Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sieć handlowa

Go down 
AutorWiadomość
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Sieć handlowa   Czw Gru 11, 2014 5:59 pm

Ciężko o swoje własne miejsce na targowisku. Ciężko też o znalezienie tego, czego się potrzebuje. Rzadko co znajdzie się coś, co zostało zdobyte na powierzchni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Kellan

avatar

Postów : 5
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Nie Sty 11, 2015 9:09 pm

Kellan z pewnym niepokojem szedł krętymi alejkami Roottree. Nigdy nie czuł się bezpiecznie wśród nieznajomych ludzi. Nie wiedział jakie mają zamiary. Każdy obcy był dla niego potencjalnym niebezpieczeństwem. Z tego też powody wolał nie zwracać na siebie uwagi. Zostawił Ayne poza zasięgiem ciekawskich oczu miastowych. Olbrzymi smok był czymś, co na pewno wzbudziłoby zainteresowanie, a nawet strach wśród biednego ludu. Brodacz przyśpieszył kroku. Miał tylko jedną sprawę i chciał ją załatwić jak najszybciej. Przyjechał do Rootstree, by zakupić nową parę skórzanych rękawiczek. Z pozory błaha sprawa, jednak niezwykle ważna dla Kellana. Ostatnio pogoda się pogorszyła, a z jego poprzedniej pary zostały strzępy po ostatniej zabawie jego smoka. Przeszukiwał miasto poszukując garbarza. Po około godzinie zawędrował w okolice Sieci Handlowej. Dosyć szybko znalazł tam warsztat rzemieślniczy. Skóra nie była tania, niewiele osób odważało się polować na powierzchni. Mimo to Zielonooki uzyskał przyzwoitą cenę za ciemne skórzane rękawiczki. Rzemieślnik nie miał odwagi targować się z Górskim Wichrem i chwilę później zadowolony Kellan wyszedł z warsztatu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marcus

avatar

Postów : 61
Join date : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Pon Sty 12, 2015 7:37 pm

Ach, Roottree. Centralna część znanego wszystkim podziemnym ukrytego miasta... W tych tunelach i uliczkach wychował się chłopak. Nie przyszedł tutaj jednak wspominać. Skoczył do swojego mieszkania po miedziaki... i postanowił odkupić sobie płaszcz. Nawet nie miał zamiaru myśleć o tamtym dupku, który go otruł... Ważne, że z pomocą Corinne wrócił do zdrowia i teraz gotowy jest znów wziąć się do roboty. I powoli powinien się przygotowywać do większej podróży. Jego życiowym celem nie jest zgnić gdzieś w kącie jakiejś jaskini - to by było zbyt proste. On przecież pragnie ocalić ludzkość - ach, ten ambitny plan, który dzieli z innymi Poskramiaczami... Łatwiej rzucać frazesami lub ideałami, które nic nie wnoszą. Przynajmniej tak myśli spora część.
Jakieś dwie godziny później brunet wracał już w nowiusieńkim, ciemnym płaszczu. Był w centrum, jednak nie bał się o rozpoznanie - gdy trzeba, to chodzi w masce i kapturze. Zwyczajnie teraz pokręci się po centrum. Idąc jednak dalej traktem handlowym... zobaczył kogoś znajomego. Wychodzącego ze sklepu. Co jak co, ale jego spodziewał się w podziemiach najmniej. Ruszył do niego migiem, zanim straci go z oczu.
- Kellan! - zawołał za nim, a gdy znalazł się obok, uścisnął starego druha - Co Cię sprowadza w tak parszywe miejsce jak to? Życie w lesie Ci się znudziło? I... gdzie Ayne? - zapytał nieco niepewny. Gdyby tutejsi zobaczyli na własne oczy smoka... Na bogów, widział już oczami wyobraźni ten popłoch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kellan

avatar

Postów : 5
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Czw Sty 15, 2015 8:51 pm

-Witaj Marcusie! - wykrzyknął Brodacz. - Dobrze, że się spotkaliśmy. Rzeczywiście życie w lesie jest nużące, a ostatnio to już zupełnie nic się nie dzieje. Dlatego też postanowiłem wybrać się na małą wyprawę, by się trochę rozerwać. Co do Ayne, zostawiłem go za miastem, jak się pewnie domyślasz narobiłby mnóstwo zamieszania, a ja wolałem tego uniknąć. Póki co lepiej pójdźmy w stronę bram... Nie cierpię tego miejsca.
W drodze do wyjścia Kellan i Marcus opowiedzieli wszystkie przygody jakie ich spotkały od ostatniego spotkania, a było ich naprawdę dużo, więc droga minęła im szybko i przyjemnie. Górski Wicher zmarszczył brwi na wieść o potyczce z dziwnym człowiekiem z powierzchni i stwierdził -Miałeś szczęście, że uszedłeś z życiem. Trucizny to nie przelewki, a ta musiała należeć do tych najpaskudniejszych... Kto wie, co by się zdarzyło, gdyby nie pomoc Corinne...
W końcu udało im się wydostać z Roottree i skierowali się w stronę zagajnika, gdzie znajdował się srebrny smok. Obudził się już wcześniej i po zwierzętach w okolicy zostały już tylko kości. Był już najedzony więc rzucił się w stronę podróżnych, a gdy znalazł się obok, zaczął się łasić i ocierać o Kellana. Zielonooki podrapał go i zwrócił się do Marcusa -Pora już ruszać w drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marcus

avatar

Postów : 61
Join date : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Sro Sty 21, 2015 12:06 am

Rzeczywiście, od ich ostatniego spotkania wiele się wydarzyło. U Marcusa zwłaszcza - nie były to jakieś zwyczajne przygody w lesie, ale konfrontacje ze śmieciami z góry, kolejne skoki i napady na coraz to wyższe szychy w podziemiu... Kilka przygód pominął. Nie było sensu wspominać o głupotach... i tych mało ciekawych rzeczach. O Corinne jednak opowiadał dużo. I z pewną pasją w głosie. Czas upłynął im całkiem szybko, a gdy Marcus zobaczył długo nie widzianego smoka, zaśmiał się głośno.
- Ayne, bestio ty! - zawołał wesoło, gładząc szyję smoka, który zdecydowanie urósł od ostatniego spotkania. - Wspaniale wygląda. Karmiona tylko najlepszej jakości podróżnikami i turystami, czasem baranami nafaszerowanymi siarką? - zapytał uśmiechając się dalej. Gdy Kellan jednak zwrócił się do chłopaka, ten zaciekawił się.
- Dokąd Ci tak śpieszno? Zostawiłeś ognisko w tej swojej wcale nie pustej puszczy? - spojrzał na niego zdziwiony - Przyszedłeś do podziemi tylko po rękawiczki i już zwiewasz? Nawet nie odwiedzisz innych miejsc w okolicy? Spotkałeś kumpla i już chcesz zwijać pod brzozy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kellan

avatar

Postów : 5
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Nie Sty 25, 2015 6:20 pm

Kellan uśmiechnął się i odpowiedział -Wiesz jak ja nienawidzę ludzi. Do miasta przyjeżdżam tylko jeśli muszę, a rzadko kiedy czegoś potrzebuję. Zresztą zdajesz sobie sprawę ile ta bestia je - powiedział drapiąc Ayne po karku. - Muszę załatwić mu coś do jedzenia, a przy okazji chciałem się trochę wyrwać ze swojej okolicy. Ostatnio nic się nie dzieje. Nie mam żadnych zleceń. Olbrzymie węże gdzieś zaginęły. Emmet sobie śpi w lesie i chyba nie obchodzi go reszta świata. Postanowiłem więc wybrać się gdzieś na wyprawę. Przeżyć jakąś przygodę, czy coś. A skoro już się spotkaliśmy to moglibyśmy razem się gdzieś wybrać - powiedział i spojrzał Marcusowi w oczy. - Wiesz, tak jak za dawnych czasów. Chodźmy zabić jakiegoś trolla, albo inną równie brzydką bestie. Rozerwać się trochę, a potem wrócić do szarej codzienności. No to jak? Idziesz ze mną?


Ostatnio zmieniony przez Kellan dnia Pon Sty 26, 2015 12:29 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marcus

avatar

Postów : 61
Join date : 13/12/2014

PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   Nie Sty 25, 2015 11:46 pm

Zaskoczyła go ta propozycja. Chłopak nie wiedział najpierw co powiedzieć, jednak po chwili namysłu przemówił.
- Nie mogę. Mam tutaj bardzo dużo do nadrobienia... Bardzo dużo spraw do załatwienia. - westchnął - Sam wiesz, że po ostatnich wydarzeniach jestem w lekkiej rozsypce. Muszę zrobić kilka ważnych rzeczy. Teraz... to nie jest najlepszy moment na wyprawę.
Taka była prawda. Pieniądze na sierociniec, odwiedziny u Corinne... No i wiele innych, mniej ważnych, ale spraw. Dopiero co wyszedł, z bądź co bądź, nieswojego domu i kupił nowy płaszcz. Raz, że musi jeszcze raz znaleźć tamtego upośledzonego informatora sprzed kilku dni, dwa, że będzie chciał odwiedzić Corinne, jak obiecał. Trzy, że ma swoje pieniądze i sprzęt w domu.
Przez moment miał w głowie pewną koncepcję... Corinne chciała się wybrać w jakąś podróż, gdy się poznali... Hm... Nie powiedział jednak o tym głośno. Dziewczyna nie będzie na razie w stanie. I pewnie nie będzie chciała. Chwila, przecież miał ją odwiedzić!
- Tak czy inaczej, jestem chętny... ale nie teraz. Jeszcze nie teraz. Odezwę się do Ciebie, znajdę Cię. Jeśli spotkasz Emmeta... to pozdrów go ode mnie. I powiedz coś ciętego, żeby nie odczuł tak bardzo mojej nieobecności. Ja muszę teraz iść. Mam wiele na głowie! - zaśmiał się lekko brunet. Poklepał towarzysza po ramieniu, odmachał bestii stojącej obok i czym prędzej odszedł. W ile dotrze do terenów mieszkalnych...?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sieć handlowa   

Powrót do góry Go down
 
Sieć handlowa
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: