Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Słoneczna Grota

Go down 
AutorWiadomość
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Słoneczna Grota   Pią Gru 12, 2014 10:04 pm

Wśród całego zgiełku wojny czasem trzeba zasmakować romantyzmu. Stąd widać najpiękniejsze wschody i zachody słońca. W to miejsce jednak naprawdę trudno się dostać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 6:29 pm

Udało się, udało teraz może spokojnie dreptać pomiędzy uliczkami, a raczej krętymi tunelami by pójść do swojej groty lekarskiej albo domu. Prędzej zawita w domku, gdzie jest ciepło miło i komfortowo, tak jak ona lubi. Oczywiście zażyje ukochanej kąpieli, bo to ile razy upadła na tyłek podczas zbierania chwastów to już nawet nie liczyła. Nie chciała liczyć, szczególnie że całe ciało strasznie ja piekło od ziemna panującego na zewnątrz oraz przez zadrapania których nabawiła si,e podczas ucieczki. Krzaki i krzewy oraz czasem drzewa, potrafią być ostre podczas zimy, w momencie jak nie oplatają ich miłe w dotyku zielone liście.
W każdym razie, dziewczyna szła wolnym krokiem, zmachana za kroplę wody mogłaby zabić zaś w ręce trzymała koszyk z roślinkami. Czemu akurat tędy szła, to był jeden z nielicznych skrótów które dziewczyna wyczaiła gdy szukała szybszej drogi do lasu i polany.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 8:02 pm

Po przygodzie z rudowłosą, dziwaczną dziewuchą, ruszył znów do Podziemi, które były względnie bezpieczne. No, ale nie znaczy to, że były nudne. Było tu co robić, wciąż było wiele do odkrycia, zbadania. Na przykład, przydałoby się odnaleźć jakieś dobre, bezpieczne i stałe przejście do Słonecznej Groty. W tym właśnie celu Julien udał się w to miejsce. Nie był najlepszy w wędrowaniu, ani na długie, ani na krótkie dystanse. Teraz też mu to za dobrze nie szło, więc wlókł swoje inteligentne, chude cielsko po kamieniach. Puszczał pod nosem kolejne wiązanki przekleństw, gdy jego stopy ześlizgiwały się z nich. Niezbyt zadowolony z tej sytuacji rozejrzał się po grocie. Ach, cholerne, prawie martwe słoneczko!
No i wtedy ją zobaczył. Jakaś istotka, z drugiej strony, przedzierała się do groty. Przechylił głowę, przyglądał się jej przez chwilę i... Siadł na jednym z kamulców. Wyjął swój pechowy notatnik, w którym znajdowała się już wklejona strona, wcześniej wyrwana przez krnąbrnego rudzielca rodem z piekła. Wydobył też z kieszeni płaszcza przyrząd, którym rysował i pisał, zaraz naszkicował kobietę w zeszycie i wciąż przyglądał się jej badawczo. Może nawet będzie co opisywać...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 8:33 pm

Dziewczyna w ogóle nie zauważyła faceta, była zbyt pochłonięta swoimi przemyśleniami. Dopiero teraz do niej dotarło jak wiele miała szczęścia i jak głupia była. Poszła w rejony niezbyt dla siebie mile, sama bez pomocy innych pomimo że znała tamten las, to mogła się domyślać że cały czas ktoś inny w nim przesiaduje. A jakby spotkała stwora który już nie byłby tak miły jak tamta dwójka? Zapewne byłaby już czyjąś kolacją. . . Dlatego też nie zauważyła też kamienia co chamsko wystawał z ziemi i mówił "Tak zabij się o mnie, zabij!" No oczywiście, że Vivka o mało co się nie zabiła. Z impetem przywaliła czubkiem buta o kamień i z jeszcze większym impetem poleciała prosto na ryjek, by poczuć smak zamieni, żwiru, piachu i całego brudu. Cudnie.
-Ała, kurwa.- Zasyczała z bólu, czując jak piecze ją lewa dłoń i broda. Poleżała tak chwilę po czym przeturlała się na plecy, zniechęcona całym dzisiejszym dniem. Stanowczo trzeba iść do domu!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 8:51 pm

Z żywym zainteresowaniem obserwował każdy jej krok, sposób poruszania się i... piękny atak na podłoże. Uniósł brwi i nawet dźwignął się z kamienia, by zaraz do niej podejść. Pochylił się nad nią i dokładnie obejrzał z każdej strony, by na koniec zobaczyć, jak przekręca się na plecy. Klęknął przy niej, zmarszczył brwi i zlustrował wzrokiem jej twarz. Miała zadrapany podbródek, więc ujął go w dłoń, by zaraz zaleczyć ranę. Ot, taki odruch, przyzwyczajenie.
- Żywaś jeszcze, nie umarła... - Skinął głową, jakby potwierdzając swoje własne słowa. Po chwili wziął dłoń, która także oberwała przy upadku w swoje. - Aleś skórę zdarła, niezdara mała.
Pokręcił tym razem blond łbem i wyleczył też jej lewą dłoń. Sięgnął po swój bezcenny zeszyt i zapisał w nim notatkę na temat tego, jak szybko udało mu się wyleczyć oba obrażenia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 9:05 pm

Dziewczyna zapewne dalej by leżała i zastanawiała się nad sensem życia, albo raczej zapewne poszłaby spać. Takie tak, wygodne cudne miejsce do spania. Jednakże tak nie stało, za sprawą mężczyzny który to do niej podszedł. Vivka zamrugała kilka razy z zaciekawienia i jak i niedowierzania, przez chwilę się wystraszyła o co mu chodzi, czemu on dotyka jej twarzy! Won, wara od jej pięknego pyszczka! No teraz zadrapanego pięknego pyszczka z ciągłymi worami i sińcami pod oczami. Jednak po chwili już nie miała czego się obawiać, ponieważ mężczyzna wyleczył jej rany, szybko, prosto bezboleśnie. Aż się zerwała do pionu, prawie uderzając nieznajomego, w głowę swoją głową.
-A nie nic nie jest i dziękuję za to co zrobiłeś, jestem Ci wdzięczna. - uśmiechnęła się lekko lecz sympatycznie, oczywiście nie mogła nie zadać tego pytania - Jesteś może medykiem, skoro potrafisz leczyć innych za pomocą swoich zdolności?- Zadała po chwili zaciekawiona pytanie. Ona także potrafiła to robić, również na sobie jednak rzadko kiedy to robiła, chyba że musiała. Nie wiedzieć czemu na sobie wolała mieć swoje miksturki i jakieś liście, kwiatki niż własną moc. Czuła się po tym tak dziwnie, niby była zdrowa ale zmęczona. Podwójnie zmęczona.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Wto Sty 27, 2015 11:11 pm

Ale on nawet nie zrobił nic, co mogłoby wynikać z dobrego serca. Bo jego serce... o ile w ogóle było, nie służyło mu do czucia, a po prostu do pompowania krwi i utrzymywania go przy życiu. To był tylko narząd, nie? A ona, cóż, gadała. No więc żyła, taki prosty z tego wniosek. ... Zaraz. Julien zamyślił się na chwilę i wbił w nią badawcze spojrzenie chłodnych oczu. Czy nieumarli rozmawiają? Czy potrafią się komunikować w sposób inny, niż pojękiwanie w sposób żałosny i pełen bólu? Przechylił głowę to w jedną, to w drugą stronę, jakby przez zmianę kąta i punktu, z którego patrzył na nią, mogła w jakikolwiek sposób spowodować, że dojrzy w niej jakieś cząstkowe choćby ślady nieumarłości. Wyglądała na całkiem żywą, jednak nie do końca był pewien, czy może jej w tej kwestii zaufać. I w celu sprawdzenia, czy nie jest martwiakiem, który osobę żywą jedynie udaje, przyłożył głowę do jej klatki piersiowej, by wsłuchać się w bicie ewentualnego serca. Niby było, więc prawdopodobnie była żywa. Zmarszczył brwi i tkwił w takiej pozycji przez naprawdę długą chwilę, po czym dopisał kolejne słowa na ten temat do notatki na temat tego spotkania.
- Uczonym jestem nie medykiem, choć uzdrawiam swym dotykiem. - Poprawił ją i odsunął się, by nie zostać uderzonym podczas jej gwałtownego podniesienia się.
- Bądźże ostrożna, no jak tak można! - Burknął wyraźnie oburzony w ramach przestrogi. Chodziło mu zarówno o to, co stało się teraz, jak i to, co było chwilę wcześniej. Nie rozumiał niezdarności, to było takie... zaniedbywanie swojego życia. I obarczanie innych sobą.
W końcu zdenerwowany Strażnik Wiedzy ruszył w kierunku wyjścia na powierzchnię, burcząc pod nosem kolejne wiązanki skierowane w tę małą, niewinną niezdarę.

zt.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   

Powrót do góry Go down
 
Słoneczna Grota
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Niedźwiedzia Grota
» Grota Kuvi
» Morska grota

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: