Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kellan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kellan

avatar

Postów : 5
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Kellan   Nie Sty 04, 2015 12:11 am

Imię:

    Kellan

Wiek:

    25 lat

Grupa:

    Górski Wicher

Ekwipunek:

    Kellan zawsze nosi przy sobie zestaw noży umieszczony przy pasie oraz ciastka dla smoków w kieszeni.

Uzbrojenie:

    Wicher chodzi w lekkim skórzanym pancerzu wzmocnionym w ważnych punktach metalem. Jest to zbroja wytrzymała, ale nie krępuje jego ruchów. Jedyną jego bronią jest długi miecz wykonany przez niego samego. Jest to broń doskonale wyważona oraz bardzo wytrzymała. Nie można jej stępić, gdyż została ukuta w smoczym ogniu.

Wygląd:

    Jest samotnikiem, więc nie jest facetem zadbanym. Średniej długości blond włosy opadają na jego ramiona, a krótko przystrzyżona broda potęguje dziki wygląd człowieka północy.  Jego twarz przecinają trzy głębokie blizny biegnące od zielonych oczu, aż do kącika ust. Kellan jest wysoki i dobrze zbudowany. Lata pracy w kuźni i walki ukształtowały potężne mięsnie. Pod grubym wełnianym płaszczem, który nosi by się ogrzać, rysuje się ciemny skórzany pancerz. Brodacz nigdy się nie rozstaje ze swoim mieczem, który nosi w pochwie przypiętej do lewego biodra.

Charakter:

    Kellan jest mężczyzną pełnym empatii. Nie jest w stanie przejść obok cierpiącej osoby niewzruszenie. W obyciu jest radosny i dobroduszny, lecz mało osób może go poznać od tej strony. Trudno  jest uzyskać jego zaufanie. Ufa jedynie paru osobom na tyle aby walczyć z nimi ramię w ramię. W walce jest zimny i bezduszny. Na jego twarzy nie widać emocji, jedynie zabójczą determinacje.

Historia:

    Kellan nie znał swojej matki, która zmarła przy porodzie. Wychował się w kuźni u boku ojca. Jego ojciec od śmierci żony zmienił się. Stał się zimny, zamknięty w sobie, nie okazywał swojemu synowi miłości. Mimo tego wiedział jak ma go wychować. Przez całe swoje dzieciństwo Kellan ciężko trenował. Ćwiczył szermierkę, oraz kowalstwo. Jego ojciec wiedział, że czasy, w których żyją są ciężkie i zabójcze. Dlatego też jego syn w wieku 16 lat był silnym mężczyzną oraz wielkim szermierzem, gotowym aby wyjść z domu i podróżować po świecie.
    Podczas jednej ze swoich pierwszych podróży po opuszczeniu swojego domu rodzinnego Kellan chodził po górach niedaleko swojej kryjówki. Zawsze lubił góry i śnieg. Stanął nad przepaścią i wciągnął głęboko powietrze. Brakowało mu tego uczucia. Chwile relaksu przerwało ciche łkanie z dołu. Wojownik skoczył i zjechał po zboczu. Na dole otrzepał się ze śniegu i rozejrzał. Kilkanaście metrów od niego coś niezauważalnie błyszczało wśród białego puchu. Podszedł bliżej. Zauważył zwierzę wielkości psa. Jednak było coś dziwnego w tym zwierzęciu. Było srebrne. Ale zauważył też inną rzecz. To coś było ranne. Dotknął je, aby zobaczyć co się mu stało. Zwierzę zareagowało agresywnie i zaatakowało Kellana. Drapnęło go w twarz. Brodacz odsunął się gwałtownie i przyjrzał się zwierzęciu, które opadło z powrotem na ziemie. Bez żadnych wątpliwości był to smok. Kellan zmarszczył brwi. Były to bardzo rzadkie zwierzęta. Wręcz mityczne. Zielonooki znowu zbliżył się do smoka. Tym razem znacznie wolniej i ostrożniej. Przypomniał sobie, że ma w kieszeni parę ciastek – drobną przekąskę na chwile zwątpienia. Wyjął jedno z nich i rzucił w kierunku zwierzęcia. Smok delikatnie uniósł głowę i powąchał je. Zapach musiał mu się spodobać, gdyż pożarł je niemal natychmiast. Mając nadzieje, że uzyskał zaufanie zwierzęcia Kellan rzucił kolejne ciastko i podszedł do smoka. Bestia zajęła się ciastkiem, więc Wicher wejrzał w ciało smoka poszukując ran. Zauważył obszerne rozcięcie na lewym boku zwierza. Rzucił kolejne ciastko i zaczął leczyć. Zajęło mu to sporo czasu, ale gdy otworzył oczy z powrotem smok obserwował go czerwonymi jak rubin ślepiami. Brodacz podrapał zwierzaka i zaczął się oddalać, ale bestia podążyła za nim. Widocznie Zielonooki przypadł zwierzakowi do gustu. Zwierzę poszło za Kellanem, aż do jego kryjówki, więc mężczyzna stwierdził, że będzie musiał się nim zaopiekować.
    Smok zasnął w kącie jaskini. Górski Wicher zastanowił się ile to bydle musi jeść. Z pewnością dużo. Zostawił bestie w grocie, a sam udał się na polowanie do pobliskiego lasu. Po kilkunastu minutach poszukiwań zauważył sporego jelenia. Śledził go aż do rzeki w głębi puszczy. Miał już zabić zwierzę, gdy nagle usłyszał  odgłosy walki. Przeklął pod nosem, hałasy przestraszyły jego cel. Mimo swojej wściekłości, nie mógł pozostać obojętny. Zwrócił się w kierunku dźwięku, który narastał coraz bardziej. Dwieście metrów dalej zauważył ogromnego węża, a za nim młodego chłopaka, który ewidentnie był w kłopotach. Mimo swojej początkowej niechęci do ludzi, Kellan stwierdził, że nie może przejść obojętnie obok tej walki. Gdy znalazł się bliżej, zauważył, że chłopak jest ranny i zbliża się powoli do miejsca bez drogi ucieczki. Szybko wyjął nóż i rzucił nim. Trafił węża w tył głowy. Nie był to jednak rzut zabójczy. Miał na celu odwrócenie uwagi bestii. Doskoczył do zwierzęcia i zadał pierwszy cios. Cios dosiągł  celu, jednak nie zrobił na wężu wrażenia. Szybko doszedł do siebie  i zaatakował. Kellan uniknął ataku odskakując w bok i odciął głowę zwierzęcia.
    Gdy już wyeliminował zagrożenie postanowił sprawdzić co u chłopaka. Ten leżał nieprzytomny pod drzewem na skraju polany. Po krótkim badaniu stwierdził, że bestia była jadowita, a jej trucizna wyrządza teraz nieodwracalne szkody w organizmie młodzieńca. Miał już wziąć chłopaka do domu, ale zastanowił się nad smokiem, który słodko spał w jego jaskini. Z pewnością był głodny. Z braku wyboru wziął truchło węża i przerzucił przez ramię. Następnie podniósł chorego i skierował się w stronę jaskini. Gdy tylko zbliżył się do swojej kryjówki. Smok wybiegł i zaczął się łasić. Kellan uśmiechnął się. Nie tak sobie wyobrażał te mityczne stworzenia. Rzucił bestii węża, żeby zyskać chwile spokoju, a sam zajął się młodzieńcem. Używając swojej mocy leczniczej znalazł truciznę w jego ciele. Skrzywił się widząc ile szkód zdążyła już wyrządzić. To będzie długi dzień – pomyślał. Powoli usuwał wszelkie ślady jakie zostawił jad. Zajęło mu to parę godzin. Gdy skończył padł wyczerpany na swoje posłanie.
    Rankiem obudził się stosunkowo późno. Nie zdziwił go fakt, że chłopak jeszcze spał. Niestety smok już był na nogach i rzucił się Kellana. Brodacz podrapał go i zastanowił się jak go nazwać. Spojrzał jeszcze raz w czerwone ślepia. Nazwał go Ayne, co znaczy rubin. Gdy stwierdził, że przynajmniej tą sprawę ma z głowy podszedł do chłopaka i go obudził. Początkowo był zdezorientowany, ale szybko Zielonooki złapał z nim kontakt. Okazało się, że nazywa się Marcus  i należy do Poskramiaczy Ciemności – grupy buntowników, która chce uwolnić się od jarzma ludzi z powierzchni. Chłopak zaproponował wspólną wędrówkę. Okolica była bardzo niebezpieczna, a w dwójkę zawsze raźniej. Kellan i Marcus wyruszyli razem… Ale to już inna historia.

Bonus grupy:

    Moc wrodzona: oswojenie smoka – smok służy pomocą przez dwa posty. Można użyć ponownie po pięciu.

Moc:

  • Panowanie nad żywiołem ziemi. - Zielonooki może przenieść ziemie i kształtować ją według swojej woli.
  • Lecznictwo - Kellan może uleczyć dowolny cel z każdej rany lub choroby poświęcając na to odpowiednio dużo czasu. Nie jest w stanie nikogo wskrzesić.

Umiejętności:

  • Kowalstwo - Po swoim ojcu odziedziczył wybitne umiejętności kowalskie. Dzięki nim i temperaturze jaką może osiągnąć smoczy ogień wytwarza niezwykle wytrzymałą stal.
  • Szermierka - Wczesny dostęp do broni pozwolił mu na długie treningi w walce mieczem. Po wielu latach osiągnął mistrzostwo w walce bronią białą. Zrodziło to w nim niezwykłą zwinność i szybkość, a instynkt szermierza pozwala mu wychwycić ruch poprzedzający cios i sparować go.
  • Mistrzostwo noży - Człowiek północy wie, że w walce równie ważne co umiejętności może mieć zaskoczenie, dlatego też potrafi posługiwać nożami oraz nimi miotać w celu uzyskania przewagi na przeciwnikiem.

Słabości:

  • Klaustrofobia - Górski Wicher od urodzenia nie czuje się komfortowo w zamkniętych pomieszczeniach. Czuje się najlepiej na otwartych przestrzeniach.
  • Lęk przed burzami - Mimo bycia dorosłym mężczyzną Kellan boi się burzy . Stara się ukrywać przed burzą w jakimś zadaszonym miejscu, a sam dźwięk grzmotu powoduje u niego dreszcze.
  • Arachnofobia – Brodacz cierpi na powszechny lęk przed pająkami. Gdy jakiegoś zauważy wycofuje się na bezpieczną odległość.

Ciekawostki:

  • Ma najlepszego przyjaciela – Smoka, który lubi słodycze.
  • Na twarzy ma trzy długie blizny – pamiątka po dzikim smoku.
  • Uwielbia śnieg i w chwilach zwątpienia lubi odpocząć w górach.
  • Lubi się napić, ale tylko w towarzystwie.
  • Lubi dobrą muzykę i ceni muzyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Kellan   Nie Sty 04, 2015 12:24 pm

Znowu moc ogólna... No dobrze. Manipulacja ziemią - raz na trzy posty, cokolwiek nie zrobisz, musi mieć takie samo ograniczenie.

A co do drugiej mocy to na leczenie nie ma specjalnych ograniczeń.

AKCEPT, miłej gry c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
 
Kellan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF ::  :: -
Skocz do: