Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Domek Secia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 6:28 pm

Usiadła na łóżku również się chwiejąc. - ale robią to nie zabijając się...- przetarła oczko dłonią i zamrugała kilka razu - Seciu,co Cię dręczy? - owinęła się ogonkiem i patrzyła na mężczyznę. Nie rozumiała jego zachowania.
Ziewnęła pokazując kiełki. Wstała ale szybko musiała się podeprzeć biurka - Dlaczego znowu mnie krzywdzisz?...przecież nic nie zrobiłam - znowu skuliła uszy i złapała mężczyznę za rękę. Wydawało jej się,że mężczyznę coś niepokoi,jakby jakieś wspomnienia,czy może myśli. Znowu posmutniała,czyżby kolejny człowiek ze smutna przeszłością? Stąd właśnie krzywdzą innych tylko po to,żeby samemu przestać odczuwać ból?
Powrót do góry Go down
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 6:40 pm

Zaśmiał się jeszcze głośniej słysząc jej słowa.
- Jasne. Zostawiają swojego rywala rannego, krwawiącego, by czekał aż bolesna śmierć sama przyjdzie. Nie lepiej zakończyć jego życie szybciej?- odpowiedział nieco kpiąc z jej teorii. Fakt, niektórzy ludzie zabijają dopiero po porządnych torturach. On woli same tortury, poczekać aż się zagoi a potem znów.- Zabijanie jest zbyt proste. Gdyby dawało satysfakcje już byś nie żyła.- odparł rzucając jej surowe spojrzenie. Usłyszał jej pytanie, ale najzwyczajniej je zignorował. Usłyszał jej kolejne pytanie i poczuł, że łapie go za rękę. Od razu ją wyrwał i chwycił dłonią jej szyi.
- Mam wrażenie, że sama się o to prosisz.- powiedział, patrząc jej prosto w oczy.- Czym według ciebie jest prawdziwa krzywda?- zapytał i trzymając jej szyi rzucił nią na swoje łóżko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 6:50 pm

Na początku nadymała policzki ze złości,jego teoria była bardzo błędna. Miała juz mu udzielić wykładu ale nagle złapał ja za szyję..kolejny. Niedawno opuchlizna jej zeszła a teraz znowu zaczęło boleć,nawet magiczny napój nie załagodził tego bólu. Jęknęła żałośnie i złapała go obiema dłońmi za rękę. Popatrzyła na niego spojrzeniem pełnym bólu. Przecież było tak miło...Rzucił nią o łóżko,podskoczyła z tego odrzutu i szybko zwinęła się w kłębek,okryła się kocykiem i w sumie czekała. Znowu ją uderzy? Potnie?
Zadrżała na samą tą myśl,nie mogła się sprawnie poruszać,cały czas kręciło jej się w głowie.
- Przestań..proszę..- odezwała się cicho spod koca z którego wystawał tylko czubek śnieżno białego ogonka. Chciałaby stąd uciec...To tylko kolejny dowód na to,że Seth lubił się pastwić. Najwidoczniej sprawiało mu to przyjemność. Nawet nie mogła się obronić,była po prostu za słaba na tego mężczyznę.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:06 pm

Dziewczyna znów nie udzielała odpowiedzi na jego pytania. Teraz tylko czekał go schemat zaskakujących zachowań z jej strony. Teraz strach, potem pewnie rezygnacja, nagła odwaga, uporczywość i zadzior, potem znów strach i rezygnacja, po drodze może jakaś uległość i błaganie. Zwinęła się kłębek i schowała pod kocem. Ten zaczął się śmiać.
- Serio? Powtarzasz się skarbie. Ile ci zajmie aż postanowisz pokazać pazurki, co?- mówił go niej i zbliżał się do niej. Uklęknął jedną nogą na łóżku i zerwał z niej swój koc rzucając go gdzieś za siebie. - Co mam przestać?! To ty ciągle ślinisz się i kulisz zamiast odpowiadać na moje pytania. Boisz się?- nie widziało mu sie zamykanie buzi. Alkohol sprawiał, że chciał mówić więcej i więcej.- Boisz się samotności? Boisz się prawdy? Boisz się...mnie?- przyciągnął ją do siebie. Usiadł na jej brzuchu, by się nie kręciła i miała jakoś ten ogon przyciśnięty jej własnym ciałem. Chwycił jej nadgarstek jedną ręką, drugi drugą. Przycisnął je do łóżka, by i nimi nie szarżowała.
- To co robię to tylko moje chore zachcianki. Tak, jestem popierdolony i wszystkie życiowe krzywdy wyładowuję na innych. Ale wiesz co? Wiesz co jest dla ciebie większą krzywdą?- spojrzał w jej niebieskie oczęta w sposób dość surowy.- Nie wiesz nic! Jesteś głupim, zacofanym wilczkiem, który sądzi, że lesie będzie mu znacznie lepiej. To żałosne. Krzywdą dla ciebie jest to, że nie wiesz czym jest prawdziwe życie, nie znasz świata i nawet samej siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:15 pm

Trzęsła się,i to mocno. Bała się,że ten mężczyzna znowu jej zrobi krzywde,a może nawet większą niz wcześniej. Zerwał z niej kocyk,pod którym czuła sie bezpieczniej. Na pierwsze pytanmie nie odpowiedziała,popatrzyła w bok,łzy same jej napłyneły do oczu,znowu. Kręciło jej się w głowie,nie mogła utrzymać równowagi. - Tak..boję się...- odpowiedziała. Nagle usiadł na niej,był cholernie ciężki a ona krucha. Nawet nie próbowała sie wyrywać. To nawet nie miało sensu. Wahała się,ale popatrzyła mu w oczy,na twarzy miała rumieńce spowodowane przez alkohol i łzy. - Boję sie samotności bardziej niz śmierci..- odezwała się cicho- Ciebie...też się boję...- znowu odwróciła wzrok i zaczęła łkać.Skąd miała wiedzieć jak wygląda prawdziwe życie? Chciała się tego nauczyć,miała cicha nadzieję,że jej przyjaciel to zrobi...jednak zostawił ją samą i została skazana na Setha,który będzie ją krzywdził aż..aż sam chyba nie poczuje ulgi.
- Pusć mnie...boli - Zacisneła zęby,zaraz ja uderzy,na pewno. skuliła się mocniej.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:31 pm

Dopadała go dziwna frustracja i szukał sposobu, by dać jej jakoś upust. Zapewne był to efekt połączenia zmęczenia z alkoholem. Dziewczyna nie dawała mu spać, więc postanowił ją upić. Siebie przy okazji no i mają. Zmarszczył brwi i nie przejmował się jej łzami, a przynajmniej się starał, bo jednak łzy miały jakąś magiczną moc, która zazwyczaj go uspokajała i pobudzała jego sumienie. Teraz alkohol nieco to dusił. Ostatnie co widział przed śmiercią matki to łzy i panikę w jej oczach.
- Mnie również...oj.- powiedział z przesadnie udawanym smutkiem przekręcając się na bok.- Gdy właziłaś na mnie byłaś znacznie odważniejsza.- prychnął, wypominając jej wcześniejsze zachowanie, gdy nie dawała mu spać. Była taka wesolutka, odważna i pewna siebie, że nie zważała na to, iż wcześniej ją ranił, wyzywał. A to było zanim podał jej alkohol. Zacisnął nieco mocniej dłonie na jej nadgarstkach.
- Nienawidzisz mnie?- powtórzył swoje pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:37 pm

Nagły ścisk dłoni mężczyzny na nadgarstkach dziewczyny wywołał u niej głośny jęk. bolało ją to,zacisneła powieki,jednak panika wygrała. Zaczęła się szarpać,tyle ile mogła. - Nie! Nie Nienawidze Cię!...Ale puść nie! - wyjęczała wijąc się pod nim. Łkała coraz głośniej,dławiła się wręcz łzami. Czemu do cholery taki był?
Chciała wrócić do lasu,chciała,żeby jej przyjaciel był przy niej. - Przez Ciebie nie chcę być człowiekiem! Nie chcę być taka jak Ty!- Krzykneła nadal próbując sie wyszarpać
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:45 pm

Dziewczyna była znacznie delikatniejsza niż u się wdawało. Sądziła, że skoro ma w sobie coś z wilka będzie znacznie wytrzymalsza. Jęczała jakby jej próbował co najmniej je pogruchotać. Szarpanina chyba nie na wiele jej się zdała, ponieważ był masywniejszy od niej, a wiąże się z tym to, że jest również cięższy.
- Więc co ty możesz innego do mnie czuć?!- zapytał głośno prosto jej w twarz. Nie wiedział czego oczekuje poprzez to, ale chciał odnieść jakiekolwiek rezultaty. Jej zachowanie wydawało mu się zbyt naiwne by było prawdziwe.
- Dlaczego? Wolałabyś stać się kimś takim jak ja cz gnić z samotności?- zapytał, tym razem znacznie ciszej niż wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 7:51 pm

Starała się uspokoić,przestała wierzgać. Popiskiwała cicho,skierowała twarz w jego strone i lekko,na tyle ile mogła uniosła głowę. Otarła się czubkiem noska o jego,i znowu patrzyła na niego tymi wielkimi oczami - Lubię Cię,jak się uśmiechasz,żartujesz...ale nie jak bijesz...Lubię jak mi pomagasz,jak uczysz mnie nowych rzeczy,a nie jak tniesz,popychasz czy dusisz...- głowa opadła jej znowu na łóżko,była cholernie ciężka a na dodatek chyba zaczęły ją dopadać bóle brzucha.
- Skoro niby miałabym być jak Ty...To musiałabym Ci robić krzywdę...-znowu odwróciła wzrok - a ja nie chcę zadawać bólu...-zagryzła wargę,nie bolała już,rana lekko się zasklepiła.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 8:15 pm

Dziewczyna uniosła głowę i otarła się swoim nosem o jego. Wtedy jej łzy jeszcze silniej przykuły jego uwagę. Pozostał nieugięty. Puścił jeden jej nadgarstek, położył dłoń na jej czole i odepchnął jej twarz od swojej. Potem znów złapał jej nadgarstek.
- Lubisz mnie?- powtórzył po niej z niedowierzaniem i pogardą.- Jakie to słodkie. Może jeszcze zaprzyjaźnić się chcesz?- odparł sarkastycznie. Wysłuchał jej kolejnych słów. Zszedł z niej i puścił jej ręce. Stanął wyprostowany przed łóżkiem znów się lekko chwiejąc. Złapał równowagę i znów na nią spojrzał.- Zrób mi krzywdę. No już!- zawołał do niej, stojąc i czekając, aż coś mu zrobi.- Inaczej ja wyrządzę ją tobie.- zagroził jej. To był głupi rozkaz i godny masochisty. Może tego potrzebował? Szukał mocnego kopa? Musiał zrobić cokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 8:23 pm

Kiedy ja puścił przetarła skronie palcami. Zrobić mu krzywdę?...Dlaczego? Popatrzyła na niego z bólem. - Seth...przestań,błagam Cię..- jednak kiedy zagroził jej,że sam ją skrzywdzi. Zacisnęła mocno zęby,wstała podpierając się szafki. Zrobiła pare kroków w jego stronę i uniosła głowę,patrząc na niego. W porównaniu z nim była maleńka,to jeszcze bardziej ją dobiło. Sięgnęła po jeden z jego noży z paska,ręka jej drżała. Uniosła rekę,żeby go dźgnac.ale nie mogła,po prostu nie mogła. Wypuściła nóż z ręki który wbił się w ziemię. Zamkneła oczy czekając na uderzenie,nie mogła złamać jednej z zasad które wpoił jej ojciec. Jeżeli zrobiłaby krzywdę lub zabiła..niczym by sie nie różniła od tych złych.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 8:40 pm

Słyszał jej błaganie i jedynie kręcił głową nie zgadzając się z nią. Tym razem pozwolił jej swobodnie zabrać jeden z jego noży, bo sam się teraz o to prosił. Stał ze spuszczonymi rękami i czekał, aż zada mu cios. Był gotów na odczucie bólu z tym związanym. Znoszenie bólu niekiedy wychodzi mu całkiem nieźle, choć wiadomo, każdy granice swe ma. A, że Kiyo miała bardzo niski próg jego odczuwania. Wziął głęboki oddech, gdy już robiła zamach. Zamiast jednak w końcu go zranić puściła nóż, który wbił się w podłogę. Westchnął ciężko. Wyjął skręta z kieszeni. Podszedł do kominka i go odpalił. Wsadził w zęby. Przykucnął sobie i wyjął swój nóż. Położył go tak, by ostrze do połowy znajdywało się w ogniu. Wstał i podszedł do dziewczyny, wyjmując kolejny nóż.
- Podnieś to i do roboty.- brzmiało to jak rozkaz. Zaciągnął się mocno petem i przytrzymał na moment dym w płucach. Potem wolną ręką wyciągnął go z buzi i wypuścił dym prosto w jej twarz.- No już, nie bądź słaba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 8:49 pm

Otworzyła lekko oczy,jeszcze jej nic nie zrobił. Przełknęła głośno ślinę i podniosła nóż. Zacisnęła mocno zęby,nie miała wyjścia,musi mu zrobić krzywdę albo zabić. Ta nagła myśl ja przeraziła. Spotkanie z białowłosym mężczyzną już jej uświadomiła,że też ma cząstkę żądzy krwi. - Przepraszam...- szepneła i szybko kucneła,wbiła nóż w kolano mężczyzny i odskoczyła. Trzęsła się,zrobiło jej się słabo więc usiadła na ziemi. Patrzyła na Setha z szeroko otwartymi oczami...
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 8:57 pm

Dziewczyna posłusznie poniosła nóż. Widział po jej twarzy, że nadal się obawia to zrobić. On czekał po prostu na dawkę bólu. Popalał sobie słabego skręta i co chwilę wypuszczał dym przed siebie. Dziewczyna powoli kucnęła, po czym wbiła mu nóż w kolano. Syknął z bólu i odruchowo lekko zgiął nogi. Schylił się i złapał za rękojeść noża. Wziął głęboki oddech, razem z ciupką suszonki i szybkim ruchem wyjął ostrze z nogi na co jęknął cicho i skrzywił usta w grymas. Z rany intensywniej zaczęła ciec krew, a on czuć z niej silniejszy ból. O dziwo polepszało mu to w pewnym sensie samopoczucie. No i suszonka częściowo się do tego przyczyniła. Wyprostował się i oparł ciężar ciała na zdrowej nodze. Jeden kącik ust drgnął ku górze. Rzucił jej nóż na nogi, ale nie mocno. W ten sposób znów jej go podał i nie myślał, czy skaleczy ją w ten sposób czy nie.
- Na tyle cię stać?- zapytał z kpiną.- To by mnie nie powstrzymało przed zabiciem ciebie.-mruknął i czekał, aż dziewczyna zdecyduje się wykonać jeszcze jakiś cios. Machnął ręką, by ja zachęcić do powtórzenia tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 9:07 pm

Siedziała na ziemi,ale kiedy rzucił w nią nożem,szybko się odsunęła. Co on chciał..żeby Kiyo go zabiła? Patrzyła błagalnie na niego. Wstała i podeszła do niego,dała mu w twarz z liścia - Co Ci odbiło?!- Warknęła - Przecież możesz się wykrwawić! - Znowu dała mu z liścia i kopnęła w zranioną nogę. Cholera,nie mogła już więcej mu zrobić krzywdy,przecież z jednej strony była mu coś winna,uratował ją poniekąd. Nie chciała tu być..po prostu nie chciała...
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 9:21 pm

Zabić by się nie dał...chyba. Przynajmniej nie zamierzał. Za dużo krwi mu do mózgu dopłynęło i musiał się jej trochę pozbyć. Spojrzenie dziewczyny jakoś nie działało na jego litość. Nadal czekał, aż zrobi mu krzywdę. Ta wstała jakby się zezłościła i posłała mu eleganckiego liścia w twarz. Odwrócił automatycznie głowę razem z uderzeniem w kierunku ciosu. Potem dotarł do niego jej cieniutki głosik. Uśmiechnął się jeszcze szerzej i zaśmiał się ironicznie. Zanim jednak zdążył odpowiedzieć dostał kolejnego liścia i kopa w zranione kolano. Pod wpływem zwiększonego bólu noga się mimowolnie ugięła, przez co znalazł się w pozycji klęczącej na jednej nodze.
- Zamknij się i zrób użytek z noża, który masz w ręce.- odparł zniecierpliwiony i spojrzał jej w oczy. Dopalił do końca skręta, a końcówkę w której nie było suszonki tylko sam żarzący się papierek zgasił o jej nagą stopę.- No już!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 9:27 pm

Przymkneła lekko oczy,ogonem machała na boki. Przyłożyła mu nóż do gardła. No zabij,co ci szkodzi~ głos z tyłu głowy podpowiadał jej co robić. Przecież to nie mogło być trudne,skoro ludzie robili to sobie codziennie. Upuściła nóż,skoro ma go zranić,nie zrobi to jak człowiek. Zmieniła się w wilka..obnażyła kły i oblizała je. Może tamten nieznajomy mężczyzna miał rację..ona nie była dobra? Nie wytrzymała,rzuciła sie na Setha i ugryzła go w ramię,miażdżąc wręcz kości obojczyka dolnymi kłami. Szarpneła nim wściekle warcząc i rzuciła nim na drugi koniec pokoju. Najeżyła sierść i warczała. Nie myslała o niczym,była niczym zwykłe,wściekłe zwierze.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 9:47 pm

Dziewczyna przyłożyła ostrze do jego gardła. On jakby było to już odruchem uniósł lekko ku górze swój podbródek i z chorą ekscytacja patrzył jej w oczy. Nie miał pewności, że się zawaha. Wiedział jednak, że w ten sposób ją zepsuje, a raczej ona sama skaże swoje złociutkie serduszko. Po chwili jednak zrezygnowała i przemieniła się w wilka. Na jego twarzy zawitało pewne zdumienie, bo jednak dziewczyna postanowiła zadziałać. Co lepsze rozwścieczyła się nawet i zastanawiało go to, czy stało się tak pod wpływem jego słów, że zmusiła się do tego, czy może jednak instynkt coś takiego wywołał i jest zdolna do bycia mordercą doskonałym. Nagle rzuciła się na niego i wbiła swe kły w jego ramię zaciskając na nim szczęki. Krzyknął z bólu i aż zaczął odpychać jej pysk od swego barku. Wilczyca zaczęła jeszcze nim szarpać, aż puściła, a on przeturlał się gdzieś dalej, uderzając bokiem w ścianę. Krew zaczęła zalewać jego podłogę, a on wić się z bólu. Podparł się na zdrowej ręce, by lekko się unieść i spojrzeć na Kiyo. Zmusił się do lekkiego uśmiechu, jakby próbował jej powiedzieć "I o to chodziło"
- Widzisz...łączy nas więcej niż sądziłaś.- mruknął i zaśmiał sie krótko. Śmiech zakończył jęknięciem z bólu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 9:55 pm

Dyszała z wściekłości,adrenaliny i...podniecenia? Nadal nie myslała logicznie,chciała go znowu za atakowa. Czerwona barwa zdobiła jej pysk. Zasyczała i znowu rzuciła sie na Setha,przytwierdziła go do ziemi i warkneła mu prosto w twarz. Złapała go kłami za rękę,znowu zaczeła nim szarpać i nagle puściła mężczyznę.
Nie...wolno...tak...
Zapiszczała, skuliła uszy i położyła się na ziemi. Nie wiedziała co zrobiła...nic nie pamiętała,tylko krzyk bólu Setha...
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 10:13 pm

Zaczął powoli doczołgiwać się w stronę kominka opierając się tylko na zdrowej ręce. Szło mu to dość powoli i trochę się przy tym nastękał. Zanim jednak dotarł do swojego celu wilczyca znów na niego naskoczyła. Swoim cielskiem wpierw przygwoździła go do ziemi. Zdążyła się w niego wgryźć, ale nie zdążyła nim szarpać, bo postanowił poruszyć swe szare komórki i powstrzymać ją przed kolejną szarpaniną. Zrozumiał, że wystarczy mu pocierpienie, a nie od razu śmierć. Użył swej mocy i przejął kontrolę nad jej ciałem. Wilczyca czy tego chciała czy nie zeszła z niego, odsunęła się na jakiś metr i położyła się. Wtedy przestał już używać na niej swej mocy. Doczołgał się w końcu do kominka i złapał za rękojeść noża, którego otrze zatopił w ogniu. Rękojeść była dość ciepła, za to połowa ostrza była rozgrzana do mocnego gorąca. Wilczyca się spłoszyła chyba samym swoim zachowaniem.
- Jestem pod wrażeniem.- westchnął ciężko i uśmiechnął się szeroko do wilka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 10:18 pm

Mimowolnie zmieniła się w człowieka,siedziała pod ścianą i patrzyła tępo gdzieś w bok. Na twarzy miała krew mężczyzny. Była jakby nieobecna,jednak wewnątrz toczyła walkę samą z sobą. Skrzywdziła go,i nie miała wyrzutów sumienia,w sumie. To było za proste. Równie dobrze mogłaby go zabić
zabić
Czyli ona jest taka sama... nie różni się niczym. Mogłaby bez wahania wgryźć się komuś w szyje i patrzeć jak się wykrwawia. Nie słyszała głosu mężczyzny. Nie była w stanie nawet się odezwać,Seth powoli ją niszczył
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 10:33 pm

Wilczyca znowu przeistoczyła się w śliczną dziewczynę. Pół twarzy miała utytłaną jego krwią, co jego samego nie martwiło. Czuł się poniekąd spełniony. Udowodnił sobie jak i jej, że ona nie jest takim wyjątkowo dobrym duszkiem, który czyniłby wyłącznie dobro. Poniosło ją i miała ochotę go rozszarpać.
- Nienawidzisz mnie?- spytał już chyba po raz trzeci, jakby sprawdzał, czy to co robi ma na nią choćby najmniejszy wpływ. Dobra, najmniejszy ma, ale czy może większy niż mały. Dziewczyna była zszokowana chyba tym, co zrobiła, taka się wydawała. Sam podobnie wyglądał pewnego razu, a potem już czekała go tylko przemiana.
Seth podjął próbę wstania. Jedną nogę w sumie miał zdrową, a w drugiej miał krwawiącą dziurę, ale sądził, że da radę. Zacisnął zęby i wstał. Ból to tylko iluzja... Zaczął chwiejnym, kulejącym krokiem iść w stronę drzwi. Oparł się o nie zdrowym barkiem. Przekręcił kluczyk w drzwiach. Zaczął je powoli otwierać.
- A teraz wiej, byle szybko. Zanim napaleńcy cię dorwą.- powiedział do dziewczyny i zaśmiał się nikle. Jeżeli to zrobiła zamknął za nią drzwi i zsunął się do siadu, by sobie chwilę odpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Sty 27, 2015 10:37 pm

Kiedy tylko mężczyzna otworzył drzwi zareagowało wszystko,wszelkie bodźce mówiły uciekaj. Tak też zrobiła,jednak pod postacia białego wilka,wtedy będzie bedz szybciej. Jeżeli ktoś ją zaczepi,zabije. Nie było już dyskusji na ten temat. Mimo,że była już z dala od domu Setha,zostawiła tam jakas swoją częśc,której już nigdy nie odzyska.
Kiedy przekroczyła granicę,popatrzyła na nocne niebo. Nie była lepsza od tych Upadłych,tych którzy tak bardzo skrzywdzili jej przyjaciela. Jedno było pewne...nie pokaże mu się więcej na oczy.



zt.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Sty 28, 2015 9:46 pm

Dziewczyna uciekła od razu, zamieniając się w wilka. Posiedział niecałą minutę i zmusił się do tego, żeby wstać. Czuł silny ból z ręki, poszarpanego barka i dziurawego kolana. Zacisnął zęby i wyszedł z domu, by udać się do przytułku.


zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 6:45 pm

Prowadził pijanego Iluzjonistę. Miał na tyle miękkie nogi, że opierał na nim dużą część swojego ciała, przez co oboje się zataczali po drodze. Jonathan bo był pijany, a Seth dlatego, że miał na swoich barkach jego ciężar. W końcu dodreptali do chatki Setha. Otworzył on drzwi i wszedł razem z Upadłym. Zamknął je za nimi i powoli przejechał dłonią po zadrapaniach na drzwiach. Zaprowadził jasnowłosego do łóżka, by sobie na nim usiadł, legnął...cokolwiek. Puścił go w końcu i zdjął z siebie swoją płachtę. Zarzucił ją na krzesło i przeciągnął się leniwie.
- Czuj się jak u siebie...- mruknął ocierając dłonią oczy. Ruszył w stronę kominka.- Czy coś.- dodał cicho i przykucnął przy kominku. Zaczął w nim rozpalać ogień, by zrobiło się w domu cieplej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 6:50 pm

- Coś mu się stało... Tak myślę. - odpowiedział na jego pytanie.
Szedł posłusznie obok niego. Jego mętny wzrok cały czas miał wbity w swoje własne buty. Cały czas myślał o tym, że wolałby być pozostawiony na tym mrozie. Po czasie by odleciał do cholera wie dokąd. Po jakimś czasie stanęli przed chatą Setha, a białowłosy na chwilę podniósł swój ciężki łeb i spojrzał na domek, a potem na okolice, jakby chciał zapamiętać, ale pewnie nie ma szans, by zapamiętał.
- Po co to robisz? - spytał beznamiętnie niezbyt wyraźnie, kiedy został zaprowadzony do jego łóżka. Usiadł na nim i wziął się za ściąganie naramienników, oraz za jego skórzaną zbroję, ale... Tu już kiepsko mu szło.
- Jeśli możesz... To pomóż mi to zdjąć. - rzucił w stronę Setha, który siedział przed kominkiem. Jonathan opuścił głowę i oparł ją o rękę, czekał, aż ten do niego podejdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 7:03 pm

- A i tak przestałeś go szukać?- spytał ze zdziwieniem. Seth sądził, że skoro Jonathanowi tak zależało to szukałby dalej, a nie upijał się niemal do nieprzytomności.
Usłyszał pytanie Jonathana, ale nie odpowiedział od razu. Sam się musiał zastanowić nad odpowiedzią. Nad tym jaka jest na prawdę i tym jak chciałby jej udzielić. Spojrzał gdzieś w bok i nadal się zastanawiał.
- Bo zrobiło mi się ciebie żal?- spytał retorycznie, nadal nie wiedząc dlaczego to robi.- Bo wolałem cię tu przytargać niż pozwolić żebyś się tam wymroził?- rzucił i wrócił na niego spojrzeniem.- Nie wiem.- dokończył krótko odpowiadanie na to pytanie.
Rozpalił już w kominku i usłyszał znów głos Jonathana. Westchnął i podszedł w jego stronę. Bez słowa zaczął rozpinać jego zbroję i zdejmować z niego. Odłożył wszystko na bok. Następnie sam zaczął z siebie zdejmować części zbroi. Położył je tuż obok.
- A ty czemu pozwoliłeś się zabrać, skoro nie chciałeś?- spytał, choć z lekkim opóźnieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 7:13 pm

- Nie przestałem... - odpowiedział pełny frustracji. - Nie wiem... Tracę nadzieje. - dodał zaraz potem. Odpowiedź sprawiła, że Jonathan na chwilę spojrzał na niego wyraźnie zdziwiony.
- Zrobiło ci się mnie żal... - powtórzył i prychnął. - Jestem aż tak żałosny? - spytał, spuszczając wzrok. Zacisnął dłonie w pięści i wlepił wzrok w podłogę. Słyszał, jak Kapłan zaczął zbliżać się w jego stronę. Gdy pomógł mu zdjąć to cholerstwo ciążące na jego ciele, odetchnął nieco. Gdy usłyszał pytanie z jego strony, podniósł na niego wzrok. W momencie, gdy ten się schylał, by położyć swoją broń, złapał za podbródek Setha i przyciągnął go nieco do siebie, by się mu przyjrzeć.
- Szczerze to nie mam pojęcia. - odpowiedział i przybliżył go bardziej do siebie i pocałował delikatnie jego usta. Tak, alkohol zdecydowanie na niego działał, aż za bardzo. - Pociesz mnie. - dodał zaraz potem, kiedy oderwał się od jego ust. Akt tęsknoty za Dunasem. Tak, to było to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 7:30 pm

Zdziwienie na twarzy Jonathana było czymś, czego kapłan się spodziewał. Cóż...nieczęsto można coś takiego usłyszeć z jego ust. Wyjątkiem są sytuacje, gdy sobie żartuje, ale wtedy wyraźnie to słychać. Teraz tak nie było.
- Sam sobie odpowiedz.- mruknął w odpowiedzi na jego pytanie. Jonathan wyglądał teraz żałośnie, tak się też zachowywał. Seth po raz pierwszy nie miał zamiaru tego wyśmiewać. Gdyby chciał to by w prost odpowiedział, że tak. Jeżeli Iluzjonista faktycznie jest tak pochłonięty uczuciem to Pana Ważnego to ta cała żałość jest zrozumiała, nawet dla Setha.
Tuż po tym jak Jonathan odpowiedział mu na pytanie złożył delikatny pocałunek na wargach Kapłana. Jego serce jakby zadrżało. Czuł się teraz całkiem inaczej niż ostatnim razem, gdy się to stało. Deja vu? Ten nie odsunął się ani nie okazał żadnego sprzeciwu. Gdy krótki pocałunek dobiegł końca zmarszczył brwi i spojrzał w jego oczy. Usłyszał jego słowa i zanim odpowiedział po prostu usiadł obok niego.
- Chciałbym.- powiedział z lekkim smutkiem w głosie. Patrzył na niego lekko przymrużonymi oczami. Przeczesał delikatnie jego białe, jeszcze mokre włosy.- Tak samo chciałbym cię nienawidzić.- dodał jeszcze bardziej ponurym tonem spuszczając wzrok.- Ale nie potrafię cię nienawidzić...Dlatego jesteś dupkiem. Twój widok budzi we mnie dziwną frustrację, inną niż zazwyczaj, choć zachowuję się całkiem. Jesteś kimś, przez kogo nie umiem być szczery sam ze sobą i sam mi o tym przypomniałeś.- mówił z pewną skruchą w głosie, w między czasie zaśmiał się smutno. Teraz sam był żałosny. Położył dłoń na jego policzku i kciukiem delikatnie przejechał po jego skórze.- Chciałbym cię pocieszyć. Właściwie to chciałbym byś i ty pocieszył mnie.- znów się odezwał ale ciszej, zaraz po tym sam pocałował Jonathana, ale nieco dłużej niż on wcześniej go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 7:45 pm

Słysząc, że miał sobie sam odpowiedzieć... Faktycznie, sam sobie odpowiedział. Był żałosny. Wyglądał żałośnie i tak się zachowywał. Nawet w momencie, gdy go pocałował, w głębi duszy odzywał się głosik, który poniżał Jonathana jeszcze bardziej. Gdy odsunął twarz od twarzy Setha, zauważył, że był... Zły? Mimo to, nie zareagował źle. Mętnym wzrokiem spoglądał na niego, jak siada obok niego i jak zaczyna mówić... Aż na moment wytrzeźwiał nieco bardziej, kiedy usłyszał, jak Seth właśnie mówił mu coś więcej o sobie. Był smutny. Nie rozumiał kompletnie tej sytuacji. Jakby obrała kompletnie inny obrót. Sam widok smutnego Kapłana sprawił, że i jego zrobiło mu się żal. Przełknął głośno ślinę... Musiał przyznać, że to go zatkało.
- Yyy... - zdążył tylko tyle powiedzieć, czując jego dłoń na swoim policzku. Wiedział, do czego to zmierzy. W końcu nawet to sam zaczął... Problem w tym, że myślał, że jeśli pocałuje Setha, pewnie go jeszcze bardziej tym od siebie odrzuci. Zrobił to ze świadomością, że pewnie się wkurwi i go wyjebie z domu. Widział, jak ten się przybliża do niego i całuje go. Poczuł jego usta na swoich. Pocieszyć go... Odwzajemnił pocałunek, a sam nachylił się nieco bardziej w jego stronę. Podniósł się, nie odrywając pocałunku i usiadł mu na kolanach, a dłonie położył na jego talii. Wkrótce do pocałunku doszedł również język. Nie całował źle. Oderwał się na chwilę od niego.
- Pocieszę cię. - wyszeptał i powrócił do poprzedniej czynności, łapiąc wcześniej oddech. Przez jego zmącony umysł wciąż nachodziły go myśli o tym, że źle postępował w tym momencie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:00 pm

Seth nakręcał samego siebie. Jego myśli w tej kwestii nie były nigdy tak nasilone jak teraz. Możliwe, że wszystkie uczucia właśnie kumulowały się. Źle mu jednak było z tym, że towarzyszył temu wszystkiemu smutek. To połączenie dołowało go jeszcze bardziej, a mimo to chciał. Chciał pocieszyć Jonathana i chciał być też pocieszanym przez niego. Sam traktował to jak pocieszenie na swoje złe samopoczucie, które wpływało na jego dziwne zachowanie w ciągu ostatnich dni. Może myślał, że po tym, co się zaraz stanie wróci to siebie? To tego zakłamanego skurwiela, który bawił się innymi- ich ciałem, duszą i sercem. Wiedział, że Jonathan go traktuje teraz jak koło ratunkowe. To go frustrowało, mimo to chciał tego całego pocieszania się. Wiedział, że nie będzie to dla niego nic znaczyło i gdy się to skończy odejdzie i będzie szukał dalej Pana Ważnego. Dlatego chciał go nienawidzić. Wolałby go nienawidzić niż przeżywać tą całą niespełnioną miłość- bo tak to już mógł nazwać. Przypomniał sobie wszystko. Już jako gówniarz chciał go nienawidzić, a już wtedy nie mógł. Dlatego Jonathan był jego głównym obiektem wywoływania bójek. Sądził, że jeśli przerodzi to w przeciwne uczucie będzie mu lepiej, a nie udało mu się. Niby dlaczego wracał z siniakami i zadrapaniami w innych miejscach niż koledzy mu zadali? Ojciec go prał za jego pedalstwo, co go raniło. Wszystko składało się do chęci nienawidzenia Jonathana. Momentami na niego zrzucał całą winę, by było to wszystko łatwiejsze. Gdy dowiedział się, że łączy ich przeszłość i, że ma Ważnego Ktosia stał się jakby nieobecny, inny. Długo szukał dogłębnej odpowiedzi na to, a dziś wszystko do niego dotarło. Dlatego było mu smutno- był zasranym kołem ratunkowym, a mimo to chciał z tego skorzystać.
Jonathan usiadł na jego kolanach i zaczął go całować. Dłoń Kapłana z policzka powędrowała na tył jego głowy. Wplótł ją w białe włosy i przez moment przeczesywał je palcami, masując jednocześnie delikatnie jego głowę. Wpił się w jego usta i coraz łapczywiej je całował. Ssał delikatnie jego dolną wargę i co chwilę wpychał swój język do jego buzi, by pieścić jego podniebienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:09 pm

Był pijany i nie do końca rozumiał sytuację Setha. To, co powiedział, było nieco skomplikowane i byłoby nawet dla jego trzeźwego mózgu. Po prostu to było dziwne, niecodzienne, nie spodziewał się tego ze strony Setha. Jonathan również nie wiedział, że w młodości to białowłosy był obiektem westchnień Setha i że przez to właśnie się bił. Nawet z samym białowłosym.
Kapłan wyraźnie rozpływał się w tym pocałunku. Białowłosy poczuł, jak ten łapie go za tył głowy i przyciąga go bardziej do siebie. Z czasem zaczął całować coraz bardziej zaborczo, był pełen frustracji i żalu. Dokładnie to samo wyczuwał z ust Setha. Obydwoje pogrążyli się w tych samych emocjach, ale ich sytuacje były inne. Gdy w końcu zabrakło mu tchu, na chwilę oderwał się znów od niego i spojrzał mu w oczu. Sam ujął jego twarz w dłoń, przez chwilę ją badając.
- Dlaczego tego chcesz? - zadał to pytanie, fakt, dopiero po czasie. Zetknął się z nim czołem, oczekując chwilowo wyraźnej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:20 pm

Trudno było zrozumieć jego sytuację. On sam się w tym wszystkim gubił, bo nie umiał wyjaśnić swojego zachowania, reakcji. To co robił było często irracjonalne. Mówił skrótami myślowymi, które były częściowym otwarciem się, jednak i tak nie było to pełne opisanie jego sytuacji. Właściwie to i tak wiele jak na niego. O tym co powiedział, a raczej zaaluzjował nie wie nikt. Ojciec miał domysły, widział to, karał go za najdrobniejsze przewinienia.
W pocałunkach oboje mogli odczuć emocje drugiej osoby. Były tak do siebie podobne, jakby kierowali się tym samym podczas robienia tego, co właśnie robili. Mieli inne powody ku temu. Seth miał nadzieję, że jednak będzie mógł spełnić swą rządzę i na tym się wszystko skończy. Chciał się przekonać jakie uczucie będzie mu towarzyszyło później. Czy poczuje się lepiej? Nie wiedział. Tak jakby teraz chciał z siebie wszystko wyrzucić i jednocześnie sprawdzić, przebadać samego siebie. Nie udało mu się jednak tego samodzielnie zrobić, bo jasnowłosy oderwał się od jego warg i zadał pytanie.
- Bo tylko teraz mam swoją jedyną i ostatnią okazję.- powiedział cicho zamykając oczy. Gdy zdobył się na odpowiedzenie na to pytanie nie mógł patrzeć na jego twarz. Czuł jak jego serce świruje. Nie była to ekscytacja, ani adrenalina. Teraz było to coś innego, czego nigdy dotąd nie czuł. Czuł jak coś go w gardle ściska. Wolną ręką objął Iluzjonistę i przysunął bliżej, by zaraz się w niego wtulić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:35 pm

Nawet jego kolejnej odpowiedzi nie zrozumiał.
- Ostatnią? - powtórzył za nim. A no tak... Możliwe, że miał ostatnią. W końcu planował odejść, chociaż do końca nie wiedział, czy właśnie o to Sethowi chodziło. Zrobiło mu się jeszcze bardziej żal, gdy zwyczajnie go przyciągnął i się przytulił do niego. Obie dłonie wplótł we włosy Setha i przytulił go do siebie, jakby teraz zrozumiał dopiero, o co mu chodziło. Coraz bardziej docierało do niego, że to, co zrobią, będzie złe. Jonathan potraktował go jako zamiennik. Miał również wrażenie, że Kapłan miał o tym świadomość, a mimo to, brnął w to. Pomasował go po głowie, a następnie pchnął go tak, by Seth leżał na łóżku, a Jonathan nachylał się nad nim. Zdjął z siebie koszulę, a potem wziął się za ubranie mężczyzny. Rzucił je na bok, a sam powrócił do pocałunku jego ust. Pocieszy go. Tak, na pewno go pocieszy.
Od ust zaczął schodzić na szyję, przy czym zarost na brodzie mężczyzny wcale mu nie przeszkadzała w pocałunkach. Otarł się nawet o nią policzkiem. Zaczął schodzić coraz bardziej w dół, znacząc szlak pocałunków po jego obojczyku, torsie, brzuchu... Dochodząc aż do podbrzusza, wtedy białowłosy zajął się jego paskiem. Włożył tam rękę i spoglądając na twarz Kapłana, zaczął go tam masować. Nachylił się nad nim, wciąż obserwując jego twarz. Był dość delikatny. Po prostu badał jego reakcję na to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Secia   

Powrót do góry Go down
 
Domek Secia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: