Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Leśne oczko

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Wto Sty 20, 2015 11:26 pm

Trzymała głowę mężczyzny na swoich kolanach. Za każdym razem,kiedy łzy napływały jej do oczu powstrzymywała je. Nie będzie płakać,on teraz walczy. Da radę. - Uda Ci się- Była pełna nadziei,że tym razem będzie kontrolował swoją moc. Patrzyła na niego z lekko przymkniętymi oczami. Może,to głupie..ale czy on cierpiał tak zawsze? Czy może jak ona była w pobliżu? Ta myśl przeraziła ją. gdyby to była prawda,czy była wstanie zostawić go? Czy wtedy byłby szczęśliwszy?
Kiedy Lucjan usiadł ocknęła się,zamrugała. Udało mu się? Rzuciła sie wręcz na niego przytulając mocno i merdając ogonem. - Mówiłam że Ci się uda!- może to zwierzęcy instynkt ale ocierała się policzkiem o jego policzek.
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin


Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sro Sty 21, 2015 11:55 am

Niezależnie, kogo by spotkał, wszystko mogło mu coś przypomnieć. Był źródłem cierpienia, cóż. Ból był tak silny, że nie rozumiał, co mówiła do niego Kiyo. Dopiero jak mu się udało i wstał, nie mógł dowierzać, że zapanował w końcu nad swoją mocą.
- Udało mi się!- zaśmiał się, po czym poczuł jak kobieta rzuciła się na niego i ścisnęła go mocno w objęcia. Odwzajemnił to, oddychając szybko z powodu szczęścia i ekscytacji tym, co się przed chwilą stało. Tak trwali w swoich ramionach, ale po chwili Lucjan odsunął się od Kiyo. Dotknął delikatnie jej policzka. - Mam jeszcze coś do załatwienia... - powiedział, spoglądając poważnie w jej oczy. Przypomniał sobie jeszcze parę rzeczy dotyczących jego przeszłości. Parę spraw, które wypadałoby załatwić, poznać. Chciał ingerencji w obecny konflikt, a w szczególności chciałby poszukać pewnych Upadłych, by zwyczajnie się zemścić.
- Do zobaczenia. - powiedział i na chwilę zetknął się z nią czołem, przymykając powieki. Potem odsunął się, zamachał skrzydłami i wbił się w górę. Może ta zwierzęca postać nie była taka zła. Mógł latać i mieć pełną świadomość.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sro Sty 21, 2015 10:19 pm

Jego dotyk był taki przyjemny. Zamachała ogonem wesoło,cieszyła sie jego szczęściem. Pierwszy raz widziała jego uśmiech,był taki szczery..przyjemny. Czuła ciepło w sercu. Nagle wstał. Znowu ta straszna myśl przyszła jej do głowy,ta i jeszcze inna. -Tylko uważaj na siebie- Odpowiedziała. Czy jeśli teraz odleci,wróci? Miała wątpliwości. Był teraz wolny od tej strasznej klątwy... Popatrzyła za nim jak wzbił się ponad drzewa. - Ciesz się życiem,Lucjan. Tak bardzo Ci sie to przyda - Odwróciła się przemieniając w bestię. - Ja już nie jestem Ci potrzebna-.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 5:52 pm

Przyszła tutaj znowu. Przynajmniej w takich miejscach nie ma ludzi a co za tym idzie,można czuć się bezpiecznie. Na szczęście zamieć już minęła i wiał juz tylko lekki i spokojny wietrzyk. Ciągle rozmyślała nad spotkaniem z tamtym białowłosym. Ciągle prowadziła rozmowy samej ze sobą o tym,kim w końcu jest,lub czym. Zmarszczyła nos tylko z irytacji i usiadła nad Stawem. Nie należał do jaczystrzych,więc wypicie tej wody byłoby ryzykowne. Westchnęła ciężko i ułozyła się,patrząc nieobecnym wzrokiem w taflę wody.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:06 pm

Udał się na polowanie. Właściwie nie wziął na nie nic więcej niż swojej kolekcji sztyletów i noży oraz strzykawki, którą zwinął ze szpitala. Do zatrzymania zwierzyny wystarczyłaby mu tylko jego moc- bardzo przydatna. Szedł więc przez gąszcz lasu, nigdzie się nie spiesząc. Szukał jakiegoś tropu po dowolnym zwierzęciu. Widział jakieś malutkie ptasie- te go nie zainteresowały. Wolał jakąś sarenkę. Po jakimś czasie w końcu dostrzegł jakiś interesujący trop. Zaczął więc nim podążać. Szedł dokładnie tą samą trasą co zwierz, którego tropił. Nie spieszył się, bo wiedział, że żarełko się w końcu znajdzie. No i się znalazło. Dotarł d leśnego oczka i spostrzegł białą wilczycę, która swym kolorem niemal zlewała się z krajobrazem. Wzrok jednak przyciągały czerwone znaki, znajome dla jego oczu. Zanim podszedł bliżej zatrzymał się i oparł bokiem o drzewo. Zaczął się śmiać po nosem.
- I znowu ty sierściuchu...- westchnął i znów się zaśmiał.- Chyba pisane ci jest, by zostać moim dywanem.- dodał i zrobił parę kroków w stronę wilczycy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:15 pm

Nie słyszała żadnych kroków. Nie słyszała nawet tego mężczyzny który był za nią. Ciągle trwała w swoich myslach. Wszystko wydawało się takie skomplikowane. Wstała i przeciągnęła się powoli zmieniając swoją postać. Tak,puszczanie kaczek na wodzie będzie choć małą rozrywką dla niej. Usiadła na ziemi machając ogonem na boki,wzięła parę kamyczków i rzucała je o wodę. Zaśmiała się cicho pod nosem bo za każdym razem jej sie udawało.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:27 pm

Co to za wilk, który nie słyszy niczego. Nawet śmiechu, kiedy w lesie o tej porze panuje niemal głucha cisza! Przedziwne stworzenie. Zero instynktu samozachowawczego i zero polegania na innych zmysłach niż wzrok.
Spoglądał na zwierze zastanawiając się czy już teraz się z nią rozprawić, czy jednak zrobić jakąś "grę wstępną". Zatrzymał się na moment i obserwował zwierzę. Nagle doznał silnego zdumienia. Otworzył szerzej oczy, bowiem ujrzał przed sobą siedzącą w śniegu nagą kobietę. Miała długie białe włosy, a jedynym śladem po jej wilczej naturze był uszy i machający ogon.
- No proszę!- zawołał głośniej, by przykuć w końcu jej uwagę. Powolnym krokiem zaczął zmierzać w jej stronę.- Nasz wilczek ma swoje drugie oblicze.- dodał i zaklaskał teatralnie.- Wyjątkowa sztuka.- mruknął i uśmiechnął się szeroko, parszywie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:33 pm

Szlag,tym razem kamyczek utonął w mało efektywny sposób. Kiedy miała już rzucić kolejny,nagle usłyszała męski głos. Aż pisnęła z wrażenie i szybko się odwróciła kuląc uszy. Kim on...Zaraz? To ten idiota który ją kopnął. Sykneła groźnie na niego by ten się nie zbliżał. Jednak spotkanie z tajemniczym białowłosym mężczyzną czegoś ja nauczyło. Nastroszyła sierśc na ogonie - Zostaw mnie!- Warkneła trzymając nadal w garści kamyczki.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:42 pm

Dziewczyna od razu pokazała pazurki, co jest ironią, bo nie robiła tego, gdy była w postaci wilka. Odwróciła się do niego przodem prezentując przed nim swe zacne krągłości. Szatański uśmieszek nawet nie śmiał zejść z jego twarzy. Badawczym wzrokiem analizował jej wygląd pod nową osłoną.
- Serio tego chcesz?- spytał udając smutek.- Myślałem, że wtulisz się we mnie na powitanie jak ostatnio.- dodał zawiedzionym głosem i nie zamierzał się zatrzymywać. W końcu stał tuż przed nią i patrzył sobie na jej twarzyczkę i inne ewentualne części ciała z góry. Schylił się odrobinę nad nią i dwoma palcami delikatnie chwycił jej podbródek, unosząc go lekko ku górze.
- Ta postać znacznie bardziej mi się podoba.- powiedział i puścił jej oczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 6:47 pm

Patrzyła na niego ze zmarszczonym noskiem. - kopnąłeś mnie ostatnio - warknęła i wbiła palce w ziemię. - Nawet nie usłyszałam "przepraszam" - machnęła ogonem i obserwowała każdy jego ruch. Najwyżej zmieni się w zwierze i ucieknie...chociaż,przez ostatni czas czuła się fatalnie. Nie jadła i rzadko piła wodę. Nie miała ochoty zupełnie na nic. Nagle ten zły człowiek podniósł jej twarz. Sam był bardzo blisko jej twarzy, wlepiła swoje duże,niebieskie oczy w niego i zdrefiła. Uszy miała mocno podkulone,złapała się za ogon i przytuliła go do siebie.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:09 pm

Na jej słowa popatrzył na nią z udawanym politowaniem i przekręcił lekko głowę. Bawiło go, że oczekuje od niego przeprosin.
- Nie bez powodu.- mruknął. Dobrze pamiętał czemu ją kopnął. Żałował, że języka sobie nie pokaleczyła sobie jęzora o ostrze jego sztyletu. Może zapamięta, że nie kradnie się komuś broni. Kucnął sobie obok niej, bo jednak nogi mu drętwiały. Mimo to jego dwa palce nadal pilnowały podbródka, by nie odwracała głowy w inną stronę.
- Teraz wiesz, że kradnie się cudzej broni.- wytłumaczył dla ścisłości co miał na myśli.- Mogę odpłacić się w inny sposób. Jak bardzo cenisz swe kły i pazury?- spytał, patrząc jej prosto w oczy i uśmiechnął się szerzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:16 pm

O tym nie pomyślała...Rzeczywiście,gdyby nie wzięła tego sztylecika nie byłoby problemu. - To miała być zabawa...Nie miałam z nikim się pobawić..- Powiedziała dość smutno. Przytuliła sie bardziej do swojego ogona. Trochę dziwnie sie czuła,jak tak na nią patrzył. Przekrzywiła głowę na pytanie nieznajomego - no..ten,są mi dość potrzebne...nawet niezbędne- Patrzyła na bruneta uważnie. - Jak Ci na imię?- mógłby sie chociaz przedstawić..nawet nie znała jego imienia.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:37 pm

Niemyślenie się ludziom zdarza. Wilkom zapewne częściej, bo działają instynktem. Jej trochę instynktu brakowało, więc zaczął się zastanawiać czym się ona kieruje, gdy coś robi. Prychnął na jej stwierdzenie i pokręcił głową.
- W ludzkiej postaci łatwiej ci będzie kogoś znaleźć.- zaśmiał się i perfidnie spojrzał na jej piersi, by zrozumiała co ma na myśli. Jego wzrok nie tkwił tam długo i wrócił na jej twarz, skąd mógł odczytywać jej emocje.
- To może zabiorę ci je dla zabawy?- zapytał i kciukiem przejechał po jej wardze, a następnie rozchylił ją tym samym palcem, by spojrzeć na jej zęby. Był właściwie ciekawy, czy będą ludzkie, czy też wilcze kły. - Gdzie moje maniery...- mruknął jakby zawiódł się samym sobą. Zabrał dłoń z jej twarzy i przyłożył do swej piersi.- Mów mi Seth.- powiedział i z udawaną elegancją skinął jej głową. - Wać panna jak się zwie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:42 pm

Palcami wręcz mieliła sierść na ogonku z poddenerwowania.Prosiła sie w duchu,by ten nie zrobił jej krzywdy...- Kiyo..Naora- mruknęła cicho i wbiła wzrok w ziemię. Nie wiedziała,czemu jej się tak przygląda,co ona takiego miała,że wręcz pożerał ją wzrokiem. - Czemu tak na mnie patrzysz? Jakbyś człowieka nigdy nie widział...- burknęła nadymając policzki. Machnęła ogonem zadziornie. Wstała z ziemi i okrążyła go,sama mu się przyglądając.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:52 pm

- Kiyo...- powtórzył sobie pod nosem. Z łatwością zapamiętuje czyjeś imiona, więc i to zapadnie w jego umyśle.
Zaśmiał się i pokręcił głową po tym jak usłyszał jej pytanie. Dziewczyna była tak bardzo nieświadoma tego jak cudza nagość potrafi na innych oddziaływać. Gdy wstała bacznie śledził jej ruchy z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Gdyby były wtedy aparaty z pewnością chciałby mieć z nią zdjęcie.
- Zastanawiam się, czy nie jest ci zimno.- powiedział brzmiąc całkiem poważnie. Sam wyprostował nogi i przeciągnął się leniwie. Na moment stał w miejscu i pozwalał jeszcze chwilę się obserwować. Po paru sekundach zaczął iść spokojnie w stronę dziewczyny.- Zawsze mogę cię ogrzać.- westchnął i złapał ją za ramiona, a następnie przyparł ją do drzewa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 7:59 pm

Patrzyła na niego kręcąc głową,nawet pomacała mu włosy ale zrobiła to tak delikatnie,że ledwo pewnie to czuł. Obserwowała jego buty,sprzączkę od paska,sztylety. Ona nie musiała nosiść takich rzeczy. Na pytanie mężczyzny wzruszyła ramionami - Nie nosze bo ich nie potrzebuję,nie jest mi zimno przez ogon. On utrzymuje moja temperaturę ciała.-Nagle przygwoździł ją do drzewa. Pacneła go ogonem w twarz i pewnie nie znając dwuznaczności swoich słów dodała - Prędzej ja rozgrzeję Ciebie. Dużo ludzi nieraz się gubi podczas zamieni to okrywam ich swoją sierścią i jest im wtedy cieplej- Patrzyła męzczyźnie w oczy zastanawiając sie,co ma zamiar zrobić.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 8:12 pm

Bawiło go to jak analizowała jego wygląd. Wydawała się bardziej tym zaabsorbowana niżeli on jej nagim ciałem. Ciekawostka od niej była dość ciekawa, choć z początku go to zasmuciło. On chętnie by ją ogrzał w jakikolwiek sposób. Po chwili dostał puszystym ogonem w twarz. Zaśmiał się krótko pod nosem.
- Nieładnie.- mruknął i wyciągnął swój nóż. Przyłożył chłodne ostrze do jej szyi, jednak nie na tyle mocno, by skaleczyć jej delikatną skórę. Właściwie po dotyku czuł, że jej ciało nie było przemarznięte. Nie było nawet gęsiej skórki, ani niczego. Jego dłonie za to były lodowate.
- Z chęcią skorzystam.- powiedział i przejechał delikatnie nożem po jej skórze, ale tak by dalej jej nie skaleczyć. Zaczął delikatnie nim wodzić po jej obojczykach, aż znalazł się między jej piersiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 8:25 pm

Kiedy przyłożył nóż do jej szyi,zesztywniała. Nie znosiła tego,ostatnim razem nie skończyło by się dobrze. Znowu skuliła uszy i popatrzyła na mężczyznę - Proszę,zabierz to...Seth - poprosiła i dotknęła jego dłoni. Sama przywarła do drzewa jak najmocniej byle tylko być jak najdalej od tego żelastwa. - Ostatnim razem,jak się spotkaliśmy ciągle mnie obrażałeś - patrzyła nadal mu w oczy nawet nie mrugając - Nie jestem głupia..tylko nigdy nie przebywałam wśród ludzi..ot co - zmarszczyła nosek i zatrzepała uszkiem lekko.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 8:46 pm

Dziewczyna najwidoczniej zmartwiła się ostrzem przy jej gardle. Taki bodziec jednak umiała prawidłowo odczytać. Wiedziała, że to nie wróży nic dobrego. Dotknęła jego zimnej dłoni, a on natychmiast chwycił jej nadgarstek.
- Więc pokażę ci jacy ludzie są.- wyszeptał jej do ucha i uniósł znów nóż na wysokość jej obojczyka. Przycisnął mocniej otrze do jej skóry i przejechał po obojczyku nacinając lekko jej skórę. Rana była płytka, a długość mogła mieć około 6cm. Zabrał nóż od jej skóry i oblizał zakrwawione ostrze tak by widziała.- Z takimi możliwościami mogłabyś sobie z nimi poradzić...- westchnął jakby dawał jej radę.- Niestety jest zbyt głupiutka by pojąć jak.- dodał i spojrzał jej w oczy przejeżdżając powoli palcem po jej świeżej ranie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 8:53 pm

Pokaże jej? Ale jak? Postawiła uszy z zaciekawienia,jednak później gorzko tego pożałowała. Kiedy naciął jej skórę jęknęła z bólu i chciała się wyrwać. Ale po ostatnim niemiłym incydencie,jakim uraczył ją pewien inny mężczyzna od razu zmieniła nastawienie. Warknęła na niego głosem zupełnie nie pasującym do jej ciała,jak dorosły godnych rozmiarów wilk warczała i pyrchała. Przymrużyła oczy i zamachnęła się ręką,uderzyła go w policzek rozcinając mu go pazurami. - Jak na razie,widzę że ludzie potrafia tylko zadawać ból - machnęła wściekle ogonem który sie najeżył. Odepchnęła go znowu od siebie i zasyczała. Morał był prosty,zrobi jej ktoś krzywda,to po prostu odda. Popatrzyła na swoje palce,na których była krew Setha,oblizała je tak jak on oblizał nóż.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 9:09 pm

Dziewczyna postanowiła w końcu jakoś się postawić, co było dość ciekawe. Już się obawiał, że jej bezradnością się znudzi. Zamachnęła się wolną ręką i uderzyła do w twarz, rysując ją pazurkami. Przetarł dłonią krew cieknącą z policzka
- Już myślałem, że okażesz się nijaka.- rzucił arogancko i postanowił w końcu użyć w jej obecności swej mocy. Przypomniał sobie nawet jak kiedyś fajnie jej użył, więc postanowił to powtórzyć. Więc używając swojej umiejętności kontrolowania roślinności postanowił użyć drzewa jako kajdan. Więc pień drzewa, do którego dziewczyna przyparła zaczął się odrobinę zniekształcać. Owinął częścią siebie jej nadgarstki i kostki, przywierając je do samego pnia. Same stawy miała uwięzione pod drewnem grubości trzech centymetrów. Pień pozostał w takim zniekształceniu, więżąc dziewczynę.
- Potrafią znacznie więcej...- powiedział do niej i znów na jego twarzy zawitał uśmieszek.- W połowie też do nich należysz.- zaśmiał się, bo właściwie taka była prawda.- Czym ty w ogóle jesteś?- zapytał i znów przyłożył ostrze do jej gardła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 9:17 pm

Splunęła mu w twarz - Idź do diabła - zawarczała i zaczęła się szarpać niczym mustang na rodeo. Zaczęła gryźć drewno które ją pętało. Po przyłożeniu znowu żelastwa do szyi,znieruchomiała. Znowu to pytanie,kim jest? Sama przecież nie wiedziała. - Jestem Kiyo Naora przecież już mówiłam - uśmiechnęła się z ironią. Machała ogonem na boki - Mieszkam w tych lasach od urodzenia,jako wilk.- Powiedziała,chociaż sama nie wiedziała czy mężczyznę satysfakcjonowała taka odpowiedź. - a teraz spieprzaj!- rykneła na niego znów sycząc. - ja jestem nijaka? to Ty jesteś nudny.- mruknęła - Kolejny człowiek który sam nie wie czego chce.- zaśmiała się pod nosem i nie patrzyła na niego. Zrobiła obojętną minę.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 9:41 pm

Nabrała nagłej odwagi i zadzioru. Zastanawiało go dlaczego teraz. Popadała z jednej skrajności w drugą. Co chwilę zmieniała swoje zachowanie, co było dość zabawne. Starł jej ślinę z twarzy.
- Zobaczymy czy będziesz taka cwana jak zaczniesz się dławić własną krwią.- powiedział i zaśmiał się głośno. Śmiech jego został poniesiony echem po lesie. Chwycił jedną dłonią jej żuchwę uniemożliwiając jej kręcenia głową i naciął jej wargę, by zaczęła krwawić do jej ust. W końcu nacisnął mocno palcami na jej policzki tak, by mimowolnie otworzyła usta. Wsadził nóż do jej ust i naciął również jej język, by krwi miała w buzi jeszcze więcej. Wyjął nóż i wytarł go o jej pierś.
- Zmieniasz swoją postawę jak ci wygodnie i sądzisz, że co to jakoś pomoże, przekomiczne.- zaczął do niej mówić ignorując obrazy z jej strony.- Najpierw ciepła, potulna, potem na moment "groźna". Dziś...niepewna, lekko wystraszona, a teraz? Taka niegrzeczna...taaakie imponująceee.- kontynuował i końcówkę wypowiedział z wyraźnym sarkazmem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 9:48 pm

Kręciła głową,przynajmniej do pewnego momentu zanim kapłan jej nie przytrzymał. poczuła jak ostrze przecina jej wargę,znowu jęknęła. Do oczu napłynęły łzy. Kolany zaczęły jej drżeć ze strachu,później ten sam ból czuła na swoim języku. Wyrwał jej się cichy szloch - b-boli...- ledwo co poskładała chociaż to jedno jedyne słowo,wystawiła lekko krwawiący język i opuściła głowę w dół. Zamknęła oczy,starając się nie płakać,jednak łzy mimowolnie ciekły po policzkach..Lucjan. Czy właśnie oni tak robili Ci krzywdę? Powoli się uspokajała,przestała się trząść,patrzyła nieobecnym wzrokiem w ziemię.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 10:07 pm

Dziewczyna się znów poddała. Złagodniała i zaczęła ponownie się bać. Najwidoczniej była słaba, Opuściła głowę, a z jej ust kapała czerwona ciecz, która barwiła śnieg pod jej stopami. Seth nadal się śmiał i kręcił głową z nie dowierzaniem. Zaskakujące dla niego była ta dziewczyna, bo ciągle się zmieniała. Sądził, że dłużej powalczy.
- Ten ból jest jedynie namiastką tego, co człowiek jest w stanie poczuć.- powiedział ponuro, jakby myśląc o tym wszystkim sam tracił humor. Nie zamierzał jednak jeszcze zostawić jej w spokoju. Sumienie do jej osoby go jeszcze nie gryzło.- A samotność? Nie sprawia ci bólu? Jest niezwykle dotkliwa i sami się nią karmimy.- powiedział i patrzył cały czas na dziewczynę.- Ludzie też dają cierpienie. Nie uciekniesz przed tym nigdy.- kontynuował i przyłożył zimne ostrze do jej brzucha, ale nie kaleczył jej tam. Chciał by w tej chwili czułą jedynie dotyk ostrza i świadomość, że zaraz może zostać wbite.- Nie możesz nikomu ufać...- szepnął i przeczesał jej włosy wolną ręką.- Najbliższy przyjaciel może wbić ci nóż w plecy. Ale czy to jest gorsze od wiecznej samotności? Niewiedzy na temat prawdziwego życia? Lepiej żyć w wiecznym strachu? Strachu przed jutrem, daną chwilą...tym co było.- cały czas mówił, jakby właściwie prowadził monolog.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Sob Sty 24, 2015 10:15 pm

Patrzyła ciągle nieobecnym wzrokiem. Zabije ja teraz? Żadna strata..skoro,tak jak powiedział Seth'nie miała żadnego życia tylko ciągłą tułaczkę to rzeczywiście co to za życie. W pewnym momencie zapomniała o ojcu,a przyjacielu,który prawdopodobnie zaczyna nowe,lepsze życie. Nie widziała go już tyle czasu. -...to naucz mnie- odezwała się w końcu nie unosząc głowy - pokaż mi jakie jest życie,pokaż mi że ludzie krzywdzą ale są i te miłe chwile- mówiła cicho,ledwo słyszalnie. Samotność..tak strasznie się jej bała. Kiedy poczuła dłoń na swojej głowie przytuliła się do niej. Splunęła krwią w śnieg a łzy przestały lecieć z jej oczu. - Zabierz mnie stąd...- podniosła wzrok,patrząc na niego żałośnie
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 5:07 pm

Dziewczyna nadal postanowiła się odzywać. Brzmiała jakby jego słowa faktycznie do niej dotarły, co dziwniejsze nie sprawiły większego zdołowania samą sobą, ale chęć nauczenia się wszystkiego. Zdumiewające było, że chciała, by to on ją tego nauczył. Poza tym zastanawiało go ile fatygi potrzebowała by mówić, musiało być to dla niej dość bolesne ze względu na poranioną dolną wargę oraz język. Zaśmiał się cicho i głęboko w taki jakby spokojny sposób, nie agresywny jak wcześniej. Podniósł dwoma palcami jej podbródek, by głowę miała uniesioną i widziała jego twarz. Schował na moment swój nóż. Przetarł łzę z jej policzka i nie przejmował się krwią, która z podbródka pływała na jego dłoń.
- Podejmujesz się wysokiego ryzyka.- powiedział niegłośno cały czas patrząc jej w oczy.- Jestem surowym nauczycielem.- dodał i badawczo jej się przyglądał. Widział, że jest zmęczona i podłamana. Nie był tym przejęty, ale uznał, że na razie ją starczy. Zapewne nie raz ją jeszcze wymęczy, a zabijać jej nie chciał. Rozmyślił się na razie z dywanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 5:14 pm

Znowu opuściła głowę,krew napływała jej do gardła,drażniło to ją pomijając cały ból w okolicach buzi. Było jej ciężko,ręce bolały od ciężaru ciała,na dodatek miała osłabiony organizm przez brak pożywienia i wody. Co za różnica,czy nauczy ją to on czy ktoś inny. Jedynej osoby której pragnęła w tej chwili układała sobie właśnie życie,bez niej. Ta świadomość bardziej ją bolała niż rany na szyi,języku czy wardze razem wzięte. Patrzyła smętnym wzrokiem w ziemię. Nic już nie powiedziała i na razie,nawet nie miała zamiaru sie odzywać.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 5:37 pm

Profesor Seth. Bardzo ładnie brzmi. Przepięknie wręcz. Dziewczyny głowa znów opadła na dół, a on znów chwycił jej podbródek by ją unieść i cały czas ją trzymał. Nie obchodziło go, że dziewczyna może go krwią opluć, to nie było mu straszne. To, że napływa jej do gardła i by się nie udławić powinna ją przełknąć też go nie obchodziło. Choć częściowo musiał dotrzymać słowa. Jak się okazało już nie jest taka cwana. Czuł jednak lekkie rozczarowanie, bowiem sądził, iż znów coś powie, a nie przemilczy jego słów. Przekręcił lekko głowę i bez ustanku ją lustrował miodowymi tęczówkami.
- Sądziłem, że wilki są bardziej wytrzymałe.- mruknął z lekkim niezadowoleniem. Znów przejechał powoli dłonią po jej włosach, chwytając delikatnie ich kosmyk. Niósł do swojego nosa i zaciągnął się ich zapachem. Potem puścił, a one bezwładnie opadły na jej ramieniu.- Wolałabyś być w towarzystwie swego wroga, czy pozostać w samotności?- spytał nagle, bo jednak dotyczyło to częściowo jej prośby. Przypuszczał, że właśnie jego może uważać za swego wroga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 5:48 pm

Patrzyła na niego i za każdym razem kaszlała od krwi nagromadzonej w ustach. Przełykała ją,jednak nie zawsze dobrze jej to wychodziło. Zadrżała,zaczęło jej być zimno. Kolejna oznaka wykończenia organizmu,zadrżała patrząc na mężczyznę.
- Wilki sa bardzo wytrzymałe..- urwała żeby znowu przełknąć krew - potrafię biec trzy dni bez jedzenia i wody z jedna krótką przerwą. - Wyjaśniła mu i uśmiechnęła się lekko,znowu zadziornie. Machnęła ogonem, musi cos wykombinować. Odgryźć sie za to co jej robi. - Chyba jednak wolę widywać ludzi od czasu do czasu i patrzeć jak skaczecie sobie do gardeł- zaśmiała się cicho - Czy to niesamowite? Mówicie,że zachowujecie sie jak zwierzęta,ale my przynajmniej nie zabijamy dla zabawy - splunęła mu w twarz krwią
- pieprz się! nigdzie z Tobą nie pójdę już- warknęła ale znowu osłabienie uderzyło w nią jak fala. Przymknęła lekko oczy i już siedziała cicho.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 6:02 pm

No i znów mówiła. Chwilami miał wrażenie, że gdy przykuwał uwagę do jakiegoś jej zachowania ona nagle zaczynała robić coś odwrotnego. Całkiem jakby czytała mu w myślach. Zastanawiało go nawet czy nie posiada przypadkiem takiej umiejętności.
- Czyżby za mało krwi przepłynęło przez twoje gardło?- spytał ironicznie i uniósł na moment jej podbródek znacznie wyżej, by nie zdołała tego wypluć, a nawet jeśli to prosto na własną twarz. Po paru sekundach całkiem puścił jej głowę, by swobodnie opadła na dół jak wcześniej. Gdy jednak opuszczał jej podbródek zdążyła mu splunąć w twarz. Westchnął ciężko i rękawem starł brudy z ryjka.
- Więc mogę cię tu spokojnie zostawić?- zapytał unosząc jedną brew. Odstąpił od niej parę kroków i skrzyżował ręce na piersi.- Skoro jesteś wilkiem to pewnie będziesz długo cierpiała w samotni przykuta do tego drzewa.- powiedział z udawaną troską.- Z chęcią bym na to popatrzył, ale na mnie chyba już pora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 6:11 pm

Jakby się głębiej zastanowić,jeżeli nie znajdzie w pobliży żadnego źródła z woda,to po prostu umrze. No,ale teraz jak on miał ją zostawić samą,przykutą do tego drzewa będzie to niemożliwe. Mężczyzna odszedł od niej parę kroków,uniosła lekko głowę. Miała teraz wybór.
Po pierwsze,może zostać tutaj i umrzeć z głodu i pragnienia,druga opcja była wybranie innego piekła u boku tego mężczyzny. Trzecia,nawet jeśli przeżyje,to ile znowu da radę wytrzymać w tej samotni? - idź..już..sobie..- odpowiedziała i zakaszlała.
Chciała żyć wśród ludzi,ale po prostu nie umiała. Została wychowana przez ojca z myślą,że zawsze będzie pod postacią zwierzęcia w tym lesie. Prawdopodobnie,nawet nie sądził,że swoją troska zrobi jej właśnie tak dużą krzywdę.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 6:20 pm

Z zaciekawieniem obserwował dziewczynę. Najwidoczniej intensywnie myślała, bo nie od razu mu odpowiedziała. Kącik jego ust triumfalnie uniósł się lekko ku górze. Na jej odpowiedź pokręcił głową z dezaprobatą.Głupia... W tej chwili chyba tylko on mógł zrobić coś, by nie przemarzła i umarła z głodu. Chyba, że przypadkowo znajdzie się ktoś w okolicy, kto będzie wiedział jak uwalić ją z drzewa bez ucinania nadgarstków i kostek, po czym zaopiekuje się biedą wilczycą.
- Przed chwilą chciałaś bym cię stąd zabrał.- wypomniał jej i zaśmiał się krótko, ironicznie. Przykucnął i zaczął czyścić brudne ręce z krwi w śniegu. Momentalnie zrobiło mu się chłodniej. Wytarł mokre ręce o kolana.
- W tym roku zima jest bardzo sroga...- westchnął i wstał. Chuchnął sobie i widać było ulatującą parę z jego ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Leśne oczko   Nie Sty 25, 2015 6:31 pm

No,czyli czas pogodzić się ze swoim losem i zdechnąć. Kiedy mężczyzna się odezwał,nie powiedziała nic. Nie pójdzie z nim,w życiu. Uszka oklapły jaj a sama już przeniosła ciężar ciała tylko na ręce. Coraz bardziej dygotała,ale starała się to ignorować. Chciałaby już żeby ją puścił. Pytanie tylko,czy znajdzie siły żeby uciec?
- Po prostu..zostaw mnie...- powiedziała ochryple opuszczając głowę jeszcze niżej. Zamknęła oczy,chciało jej się spać. Ogon również został w bezruchu,nie odzywała się.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Leśne oczko   

Powrót do góry Go down
 
Leśne oczko
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: