Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Domek Secia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:16 pm

Słuchał jej głosu, gdy sama wczuła się w ich spisek i uśmiech mimowolnie wpełzł na jego twarz. Jej osoba w ten chwili powoli odganiała jego myśli od rzeczy, które zdarzyły się w przeciągu ostatnich kilku godzin. Teraz bardziej się na niej skupił i łatwiej było mu sobie z tym wszystkim radzić. Zapewne kiedy już się rozdzielą i wedle obietnicy da jej spokój wszystko wróci, ale teraz ni chciał sobie tym głowy zaprzątać.
Wpierw prowadził ją bardzo ostrożnie, jednak gdy tylko spostrzegł, że sobie radzi, zaczął prowadzić ją nieco odważniej. W jednym momencie ją nawet obkręcił, przy czym sam omal się nie potknął, bo choć umysł już coraz mnie był pod wpływem alkoholu, on nadal pływał w jego krwi. Poza tym jeszcze kręt robił swoje. Potem dziewczyna do niego przyległa, a on pewniej ją objął, jakby pilnował, by zaraz gdzieś nie upadła. On sam chyba pierwszy raz od dawna na moment zapomniał o samotności. Za chwilę znów ją obkręcił.
- Idzie ci znacznie lepiej niż się spodziewałem.- przyznał z uznaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:28 pm

Tańczyła bedąc myslami zupełnie gdzi indzie,jakby w innym świecie,dużo lepszym. Dała sobą prowadzić,Seth nie był takim złym tancerzem jak się opisywał. Prowadził delikatnie acz pewnie,każdy ruch można było jasno wyczytać.
Z transu wyrwał ją głos Upadłego,uśmiechneła się i dotknęła dłonią jego policzka. - a Ty mógłbyś sie tak uśmiechac jak teraz,Seth - znowu do niego przylgnęła,ziółka robiły swoje. staneła na palcach i pocałowała bruneta w kacik ust. Kiedy odsuneła się od niego,delikatnie znowu sie uśmiechneła.
- mogło by być tak zawsze..tak miło..- popatrzyła w bok. W zyciu nie śmiała się tak często,takiego szczęscia nie czuła oraktycznie nigdy. Chociaż,może raz. Kiedy wydawało jej się,że Lucjan opanował swoją przemianę. Wtedy własnie widziała go ostatni raz. Miała nadzieję,że ułozuy sobie zycie. Tak,była szczesliwa nawet kiedy ją opuscił,nawet wtedy kiedy potrafiła nie jest i nie pic przez parę dni z tęsknoty. żyła jego szczęsciem,jego uśmiechem. A teraz tego nie było.
Mimo,że miała tak bolaca prawdę w głowie,nadal sie usmiechała. Bo Seth był obok,bo jej pomagał. Miała nadzieję,że i on chociaż trochę czuje sie lepiej. - nie chce,żebyś odchodził...- znowu na niego popatrzyła.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 10:36 pm

Trawka potrafiła człowieka wprowadzić w całkiem inny stan niż ten, w którym dopiero co był. Przenosi do innej rzeczywistości, bardziej kolorowej i radosnej, takie w której się mniej przejmuje. Miał jakiś tam zapas zielska i popalał je właściwie wtedy, gdy był bardziej nerwowy. Czyli ostatnio nieco częściej, ale jednak nie ma to działania na tyle długotrwałego, by cały czas trzymało go na wodzy.
- To nie takie proste.- westchnął, ale mimo to nie pochmurniał. I tak właściwie jego zachowania są nieco naturalniejsze od większości Upadłych. Został wychowany na brutala i to nie jest łatwo w nim zmienić, ale ogólnie jego mimika bywa niekiedy zwykła, a nie sztuczna na potrzeby odstawiania sceny i prowadzenia jakiejś chorej gry. Zaraz dziewczyna uniosła się na palce i pocałowała go w kącik ust. Wpierw prychnął, ale zmarszczył przy tym czoło i odwrócił głowę w bok. Niedługo po tym zatrzymał się i przerwał taniec. Jednak nadal ją tak trzymał, jakby na moment się zawiesił.
- Jest to niemożliwe.- powiedział, nadal patrząc w ten sam punkt. Odpowiedź chyba dotyczyła obu jej wypowiedzianych dwóch ostatnich zdań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 11:19 pm

Zawiesiła głowę,cały dobry humor szlag trafił. - dlaczego odejdziesz?...- zacisneła zeby i znowu łzy napłynęły jej do oczy - zrobisz to samo co on?! - wrzasneła na niego roztrzęsionym głosem - najpierw dajesz jakąś złudną nadzieję a później zostawisz,tak?!- wyrwała mu się i lekko odepchnęła od siebie. Przysiadła na łóżku i zakryła dłońmi twarz. Mogła to przewidzieć,że tak będzie..to było zbyt piękne.
Najpierw ma poznać jak to jest poczuć szczescie a za moment ma to zostać tak brutalnie zabrane. Lepiej było wogóle tego nie czuć,niż czuć a później płakać nad utratą tego. Następną rzeczą było to,że najzwyczajniej w świecie martwiła sie o Setha. Bała się,że to jego "odejście" będzie równoznaczne ze śmiercią. Zacisnęła palce na sukience. Była zła,na siebie,na Setha,na Lucjana..na wszystkich. Wstała gwałtownie i zaczeła szukać po pokoju butelki z magicznym napojem.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 11:30 pm

Dziewczyna bardzo negatywnie na to zareagowała. Gorzej niż się spodziewał. Chciał być jedynie z nią szczery i trzymać się właściwie obietnicy jaką jej dał. Miała ostatni raz pozwolić, by jej pokazał parę rzeczy, a potem zostawić ją w spokoju, nie dotykać jej ani zbliżać się do niej. Niejednokrotnie kazała mu zostawić się w spokoju. Teraz tego nie chciała.
- Jaką nadzieję? Mówiłem, że po tej lekcji już się do ciebie nie zbliżę. Tego przez cały czas chciałaś, prawda?- powiedział nieco oburzony jej reakcją. Poszedł za nią, ale nie siadał na łóżku. Oparł się bokiem o drewnianą ramę i patrzył na nią z góry. - On? Mówisz o Lucjanie?- spytał unosząc jedną brew.- Kolejna zgubiła Pana Ważnego.- mruknął do siebie niezadowolony.- Zbyt pochopnie wszystko oceniasz. Sądzę, że ten cały Lucjan sam siedzi gdzieś i płacze, że odeszłaś. Przez wiedzę, że się znamy siedzi pewnie gdzieś i umiera z tęsknoty i martwienia się o ciebie.- powiedział do niej dość surowym tonem, ale w taki sposób, jakby próbował jej przemówić najzwyczajniej do rozsądku. Dziewczyna zaczęła się kręcić po jego domu. Podszedł do niej i złapał ją za ramię, by ja zatrzymać.- O czym ty w ogóle myślisz? Że możemy się tak po prostu zaprzyjaźnić? Rozejrzyj się. Należysz do podziemi, ja do upadłych. Nigdy nie wrócę do pierwotnego domu. Gdybym miał postępować wedle mojego obowiązku już twoje zwłoki gniłyby w lochach, bo musiałbym cię wydać. Poza tym masz tego cholernego zapłakanego Lucjana, wątpię by zdołał ciebie ot tak porzucić.- mówił nieco nerwowo, wyjaśniając jej powody, dla których między innymi uznał, że zostanie przy niej jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 11:41 pm

Tego juz było za wiele,trzęsła się cała,była po prostu zła. Uderzyła Setha w twarz z liścia. Dyszała a łzy nadal spływały jej po policzkach.
- Mówisz..że on tęskni...- zaśmiała się cicho i znowu spoważniała - gdzie on był przez ten czas?.. przez ten zasrany ponad miesiąc czekam na niego - uniosła wzrok na Upadłego i wytarła swoje łzy. On umierał z tęsknoty? Kiyo potrafiła być na skrajnym głodzie bo wolała przeszukiwać lasy i góry niż skupić się na polowaniu.
Po prostu już nie miała siły go widzieć,nawet nie wiedziała czy tego chce. Spotka się z nim na chwile i co? Znowu sobie pójdzie..tak było za każdym razem. Nie chciała słuchac słów męzczyzny,zakryła sobie uszy i usiadła na ziemi. Płakał?..czekał na nią?..To do cholery gdzie on był?
- Przestań..jego nie ma..nie ma - cały czas powtarzała to sobie. Schowała głowę w kolana i trzęsła się. Teraz tylko chciała,żeby to się skończyło..znowu.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Wto Lut 17, 2015 11:50 pm

Został uderzony w twarz. Odwrócił głowę zgodnie z kierunkiem ciosu. Przymknął oczy, zacisnął zęby i wziął uspokajający, głęboki wdech. Nie od razu wrócił na nią spojrzeniem i odpowiedział jej. Musiał sobie zrobić kilka sekund milczenia i uspokajania się, by nie zrobić nikomu krzywdy. W końcu odchrząknął i odwrócił z powrotem głowę w jej stronę i patrzył na nią nadal w ten sam sposób.
- Czekałaś? To mogłaś ruszyć dupsko, pomyśleć i poszukać lepiej.- mruknął w jej stronę patrząc jej w oczy.- Nie zawsze wszystko jest takie, jakie sobie wymarzymy. Pogódź się z tym.- dodał i zlustrował ją wzrokiem. Znów powoli zaczynał buzować z nerwów i wiedział, że coś musi z tym zrobić zanim komuś stanie się tu krzywda. Bo jeśli dalej będzie to szło tą samą drogą to ona lub on zaraz wybuchnie całkiem i nie obejdzie się bez ciężkich ran.
- Może uznał, że nie żyjesz?- spytał retorycznie, a właściwie rzucił pierwszą lepszą myślą. Właściwie Seth go tak postraszył, więc nie zdziwiłoby go to.- Z resztą jak chcesz. Rozumiem, że i ty postanowiłaś sobie zrobić ze mnie zastępstwo.- powiedział wyraźnie wzburzony. No i łagodzenie sprawy zaczęło się strać, bo poprzedni stan powoli zaczynał wracać i znów zaczynał mentalnie przygotowywać się do zabicia samego siebie.- Nie zmienia to faktu, że póki jesteśmy potencjalnymi wrogami powinienem cię wydać.- mruknął cicho i usiadł na podłodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 3:26 am

No do cholery jasnej,przecież szukała go. Seth chyba jej wtedy nie zrozumiał.Wszystko co mówił,wydawało się takie proste.Pójdzie,znajdzie i będzie szczęśliwa z Żarłaczem do koońca życia.Gdyby wszystko było takie proste jak on opisuje,to pewnie sam nie cierpiałby z miłości.
- Seth,nie chcę żebyś sobie zrobił krzywdę..- głos znowu miała zachrypnięty. Westchneła głośno i widziała jak Upadły siada na przeciw niej. Podeszła do niego na czworaka i wtuliła się w niego.
- Nie jesteś zastępstwem..skąd Ci się to wzięło?- powiedziała lekko oburzona. Przecież już wcześniej mówiła,że Seth nie jest żadnym zastępstwem bo Lucjana nie dało się od tak zastąpić.
- Poszukam go jeszcze raz..- szepnęła wtulając głowę w jego tor,cały czas patrzyła w podlogę.
Kapłan może nie zdawał sobie z tego sprawy,ale ona znowu będzie go szukać w tym swoim amoku. Zgadywała że za jakiś czas padnie z wyczerpania. Uśmiechnęła się zmutno do swoich myśli.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 8:18 pm

Ten dzień był dla niego wyjątkowo pechowy. Sam się czuł do dupy o jeszcze samodzielnie pogarszał swój stan- co lepsze- świadomie. Dziewczyna również była stęskniona za kimś ważnym, tak jak Jonathan. Nie wiedziała co się z tym kimś stało, gdzie jest i los musiał sprawić, że natknęła się właśnie na Kapłana, który zalegał cierpiący przez osobę, która miałam niemal identyczny problem co Kiyo.
- Nie chcesz? Sama dopiero co chciałaś się zabić....chyba, że nadal chcesz.- mruknął niezadowolony, choć próbował nadać swojej wypowiedzi kpiącego wydźwięku. Dziewczyna złagodniała i znów podeszła do niego, po czym przytuliła go. Miał wrażenie, że dziewczyna sądzi, iż tulenie jest czymś co rozwiewa wszelkie problemy. Nikt go nie wytulił tak bardzo w tak krótkim czasie. Nawet jego matka, gdy był mały. Nie mógł być przecież zbyt rozpieszczany- jak sądził ojciec.
- Jesteś drugą osobą, której brakuje obecności jej ważnej osobie i natknęła się właśnie na nie. Pierwszą była osoba, przez którą doprowadziłem się do takiego stanu.- odpowiedział na jej pytanie niemal natychmiast. Jego głos był beznamiętny i mówił jedynie o jego niechęci do czegokolwiek.
- Nie wpadłaś na to, że może stała mu się krzywda?- spytał unosząc jedną brew. Niektórzy czasami wolą pomyśleć, że zostali olani, a nie, że coś się rzeczywiście mogło stać. Zbyt pochopne ocenianie sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 8:28 pm

Tuliła się nadal do niego opierając główkę o jego tors,lubiła słuchac bicie czyjegoś serca. To było takie uspokajające. Podniosła wzrok na Upadłego.
- Powiedziałam,że będę go szukać..- Miała małą nadzieję,że go znajdzie. Dlatego,prawdopodobnie jak wyjdzie stąd to już więcej nie zobaczy Seth.
Padnie pewnie po jakiś dwóch tygodniach,może trzech. Nie odpowiedziała na jego pytanie,tylko nadal patrzyła mu w oczy. Przeczesała za ucho jego kosmyk włosów i znów oparła głowę o jego pierś.
- Nie jestem tu dlatego,że chcę zastąpić Tobą Lucjana..jestem tutaj bo mi pomagasz..- zamknęła powoli oczy i ułożyła się wygodniej -...chciałabym pomóc też tobie - dokończyła i westchnęła głęboko. Krzywda? Lucjanowi nic nie było. wiedziała to bo sam Seth jej to powiedział. Widział go stosunkowo niedawno,a ona?
Brała to też pod uwagę,dlatego tak zaciekle go szukała. A później kiedy spotkała Kapłana,kiedy szukała ziół leczniczych...Zacisnęła mocno powieki. - powinnam już iść..- odezwała się po długim milczeniu.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 8:39 pm

Czyli dziewczyna postanowiła jednak żyć. Właściwie to jeszcze miała po co, albo raczej dal kogo. W przeciwieństwie do Setha. Dlatego nie widział sensu w tym, by miała się zabijać. Sam Kapłan jeszcze nie był pewien, czy to zrobił. Na razie tylko snuł o tym, co miałby ze sobą zrobić. Nie miał zielonego pojęcia, przez brak zajęcia myślał tylko o tym co najgorsze, więc myśl o zabiciu siebie się pojawiła w jego głowie.
- Dobra, dobra...tylko użalam się nad sobą.- westchnął i oparł podbródek o czubek jej głowy. Sam przymknął na moment oczy i milczał. Nawet na jej propozycję pomocy się nie odezwał. Nie miał pojęcia w jaki sposób można mu pomóc. Gdyby wiedział, sam próbowałby to zrobić. Otworzył swoje oczy, gdy dziewczyna powiedziała, że będzie szła.
- Możesz zostać do rana...odpocząć. Potem cię odprowadzę, żeby nikt cię na tych terenach nie dorwał.- odparł i wstał powoli. Dołożył porządnie do kominka, by się długo paliło. Wyjął gruby koc i zarzucił na łóżko. Spojrzał na jasnowłosą.- Tym razem nie przywiążę cię do krzesła.- powiedział i zaśmiał się krótko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 8:48 pm

Rzeczywiście,była śpiąca i zmęczona z nadmiaru emocji. Poczuła jak Kapłan wstaje i dorzuca do kominka. Nie uważała,że użala się nad sobą..bardzo mu współczuła.
- Dziękuję..chętnie bym sie połozyła - usmiechneła sie delikatnie. Miała zamiar spać na podłodze,ostatnim razem kiepsko sie skończyło jak położyła się na łóżku. Nagle brunet rzucił kocyk na łóżko i sie odezwał. Na jego żart zaśmiała sie cicho i krótko.
Obserwowała go cały czas,uśmiechała się smutno...To chyba było ich ostatnie spotkanie. Poczuła nieprzyjemny ból w sercu. Czuła,że Seth zrobi sobie krzywdę..jak i ona też. Wstała z ziemi i ułozyła się na łóżku okrywając szczelnie kocem,zajmowała niewiele miejsca,była drobniutka. Podrapała się za uszkiem i ziewnęła głośno.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 9:02 pm

Teraz nie czuł się na siłach, by walczyć o łóżko czy też koc. Był w stanie spać na niej, obok niej lub pod nią. Jakkolwiek, by spać. Wtedy miał jeszcze dostatecznie dobry humor i mimo zmęczenia chciało mu się z rozbrykanym wilczkiem użerać. Jak się położy to skakanie po plecach nawet go nie ruszy. Już się czuł jak kamień, to co dopiero jak zaśnie.
Cały czas był świadom, że to ich ostatnie spotkanie. Tak planował, a ona tak cały czas chciała. Niejednokrotnie mówiła, że chce by się od niej odczepił. Tym razem zamierzał spełnić jej życzenie, dotrzymać obietnicy i pozwolić jej żyć bez jego udziału, bo jedynie wprowadzał ciemność do jej życia. Nie było mu wesoło z tego powodu, bo nieśmiało może stwierdzić, że ją polubił. Ale wiedział, że to niemożliwe. Nawet gdyby próbował z nią przyjaźnić się to i tak oboje by zginęli prędzej czy później, bo jest surowo zakazane spoufalanie się z podziemnymi. Muszą ich od razu wydawać.
Położył się obok niej i okrył się kocem. Obrócił się na brzuch, bo tak było mu chyba najwygodniej. Jedna ręka zwisała z łóżka, a druga była ułożona wzdłuż jego ciała. Głowę obrócił w stronę dziewczyny i przez moment w milczeniu na nią patrzył. W końcu zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 9:13 pm

Kiedy tylko sie położył na brzuchu,delikatnie przysuneła się w stronę Setha. Również patrzyła na jego twarz,był w bardzo złym stanie. Sama również nie była wesoła,z ledwością powstrzymywała sie od kolejnego płaczu. Przybliżyła sie jeszcze troszeczkę i pogładziła mężczyznę po policzku delikatnie rączką. Oparła się czołem o jego głowę i zamknęła oczy. Wcześniej,owszem chciała żeby ją zostawił. Bała sie go,że znowu zrobi jej zrobi krzywdę. Ale teraz,jak go poznała od tej prawdziwej strony...nie chciała tego.
Otworzyła jeszcze raz delikatnie powieki,wiedziała,że miał twardy sen.
-Dobranoc..przyjacielu - kilka łez spłyneło jej po policzku i również zasnęła.

***

Miała bardzo niespokojny sen,koszmary i zmartwienia robiły swoje. Śniło jej się,że widzi Setha na urwisku który uśmiechał się do niej..po czym skoczył. Obudziła się z głośnym wrzaskiem. Była w pozycji siedzącej,trzęsła się. To chyba nie wróżyło niczego dobrego. Schowała twarz w dłoniach i próbowała sie uspokoić.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 9:22 pm

Seth już od dawna nauczył się poniekąd kontrolować swoje reakcje na sny. Większość z nich jest dla niego udręką. Przeszłość miał nieciekawą, a to co miał w zwyczaju robić na powierzchni też dobre nie było. Potem go wszystko prześladowało, gdy zasnął.
Obudził go krzyk Kiyo. Otworzył oczy i burknął leniwie. Przetarł oczy dłonią i obrócił się na plecy, by zaraz po tym unieść się do siadu. Spojrzał na dziewczynę i dotknął jej ramienia.
- Co jest?- spytał marszcząc czoło. Nie wiedział, co wywołało ten napad. Przypuszczał, że sen, ale jak okropny on mógł być? Dziewczyna się cała trzęsła, ale na pewno nie z zimna.- Jeśli chcesz to pomogę ci dziś szukać Lucjana.- zaproponował by jakkolwiek jej humor poprawić. Skoro mieli się ostatni raz widzieć tego dnia to niech ma o nim choć odrobinę dobre wspomnienie. Choć z drugiej strony zastanawiał się czy znów nie wzbudzić pogardy jego osobą, by była prędzej zła niż smutna, że sobie poszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 9:30 pm

Przytuliła mocno Upadłego wręcz jakby sie na niego rzucając. Na szczeście to był tylko głupi sen,koszmar który możliwe,że się urzeczywistni. Uspokoiła sie powoli i wytarła twarda ręka łzy po czym sie uśmiechneła.
- ja..jesli chcesz - zamrugała zaskoczona jego propozycją. Ucieczyła się,jeszcze trochę spędzi z nim czasu.
- Seth.. dziękuję za wszystko - posłała mu najcieplejszy uśmiech jaki tylko zdołała z siebie wykrzesać. Wstała z łózka i przeciągneła sie leniwie.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Domek Secia   Sro Lut 18, 2015 9:39 pm

Posłał jej niemrawy, zaspany uśmiech. Przeczesał jej białe włosy i sam otarł jedną z łez na jej policzku. Nie czuł się jakby zasługiwał na jakiekolwiek podziękowania. Robił to teraz, bo możliwe, że chciał odpokutować swe winy wobec niej. Albo po prostu przestał widzieć sens w tym co robił zazwyczaj. Jakby w ciągu jednego wieczoru uznał to za nudne i niepotrzebne.
- Nie dziękuj. Uznaj to jako rekompensatę za krzywdy jakie ci wyrządziłem.- mruknął i sam wstał z łóżka. Jakby odruchowo poszedł w jej ślady i sam się przeciągnął. Gdy już poczuł chrupnięcie w kręgosłupie westchnął z ulgą i zaczął składać koc. Gdy skończył wrzucił na siebie płachtę i podszedł do drzwi. Otworzył je i gestem wskazał dziewczynie wyjście.
- Chodźmy.- zaproponował i gdy wyszła, poszedł za nią i udali się na tereny niezależne.

zt oboje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Secia   

Powrót do góry Go down
 
Domek Secia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: