Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Domek Secia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:00 pm

Seth nakręcał samego siebie. Jego myśli w tej kwestii nie były nigdy tak nasilone jak teraz. Możliwe, że wszystkie uczucia właśnie kumulowały się. Źle mu jednak było z tym, że towarzyszył temu wszystkiemu smutek. To połączenie dołowało go jeszcze bardziej, a mimo to chciał. Chciał pocieszyć Jonathana i chciał być też pocieszanym przez niego. Sam traktował to jak pocieszenie na swoje złe samopoczucie, które wpływało na jego dziwne zachowanie w ciągu ostatnich dni. Może myślał, że po tym, co się zaraz stanie wróci to siebie? To tego zakłamanego skurwiela, który bawił się innymi- ich ciałem, duszą i sercem. Wiedział, że Jonathan go traktuje teraz jak koło ratunkowe. To go frustrowało, mimo to chciał tego całego pocieszania się. Wiedział, że nie będzie to dla niego nic znaczyło i gdy się to skończy odejdzie i będzie szukał dalej Pana Ważnego. Dlatego chciał go nienawidzić. Wolałby go nienawidzić niż przeżywać tą całą niespełnioną miłość- bo tak to już mógł nazwać. Przypomniał sobie wszystko. Już jako gówniarz chciał go nienawidzić, a już wtedy nie mógł. Dlatego Jonathan był jego głównym obiektem wywoływania bójek. Sądził, że jeśli przerodzi to w przeciwne uczucie będzie mu lepiej, a nie udało mu się. Niby dlaczego wracał z siniakami i zadrapaniami w innych miejscach niż koledzy mu zadali? Ojciec go prał za jego pedalstwo, co go raniło. Wszystko składało się do chęci nienawidzenia Jonathana. Momentami na niego zrzucał całą winę, by było to wszystko łatwiejsze. Gdy dowiedział się, że łączy ich przeszłość i, że ma Ważnego Ktosia stał się jakby nieobecny, inny. Długo szukał dogłębnej odpowiedzi na to, a dziś wszystko do niego dotarło. Dlatego było mu smutno- był zasranym kołem ratunkowym, a mimo to chciał z tego skorzystać.
Jonathan usiadł na jego kolanach i zaczął go całować. Dłoń Kapłana z policzka powędrowała na tył jego głowy. Wplótł ją w białe włosy i przez moment przeczesywał je palcami, masując jednocześnie delikatnie jego głowę. Wpił się w jego usta i coraz łapczywiej je całował. Ssał delikatnie jego dolną wargę i co chwilę wpychał swój język do jego buzi, by pieścić jego podniebienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin


Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:09 pm

Był pijany i nie do końca rozumiał sytuację Setha. To, co powiedział, było nieco skomplikowane i byłoby nawet dla jego trzeźwego mózgu. Po prostu to było dziwne, niecodzienne, nie spodziewał się tego ze strony Setha. Jonathan również nie wiedział, że w młodości to białowłosy był obiektem westchnień Setha i że przez to właśnie się bił. Nawet z samym białowłosym.
Kapłan wyraźnie rozpływał się w tym pocałunku. Białowłosy poczuł, jak ten łapie go za tył głowy i przyciąga go bardziej do siebie. Z czasem zaczął całować coraz bardziej zaborczo, był pełen frustracji i żalu. Dokładnie to samo wyczuwał z ust Setha. Obydwoje pogrążyli się w tych samych emocjach, ale ich sytuacje były inne. Gdy w końcu zabrakło mu tchu, na chwilę oderwał się znów od niego i spojrzał mu w oczu. Sam ujął jego twarz w dłoń, przez chwilę ją badając.
- Dlaczego tego chcesz? - zadał to pytanie, fakt, dopiero po czasie. Zetknął się z nim czołem, oczekując chwilowo wyraźnej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:20 pm

Trudno było zrozumieć jego sytuację. On sam się w tym wszystkim gubił, bo nie umiał wyjaśnić swojego zachowania, reakcji. To co robił było często irracjonalne. Mówił skrótami myślowymi, które były częściowym otwarciem się, jednak i tak nie było to pełne opisanie jego sytuacji. Właściwie to i tak wiele jak na niego. O tym co powiedział, a raczej zaaluzjował nie wie nikt. Ojciec miał domysły, widział to, karał go za najdrobniejsze przewinienia.
W pocałunkach oboje mogli odczuć emocje drugiej osoby. Były tak do siebie podobne, jakby kierowali się tym samym podczas robienia tego, co właśnie robili. Mieli inne powody ku temu. Seth miał nadzieję, że jednak będzie mógł spełnić swą rządzę i na tym się wszystko skończy. Chciał się przekonać jakie uczucie będzie mu towarzyszyło później. Czy poczuje się lepiej? Nie wiedział. Tak jakby teraz chciał z siebie wszystko wyrzucić i jednocześnie sprawdzić, przebadać samego siebie. Nie udało mu się jednak tego samodzielnie zrobić, bo jasnowłosy oderwał się od jego warg i zadał pytanie.
- Bo tylko teraz mam swoją jedyną i ostatnią okazję.- powiedział cicho zamykając oczy. Gdy zdobył się na odpowiedzenie na to pytanie nie mógł patrzeć na jego twarz. Czuł jak jego serce świruje. Nie była to ekscytacja, ani adrenalina. Teraz było to coś innego, czego nigdy dotąd nie czuł. Czuł jak coś go w gardle ściska. Wolną ręką objął Iluzjonistę i przysunął bliżej, by zaraz się w niego wtulić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin


Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:35 pm

Nawet jego kolejnej odpowiedzi nie zrozumiał.
- Ostatnią? - powtórzył za nim. A no tak... Możliwe, że miał ostatnią. W końcu planował odejść, chociaż do końca nie wiedział, czy właśnie o to Sethowi chodziło. Zrobiło mu się jeszcze bardziej żal, gdy zwyczajnie go przyciągnął i się przytulił do niego. Obie dłonie wplótł we włosy Setha i przytulił go do siebie, jakby teraz zrozumiał dopiero, o co mu chodziło. Coraz bardziej docierało do niego, że to, co zrobią, będzie złe. Jonathan potraktował go jako zamiennik. Miał również wrażenie, że Kapłan miał o tym świadomość, a mimo to, brnął w to. Pomasował go po głowie, a następnie pchnął go tak, by Seth leżał na łóżku, a Jonathan nachylał się nad nim. Zdjął z siebie koszulę, a potem wziął się za ubranie mężczyzny. Rzucił je na bok, a sam powrócił do pocałunku jego ust. Pocieszy go. Tak, na pewno go pocieszy.
Od ust zaczął schodzić na szyję, przy czym zarost na brodzie mężczyzny wcale mu nie przeszkadzała w pocałunkach. Otarł się nawet o nią policzkiem. Zaczął schodzić coraz bardziej w dół, znacząc szlak pocałunków po jego obojczyku, torsie, brzuchu... Dochodząc aż do podbrzusza, wtedy białowłosy zajął się jego paskiem. Włożył tam rękę i spoglądając na twarz Kapłana, zaczął go tam masować. Nachylił się nad nim, wciąż obserwując jego twarz. Był dość delikatny. Po prostu badał jego reakcję na to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 8:52 pm

Usłyszał głos Jonathana, ale nie odpowiedział mu. Przełknął jedynie głośno ślinę. Wiedział, że Jonathan zaczynał powoli rozumieć sytuację, a poznał to po tym jak jasnowłosy go mocniej do siebie przytulił. W tym momencie nawet on sam poczuł, że łzy napływają do jego oczu. Zacisnął powieki i wziął głęboki wdech. Już raz pogodził się z tym, że Jonathan będzie dla niego niedostępny, teraz znów przyszło mu zmierzyć się z tą myślą i w takiej sytuacji jak ta było to dla niego trudniejsze. Zaraz iluzjonista pchnął go tak, że Seth padł plecami na łóżko. Jego ręce bezwładnie podążyły za nim i odbiły się lekko od materaca. Jonathan pozbył się górnej odzieży ich obojga. Seth spojrzał na niego lekko przymrużonymi oczami, w których było widać gotowość. Następnie znów połączyli się w pocałunkach które oboje odwzajemniali. Jasnowłosy zaczął swymi wargami pieścić jego skórę na policzku, żuchwie, szyi...schodził coraz niżej. Jedna dłoń Setha spoczęła na jego szyi. Zaczął sobie delikatnie przygryzać wewnętrzną stronę policzków. Swoimi pocałunkami Jonathan dotarł już o podbrzusza, co sprawiło, że na skórze kapłana pojawiła delikatna gęsia skórka. Pasek jego spodni został rozpięty, a dłoń upadłego powędrowała do jego spodni, gdzie zaczynała swoje działania.
- Nie musisz się teraz wahać.- powiedział i uniósł się do siadu i oparł się z tyłu jedną ręką. Druga znów powędrowała na szyję upadłego.- Teraz jest już na to za późno.- wyszeptał i pocałował go w usta, angażując w to swój język.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 9:07 pm

chuj:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 9:22 pm

Pociesznie:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 9:36 pm

Tak:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 9:50 pm

Umcia umcia:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:00 pm

nie:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:12 pm

Smuteg:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:21 pm

tak:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:32 pm

fmdjgerif:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:41 pm

tak:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:52 pm

Był na dole chyba przez smutek, który w nim siedział. Czuł się spełniony tylko pod jednym względem. Po względem seksualnym, o czym świadczyło to, że doszedł. Cała reszta została jeszcze bardziej wzburzona. Poza tą jedną kwestią poczuł się jeszcze gorzej.
Jego odpowiedź wywołała w tym temacie u niego jeszcze większe zaintrygowanie. Nie sądził, że będzie to akurat ten moment. Wtedy właściwie niczego takiego nie zrobił. Walnął go kamieniem w łeb i zakuł go w łańcuchy, więc pobudka miła też nie była. Dopiero potem do medyków go zaprowadził.
- Czemu akurat wtedy? Co takiego się stało?- spytał, bo chciał to wiedzieć. W tej kwestii chciał wiedzieć sporo. Potem usłyszał pytanie i odwrócił głowę w stronę Jonathana, by spojrzeć mu w oczy.- A powinienem?- spytał, patrząc na niego znów z pewnym żalem. Przetarł swoje spocone czoło ręką. Iluzjonista się do niego przysunął, objął go i pocałował. Ten przymknął oczy i pozwolił sobie na cieszenie się przez moment tym pocałunkiem. W pewnym momencie jednak z premedytacją go przerwał.
- Nie zachowuj się jakby to dla ciebie coś znaczyło.- powiedział dość surowym tonem, z frustracją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 10:59 pm

Tak, był to głupi moment. W zasadzie nie wiedział czemu wtedy mógł coś czuć do Setha.
- Nie mam pojęcia. - odparł beznamiętnie. - po prostu w pewnym momencie chciałem się do ciebie zbliżyć, sądzę, że to akurat wtedy sobie uświadomiłem. - dodał, patrząc mu w oczy. Stosunek sprawił, że alkohol niemal wypocił się z jego ciała i czuł, że był o wiele trzeźwiejszy. Mimo to, ta sytuacja wciąż do niego nie dochodziła.
- Nie wiem. - znów odpowiedział na jego pytanie, widząc żal w jego oczach odwrócił od niego na moment wzrok. A więc... Skrzywdził go tym, tak?
- Znaczy to dla mnie bardzo wiele, ale nie tak, jakbyś ty tego chciał. - odparł całkiem szczerze, a jego wyraz twarzy zmienił się na nieco bardziej agresywny, widząc, że ten oparł się jego pocałunku. Złapał go za podbródek i złączył ponownie ich usta, gryząc i ssąc jego dolną wargę. Gdyby mógł, przeleciałby go jeszcze raz. Jednakże nie planował tego. Nie teraz.
- Dobranoc. - powiedział po chwili, pocierając dłonią jego policzek i wtulił się w niego, póki mógł sobie na to pozwolić. Jutro pewnie będzie to wyglądało inaczej. Na pewno. Będzie jeszcze gorzej. Podświadomie to wiedział. Westchnął i zamknął oczy, po jakimś czasie odlatując w sen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 11:10 pm

Na jego odpowiedź nie powiedział już nic. Niby coś ona wyjaśniała, jednak dla niego niewystarczająco. Oczekiwał więcej z odpowiedzi na to pytanie, ale wiedział, że więcej chyba Jonathan nie ma już do powiedzenia.
Seth sam nie wiedział. Czy żałował tego, że go uratował? Raczej nie, choć wtedy wydawał mu się obojętny. Nie był wstanie teraz na to odpowiedzieć, bo wtedy miał zupełnie inne podejście do jego osoby niż teraz. Czy żałował tego, że się właśnie pieprzyli. Też nie. Przekonał się więcej o tym, co siedzi w jego głowie, mimo że czuł się jeszcze bardziej do dupy. Przekonał się, że nawet wyżycie seksualne na nim mu nie polepszy humoru, a nawet wręcz przeciwnie.
- Nie kpij sobie teraz. Znaczyło to dla ciebie tyle, co przeruchanie się z kimkolwiek, by na moment przestać odczuwać brak tego kogoś.- powiedział z wyrzutem i gniewem. Gdy Jonathan znów podjął próbę pocałowała go, ten silniej ugryzł go w wargę i odepchnął od siebie. - Nie rób tego więcej.- warknął, co brzmiało niemal jak groźba. Zerwał się i ubrał szybko. Rzucił w niego jego ubraniami.- Ubieraj się.- powiedział surowo i zaczął krążyć po pomieszczeniu.- Ubieraj się i wypierdalaj stąd męska dziwko!- wydarł się za niego i nie mogąc już hamować swojego gniewu wziął krzesło do rąk i rzucił nim gdzieś w bok. Uderzyło po półkę z książkami, wywalając wszystko na ziemię. Podszedł do kominka i wrzucił nerwowo tam drewno, a jakiż żarzący się kawałek wyturlał się z niego prosto na jego stopę. Syknął jeszcze bardziej wkurwiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Nie Lut 15, 2015 11:19 pm

Nie potrafił załagodzić jego uczuć, a wręcz przeciwnie... Usłyszał wobec niego być może słuszne oskarzenia. Próba pocałowania go również się nie powiodła, zamiast tego ten użarł go w wargę, przez co syknął i odsunął się. Niezły obrót akcji. Zupełnie jak sen. Słysząc te oskarżenia i nakaz, by się ubierał, zrobił to posłusznie. Sprawiał wrażenie, jakby ten napad złości u Setha nie sprawiał w nim większego wrażenia. Po prostu przyjął cios. Męska dziwka... Tak. Stał się nią właśnie w tym momencie. Przez chwilę stał i obserwował zajście pozornie beznamiętnym wzrokiem. Potem wbił na moment spojrzenie w plecy Setha, który siedział przy kominku. Kiedy założył na siebie swoją zbroję, skierował się do wyjścia.
Wyszedł bez słowa.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Pon Lut 16, 2015 6:14 pm

Emocje w nim pulsowały. Miał ochotę zrobić teraz komukolwiek krzywdę. Właściwie na najbardziej chciał wyrządzić ją Jonathanowi, jak to robił kiedyś, gdy nie umiał sobie z tym wszystkim poradzić. Stał niemal w bezruchu z utkwionym wzrokiem w tańczące płomienie. Zacisnął pięści i zęby i jedynie nasłuchiwał to, co robił iluzjonista. W jego oczach powoli pojawiały się łzy. Tym bardziej nie zamierzał na niego spojrzeć. Usłyszał trzaśnięcie drzwiami i dopiero wtedy się odwrócił. W jego oczu wypłynęły kolejne łzy. W pewnym momencie wydarł się głośno, próbując wyładować wszystko co nim targało. Nie mógł teraz spać. Był wkurwiony, zrozpaczony i taki...żałosny. Ubrał swoją zbroję i płachtę, po czym wyszedł z domu, mimo że zapadł już niemal zmrok.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 8:20 pm

W oddali już widziała ten znajomy dom,przyśpieszyła nieznacznie majac nadal tajemniczy pakunek w pyszczku. Kiedy dotarła na miejsce,przystaneła przy drzwiach chatki, by ten mógł z niej zejść. Rozglądała się,na szczęście większosc ludzi z powierzchni spało,i niewielu ją widziało. OPoza tym,mogła czuć sie bezpiecznie w towarzystwie Setha. Przy nim nikt by jej krzywdy nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 8:38 pm

- Nie ma mowy.- mruknął, kręcąc głową. Wstał i postanowił iść sam. Wprawdzie przez kawałek drogi się zataczał, ale potem zaczynał powoli trzeźwieć. Nie zamierzał jechać na jej grzbiecie. Szczypta dumy mu jeszcze pozostała i tego robić nie chciał. Poza tym trochę ważył. Zastanawiało go co to jest za paczuszka, ale jeszcze o to nie pytał.
Dotarli już do jego domu. Otworzył drzwi i wpuścił dziewczynę do środka. Rozejrzał się z pewnym obrzydzeniem po wnętrzu. W kominku się jeszcze żarzyło, a krzesło nadal leżało obok wywróconej półki z książkami.
- Poczekasz tu chwilę?- spytał, wskazując ręką łóżko, by sobie usiadła. Sam wyszedł na dosłownie kilkanaście minut. Potem wrócił, mając w rękach jakieś ubranie. Rzucił je na razie na krzesło, które jeszcze stało.
- Co jest w tym pudełku?- spytał w końcu, bo chciał wiedzieć co dziewczyna tam trzyma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 8:42 pm

Usiadła posłusznie kiedy zmieniła sie w człowieka,położyła pakunek na kolanach. Rozejrzała się dyskretnie po pomieszczeniu. Widać,Seth czymś się zdenerwował,musiał wyładować swoją frustrację na przedmiotach martwych.
Kiedy zadał jej pytanie oderwała wzrok od zniszczonego krzesła i uśmiechnęła się delikatnie.
- Coś co dostałam od ojca - postawiła uszka,nigdy nie miała tego na sobie,no może raz. Podobno należało do jej matki.
- Odwróć się to Ci pokażę - wyszczerzyła kiełki i pomachała wesoło ogonem.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 8:53 pm

Sam próbował ignorować fakt, że dziewczyna zwróciła uwagę na tutejszy burdel, który sam stworzył pod wpływem frustracji. I tak zniszczył mniej niż mógłby to zrobić. Zamiast dalszego rozwalania wyszedł i się najebał.
- Czyli jednak dał ci coś ludzkiego.- westchnął i pokręcił głową. Jej ojciec musiał mieć intelekt o poziomie poniżej przeciętnej. Dlaczego zmuszał ją do życia w lesie, skoro w połowie lub nawet więcej niż w połowie jest człowiekiem? Nie chciał mieć normalnej córki?
- Niech ci będzie.- mruknął i podszedł do kominka. Przy okazji stał tyłem do niej. Kucnął i zachwiał się jeszcze, ale zaraz złapał równowagę. Zaczął dorzucać do kominka, by znów wzniecił się tam ogień. Trochę podmuchał i sie udało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:00 pm

Opuściła lekko głowę na pudełko i przejechała po nim dłonią. To był prezent który starannie ukryła,nie chciała żeby się zniszczył. Nie skomentowała wypowiedzi męzczyzny,sama nie bardzo rozumiała po co ojciec jej to dał. Delikatnie otworzyła wieczko i położyła je na łóżku. Z pakunku wyjęła krwistoczerwony materiał i ładnie pasujący blado różowy pas.
Wstała z miejsc i zaczeła go nakładac na siebie,był ciut za duży,więc trochę odsłaniało jej ramiona i plecy. Związała starannie pas w supeł,który nauczył ją ojciec. musiała jedynie jakby przewlec ogon przez mały otwór w kimonie. Przyjrzała się ubraniu jeszcze raz,miał ładne motywy kwiatowe,ale nie jakies pstrokate,tylko stonowane.
Pokręciła nosem i w końcu zrobiła krok w strone bruneta.
- już!- postawiła uszka ciekawa jego reakcji.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:08 pm

Usłyszał znak, że dziewczyna już chce mu pokazać swą niespodziankę. Wstał i odwrócił się od niej przodem. Zlustrował ją wzrokiem i uniósł brwi.
- Cóż...- mruknął i podrapał się po głowie, jakby był w niezręcznej sytuacji. Podszedł do krzesła, na które rzucił jakieś szmaty i podniósł je. Gdy zaczął je prostować okazało się, że jest to okazała suknia. W sumie to w bardzo podobnych barwach. Była koloru czerwonego i miała kremowe wstawki. Była dość skromna. Spuszczona w dół, powinna sięgać do stóp. Rękawy sięgały do łokci, gdzie był uwiązane kremową wstęgę. Nalej były szerokie, zwisającego. Złapał suknie w miejscach ramion i pokazał dziewczynie.
- Właśnie po to przed chwilą wyszedłem.- zaśmiał się ironicznie i pokręcił głową. Podał jej suknię do rąk.- Zrób z tym co chcesz. W tym też jest dobrze.- mruknął i odsunął się kawałek. Przez moment się zastanawiał co robić. Miał w końcu jej pokazać coś co jego zdaniem jest pozytywne w ludzkości. Wyjął więc z szufladki skręta, bo co innego mogłoby dawać radość- hehe. Odpalił go od kominka i sam się dwa razy zaciągnął. Podał go dziewczynie.
- Spróbuj. To cię rozluźni.- odparł i obserwował jej poczynania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:19 pm

Uśmiechnęła sie szerzej kiedy reakcja Setha była taka,jaka oczekiwała. Upadły podszedł do jednego z ocalałych krzeseł i pokazał jej jakas sukienkę,była bardzo ładna. Ucieszona dziewczyna szybko zdjęła z siebie kimono i włożyła na siebie prezent od Setha.
- Dziękuję! jest świetna! - zaczeła się obracać i patrzyła jak suknia ładnie układa sie w stożek. Nie miała tylko otworu na ogonek,musiała więc uwazać przy zbyt intnsywnych emocjach. Przytuliła sie do bruneta. - ale ja nic dla Ciebie nie mam..- powiedziała smutnym głosem.
Kiedy go puściła, Kapłan zapalił coś..no dziwnego a później wręczył jej. Naśladowała to co robił,wzieła do ust skrecisza i zaciagneła się. Cóż..mały atak kaszlu i zakręciło jej się w głowie,zachwiała sie na nogach i padła tyłkiem na podłogę. Już po jednym buchu była dośc przymroczona,ale to było zabawne. Nawet tak niekomfortowy upadek doprowadził ją do śmiechu
- Cooo to takiego? - tym razem wzieła kolejnego bucha bez ataku kaszlu tylko popatrzyła lekko przyćmionym wzrokiem na Setha.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:29 pm

Właściwie nie spodziewał się, że już ja włoży. W końcu kimono było chyba ważne dla niej, dlatego sądził, że suknia, którą przytargał będzie już jej nie potrzebna. Spostrzegł, że ogon i brak otworu jej przeszkadza. Dla niego nie było to jakimś specjalnym problemem. Podszedł i chwycił materiał sukni z jej tylnej części. Zrobił nożem niewielką dziurę, by dziewczyna mogła przez niego swój pędzel przecisnąć.
- Nie czuj się zobowiązana. Nie należy do mnie. Ukradłem ją przed chwilą, ale nie martw się tym.- mruknął beznamiętnie, bo jednak do takich miłych gestów ze swojej strony nie nawykł i nie wiedział jak powinien się zachować. Poza tym było to dobre tylko w części, bo suknię ukradł, a by to zrobić włamał się do pierwszego lepszego domu przez okno.
- Ziółka na zrelaksowanie się.- odpowiedział jej i złapał ją za jedną rękę, by ją dźwignąć do góry. Widział jak szybko zaczyna to na nią działać, więc po jej drugim buchu zabrał jej skręta i sam dopalił go do końca. Na jego twarzy pojawił się nikły uśmiech. Było mu trochę luźniej, ale nie działało to na niego tak silnie jak na nią. - To jest jednak z lepszych rzeczy, które dostaniesz wśród ludzi.- odparł i poczochrał ją po włosach.- Wiesz, co?- spojrzał na jej głowę.- Nauczyłem się kiedyś czegoś. Nie ruszaj się.- mruknął i obszedł dziewczynę, zatrzymując się za jej plecami. Zaczął przeczesywać jej włosy i zaczął tworzyć z nich nieco nieudolnego warkocza, ale jednak jakieś upięcie włosów zrobił, brawo! Związał koniec pseudo warkocza sznurkiem.
- Już.- westchnął i ułożył imitację warkocza na jej ramieniu, po czym wskazał jej lustro na ścianie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:40 pm

Przymróżyła lekko oczy próbując przewertować to co do niej mówił. Ukradł dla niej sukienkę..Wybuchła smiechem,to było zabawne,ale nie śmieszne,niezgrabnie oparła się o niego.
- No cos ty?..mam nadzieje,że właścicielka mnie nie zbije przez to - znowu sie zaśmiała i pomachała ogonkiem. Seth był na tyle dobry,że zrobił jej mały otworek na kitę.
Znowu Upadły czymś ja zaskoczył,tym razem zrobił jej warkocza,sięgał jej aż za pas.
Popatrzyła na swoje odbicie i uradowana przełozyła warkocz na ramię tak by opadało jej na pierś. - nie wiedziałam,że umiesz takie rzeczy! - odwróciła sie przodem do Kapłana i ucałowała go w policzek.
- tooo...co teraz? - wyszczerzyła się do niego i zadziornie pacneła go po twarzy ogonkiem. Robił dla niej tyle dobrego a ona nie wiedziała jak mu się odpłacić..na pewno się zrewanżuje.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 9:52 pm

Sam się nawet podkusił na śmiech, gdy usłyszał, że ona to robi. Był już gotowy na to, że odda sukienkę i każe ją odnieść z powrotem. I tak by tego nie zrobił.
- Nie sądzę. Właśnie jest przykuta do drewnianego łóżka. Wiesz co mam na myśli..- powiedział z udawaną tajemniczością, jakby bał się, że ktoś ich usłyszy. Do całej gry aktorskiej dołożył jeszcze palec do swoich ust, który był gestem jakiegoś sekretu. - Sam o tym niemal zapomniałem.-znów podrapał się po głowie i wzruszył ramionami, by dać sobie charakter obojętnego. Odkąd mieszka w podziemiach jeszcze nigdy nikogo tak miło (na swój sposób) nie potraktował jak ją. Powinna się czuć zaszczycona.
- Co teraz?- powtórzył po niej i zaczął się zastanawiać. Rozejrzał się po pomieszczeniu i podszedł do miejsca, które było niemal graciarnią. Zaczął rozpychać różne przedmioty, aż wyjął stary gramofon. Przetarł go z kurzu i nastawił go odpowiednio. Nagle zaczęła w jego domu rozbrzmiewać spokojna muzyka.- Nie używałem tego od lat.- westchnął jakby sam do siebie.- Teraz mało kto to robi...wielu zapomniało o tego istnieniu. Gdy byłem dzieckiem podobały mi się biesiady, na których wszyscy się razem bawili.- odparł patrząc na dziewczynę. Podszedł do niej i ujął jedną jej dłoń, a drugą ręką objął ją w pasie.- Nie jestem dobrym tancerzem, ale sądzę, że nigdy tego nie robiłaś.- powiedział i zaśmiał się z samego siebie. Nie wierzył, że to robi. Zaczął ją powoli i ostrożnie prowadzić w tańcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:07 pm

Patrzyła na niego z przymrużonych powiek i przytakiwała. - Nikomu nie powiem,słowo - staneła na palcach i szepneła mu do ucha i znowu przytakneła z udawaną powagą - to nasza tajemnica...da sukienka jest swietna - znowu przytakneła i wodziła wzrokiem po podłodze. Była lekko zamroczona,no może bardziej niz lekko.
Seth również sie zaśmiał,popatrzyła na niego nagle poważniejąc. Miał taki uroczy śmiech,twarz też była zupełnie inna. Nagle poszedł do jakiegoś kąta w pokoju i wyciągnał pewno urządzenie. Widziała je kiedyś jak obserwowała ludzi w barach,jak tanczyli i słuchali muzyki. W pokoju uniosła sie delikatna melodia. Przekrzywiła lekko głowę,wsłuchując się w hipnotyzującą melodię. Seth pochwycił jej dłoń,poczyła dotyk na swoim biodrze. Popatrzyła w te jego miodowe oczy i przełknęła głośno ślinę.
- jakoś damy rade..-odezwała się cicho i dała się prowadzić. Może to przez te obserwacje,ale szło jej całkiem nieźle,nie nadepnęła go ani razu. Zamknęła oczy i dała się ponieśc tej słodkiej muzyce.
Połozyła głowe na torsie mężczyzny i wsłuchiwała się w bicie jego serca. Ten narkotyk działał na nią  tak jak pewnie na kazdego,była jakby w innym swiecie, Nie wierzyła,że może tak dobrze bawić sie akurat z nim.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:16 pm

Słuchał jej głosu, gdy sama wczuła się w ich spisek i uśmiech mimowolnie wpełzł na jego twarz. Jej osoba w ten chwili powoli odganiała jego myśli od rzeczy, które zdarzyły się w przeciągu ostatnich kilku godzin. Teraz bardziej się na niej skupił i łatwiej było mu sobie z tym wszystkim radzić. Zapewne kiedy już się rozdzielą i wedle obietnicy da jej spokój wszystko wróci, ale teraz ni chciał sobie tym głowy zaprzątać.
Wpierw prowadził ją bardzo ostrożnie, jednak gdy tylko spostrzegł, że sobie radzi, zaczął prowadzić ją nieco odważniej. W jednym momencie ją nawet obkręcił, przy czym sam omal się nie potknął, bo choć umysł już coraz mnie był pod wpływem alkoholu, on nadal pływał w jego krwi. Poza tym jeszcze kręt robił swoje. Potem dziewczyna do niego przyległa, a on pewniej ją objął, jakby pilnował, by zaraz gdzieś nie upadła. On sam chyba pierwszy raz od dawna na moment zapomniał o samotności. Za chwilę znów ją obkręcił.
- Idzie ci znacznie lepiej niż się spodziewałem.- przyznał z uznaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:28 pm

Tańczyła bedąc myslami zupełnie gdzi indzie,jakby w innym świecie,dużo lepszym. Dała sobą prowadzić,Seth nie był takim złym tancerzem jak się opisywał. Prowadził delikatnie acz pewnie,każdy ruch można było jasno wyczytać.
Z transu wyrwał ją głos Upadłego,uśmiechneła się i dotknęła dłonią jego policzka. - a Ty mógłbyś sie tak uśmiechac jak teraz,Seth - znowu do niego przylgnęła,ziółka robiły swoje. staneła na palcach i pocałowała bruneta w kacik ust. Kiedy odsuneła się od niego,delikatnie znowu sie uśmiechneła.
- mogło by być tak zawsze..tak miło..- popatrzyła w bok. W zyciu nie śmiała się tak często,takiego szczęscia nie czuła oraktycznie nigdy. Chociaż,może raz. Kiedy wydawało jej się,że Lucjan opanował swoją przemianę. Wtedy własnie widziała go ostatni raz. Miała nadzieję,że ułozuy sobie zycie. Tak,była szczesliwa nawet kiedy ją opuscił,nawet wtedy kiedy potrafiła nie jest i nie pic przez parę dni z tęsknoty. żyła jego szczęsciem,jego uśmiechem. A teraz tego nie było.
Mimo,że miała tak bolaca prawdę w głowie,nadal sie usmiechała. Bo Seth był obok,bo jej pomagał. Miała nadzieję,że i on chociaż trochę czuje sie lepiej. - nie chce,żebyś odchodził...- znowu na niego popatrzyła.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:36 pm

Trawka potrafiła człowieka wprowadzić w całkiem inny stan niż ten, w którym dopiero co był. Przenosi do innej rzeczywistości, bardziej kolorowej i radosnej, takie w której się mniej przejmuje. Miał jakiś tam zapas zielska i popalał je właściwie wtedy, gdy był bardziej nerwowy. Czyli ostatnio nieco częściej, ale jednak nie ma to działania na tyle długotrwałego, by cały czas trzymało go na wodzy.
- To nie takie proste.- westchnął, ale mimo to nie pochmurniał. I tak właściwie jego zachowania są nieco naturalniejsze od większości Upadłych. Został wychowany na brutala i to nie jest łatwo w nim zmienić, ale ogólnie jego mimika bywa niekiedy zwykła, a nie sztuczna na potrzeby odstawiania sceny i prowadzenia jakiejś chorej gry. Zaraz dziewczyna uniosła się na palce i pocałowała go w kącik ust. Wpierw prychnął, ale zmarszczył przy tym czoło i odwrócił głowę w bok. Niedługo po tym zatrzymał się i przerwał taniec. Jednak nadal ją tak trzymał, jakby na moment się zawiesił.
- Jest to niemożliwe.- powiedział, nadal patrząc w ten sam punkt. Odpowiedź chyba dotyczyła obu jej wypowiedzianych dwóch ostatnich zdań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 11:19 pm

Zawiesiła głowę,cały dobry humor szlag trafił. - dlaczego odejdziesz?...- zacisneła zeby i znowu łzy napłynęły jej do oczy - zrobisz to samo co on?! - wrzasneła na niego roztrzęsionym głosem - najpierw dajesz jakąś złudną nadzieję a później zostawisz,tak?!- wyrwała mu się i lekko odepchnęła od siebie. Przysiadła na łóżku i zakryła dłońmi twarz. Mogła to przewidzieć,że tak będzie..to było zbyt piękne.
Najpierw ma poznać jak to jest poczuć szczescie a za moment ma to zostać tak brutalnie zabrane. Lepiej było wogóle tego nie czuć,niż czuć a później płakać nad utratą tego. Następną rzeczą było to,że najzwyczajniej w świecie martwiła sie o Setha. Bała się,że to jego "odejście" będzie równoznaczne ze śmiercią. Zacisnęła palce na sukience. Była zła,na siebie,na Setha,na Lucjana..na wszystkich. Wstała gwałtownie i zaczeła szukać po pokoju butelki z magicznym napojem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Secia   

Powrót do góry Go down
 
Domek Secia
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle
» Drewniany domek
» Kamienny domek Ary i Lucifero

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: