Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bagna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Bagna   Nie Gru 14, 2014 6:23 pm

Łatwo ugrząźć w tych terenach. Wielu tutaj już się utopiło. Idąc w tym błocie sięgającym po kolana można się na coś natknąć.
Miejmy nadzieję, że to nie są ciała.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madilyn

avatar

Postów : 73
Join date : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 3:36 pm

Głupi, głupi i jeszcze raz łupi las! Jak tu się w ogóle znalazła? Ach tak! Zgubiła się. Rzadko jej się to zdarza, ale na te tereny pierwszy raz wtargnęła. Dopiero je poznawała. Ciekawość była silniejsza od rozsądku- znowu. Przez większość drogi szła niemal wtulona w Aidena. Każdy szmer przyprawiał ją o dreszcze. Niekiedy nawet piszczała cicho ze strachu. Bała się tego miejsca niesamowicie. Całą drogę miała wrażenie jakby ktoś ją obserwował. Wierzyła w duchy i było nimi zlękniona. Szła sobie, oczy miała otwarte szeroko, że wyglądały jak pięć złotych. Oddychała szybko i nierówno. W końcu poczuła, że jej stopy się gdzieś zapadły, a ona nie może ruszyć dalej. Weszła w bagno, z którego wyjść nie umiała.
- Aiden, boję się!- pisnęła do swojego przyjaciela i jeszcze mocniej się go chwyciła. Smok wpierw nie wiedząc co się dzieje próbował oglądać ją z każdej strony. Złapał delikatnie zębami jej płaszcz, a drugą łapą próbował pociągnąć do siebie.- O matko, o matko...nie chcę umrzeć. Aiden, coś mnie łapie za nogi!- cały czas histeryzowała, a z jej oczu już płynęły łzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 3:49 pm

Jeszcze trochę a doszedłby do wioski,ale spora utrata krwi zwyczajnie pozbawiała go sił. Przysiadł przy jednym z drzew,do jego nozdrzy uderzał swąd wilgoci i rozkładającej się roślinności. Oznaczało to tylko jedno - bagna. Oparł sie plecami o drzewo i zdjął z siebie całą zbroję górną część garderoby. Przyjrzał się swojej ranie. Nie wyglądała zbyt ładnie,na dodatek pomacał się po boku,miał złamane żebro. Niekontrolowany ruch mógł sprawić,że kość przebije płuco.
Oddychał nierówno i stękał przy tym cicho. Cóż,mógł zostawić tego Upadłego,i może wtedy byłby cały. Tylko,że właśnie to jest ta cieniutka granica. Upadły zostawiłby Podziemnego,możliwe,że sam by go dobił. Rensil tego nie zrobił,gdyby zostawił nieznajomego byłby praktycznie taki sam jak oni.
Smok przytulił łeb do swojego przyjaciela,na co brunet uraczył go pieszczotliwym głaskaniem. Musiał jakoś opatrzyć swoją ranę,bo inaczej się wykrwawi.
Nagle smok oderwał sie od mężczyzny i uniósł łeb w kierunku bagien,Rensil również usłyszał jakiś głos - kobiecy. Wstał ledwo i stęknął. Agon ruszył za nim,nie minęło kilka minut a już widział zrozpaczoną dziewczynę która utknęła po kolana. Jej smok próbował jej pomóc. Wicher chwycił swój bicz i machnął nim w stronę dziewczyny,jeden koniec owinał się wokół jej ręki.
- Spokojnie,zaraz cię wyciągniemy..- starał się by ton jego głosu był spokojny,ale wyczerpanie zrobiło swoje,starał sie ciągnąć jak najmocniej w końcu bestia również zaczęła pomagać. Stanęła po przeciwnej stronie co smok dziewczyny i również ją ciągnął. W końcu się udało. To dobrze...świat zaczął wirować,mężczyzna upadł na ziemię i tylko w odpowiedzi jęknał żałośnie.
Powrót do góry Go down
Madilyn

avatar

Postów : 73
Join date : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 4:22 pm

Dziewczyna już powoli stradała zmysły. właśnie w tym momencie uświadomiła sobie, że takie miejsca nie są dla niej, bo jest zbyt tchórzliwa. Tak panikowała, ze nawet nie spostrzegła obecności drugiego smoka oraz jakiegoś mężczyzny póki coś nie chwyciło ją za rękę. Pisnęła znów wystraszona i spojrzała w stronę właściciela bicza. Nie obchodziło ją na razie kto to był, bo chciała się wydostać. Było teraz jej wszystko jedno czy ten ktoś ją zabije, czy zostanie pochłonięta przez bagno. Obie rzeczy mogły prowadzić do śmierci, a większe prawdopodobieństwo było, że ten ktoś jednak nie pozbawi ją życia.
Po chwili walki z naturą udało się ją wyciągnąć. Padła na kolana i przez moment dyszała.Była chwila, w której chciała całować ziemię. Uniosła wzrok na mężczyznę i bestię obok niego.Górski Wicher. Na tą myśl jej ulżyło, więc podeszła do leżącego mężczyzny.
- Co ci się stało?- spytała wystraszona ranami mężczyzny.- Poczekaj, poczekaj. Teraz ja ci pomogę.- powiedziała cicho i nieco nieśmiało. Kucnęła tuż przy nim i przymknęła na moment oczy. Rozłożyła łonie nad jego ciałem i milczała przez parę sekund. Wokół jej dłoni powstała jasna poświata, którą zaczęły się mienić i jego rany. Mógł zacząć czuć pewną ulgę, bo rany zaczęły się goić. Gdy doprowadziła zabieg leczenia do końca otworzyła oczy i przetarła je z łez.
- Dziękuję za pomoc.- mruknęła i wstała. Aiden podszedł do niej i szturchnął ją lekko pyskiem, by przypomnieć o swojej obecności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 4:31 pm

Ulga jaką poczuł była nie do opisania. Agon stanął obok Madilyn i w podzięce dał jej soczystego liza w policzek. Brunet otworzył lekko oczy i usiadł. Nie miał rany na ramieniu tak jak i na policzkach.
- To ja dziękuję - delikatnie się uśmiechnął. Zastanawiał sie co ta dziewczyna tutaj robi,ale później raczej skupił się na jej urodzie. Była śliczna,taka maleńka. Mężczyzna przełknał głośno ślinę bo mimo nagiego torsu,zrobiło mu sie gorąco.
- Co tutaj robisz? - Nie odrywał wzroku od jej oczu i ust,nadal się uśmiechał. Jego bestia obkrążyła go i wtuliła pysk w brzuch przyjaciela. - Trochę sie zmartwiłeś,co?- zaśmiał sie pod nosem i znowu pogłaskał smoka za uchem na co ten odpowiedział głośnym pomrukiem.
Powrót do góry Go down
Madilyn

avatar

Postów : 73
Join date : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 4:42 pm

Zaśmiała się krótko, gdy smok oblizał jej policzek. Zaraz jednak przyłożyła dłoń do ust jakby uznała, że głupio jest się tak śmiać, zwłaszcza, że nieznajomy właśnie tu cierpiał. Po paru sekundach zabrała dłoń z twarzy i spojrzała na stworzenie. Uśmiechnęła się do niego delikatnie. Smok był bardzo przyjacielski. Nawet Aiden się tak nie spoufala z nieznajomymi, obojętne czy są upadłymi czy nie. Zawsze do obcych zachowuje dystans. Zachowuje się jakby był opiekunem Mad i próbuje ją przed wszystkim przestrzec. Pewnie dlatego się domagał przed chwilą o jej uwagę. Pogłaskała swojego przyjaciela po pysku.
Właściwie to nie od razu zwróciła uwagę na jego nagi tors. Była zbyt przejęta swoim topieniem się w bagnie oraz jego ranami. Zauważyła jego nagość dopiero jak wróciła na niego swoim spojrzeniem. Od razu jej policzki oblał rumieniec, a ona spojrzała gdzieś w bok. Gdy zamierzała odpowiedzieć mu na pytanie odchrząknęła uprzednio.
- Chciałam tylko pozwiedzać ten las.- powiedziała i rozejrzała się dookoła. Potem zmusiła się by znów spojrzeć na rozmówcę.- Jestem Madilyn, a to jest Aiden.- przedstawiła siebie i smoka, żeby pozbyć się ciszy między nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 4:50 pm

Mężczyzna nawet nie zwracał uwagi na to,że siedzi bez swojej zbroi czy też ubrania. Po prostu,jakoś tak,nie było to dla niego istotne. Później jej reakcja uświadomiła mu że krępuje ją ten widok. Wstał i podszedł do drzewa,gdzie uprzednio pozbawił się odzienia. Nałożył na siebie całą zbroję oraz płaszcz. Teraz mógł wydawać się bardziej upiornie,nie chciał jej zbytnio przestraszyć.
- Jestem Rensil..Możesz mi mówić Ren - popatrzył na swoją bestię która obwąchiwała drugiego smoka z zaciekawienie. - a ta jaszczurka to Agon - znów zaśmiał się cicho. Uśmiech nagle zniknał z jego twarzy. Co za głupota,taka mała istota chodząca po bagnach? Mogła by jeszcze natknać się na Upadłego.
- Nie chcę się wtrącać,ale dla własnego bezpieczeństwa powinnaś być bliżej wioski - znowu do niej podszedł i przewiesił bicz przez pas - nie widziałem cię wczesniej w wiosce - a zwróciłby uwagę,nie było wiele takich ślicznych dziewczyn. Albo to on rzadko przebywał w wiosce...
Powrót do góry Go down
Madilyn

avatar

Postów : 73
Join date : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 5:01 pm

Madilyn większość swojego życia spędziła z babcią. Choć wprawdzie posiada jeszcze brata, który gdzieś uciekł niewielu mężczyzn pojawiło się w jej życiu. Widok nagiego torsu nie był dla niej codziennością. Poza tym był dla niej obcą osobą, a jej śmiałość i opanowanie znajduje się poniżej średniej. Znacznie jej ulżyło gdy ten się ubrał, bo łatwiej jej było na niego patrzeć. A jednak wolała nie rozglądać się z premedytacją podczas rozmowy.
Smoczydła się poznawały w swój zwierzęcy sposób, więc dziewczyna nie zamierzała im przeszkadzać. chwilami obawiała się o nie, bo oba były samcami. Gdyby testosteron im strzelił do głowy zaczęliby ze sobą walczyć. Jednak oswajane smoki mają chyba więcej oleju w głowie niż większość stworzeń z królestwa zwierząt.
- Mam przy sobie Aidena. Poza tym to ty się przed chwilą wykrwawiałeś pod drzewem.- odpowiedziała mu niemal natychmiast. Po chwili zorientowała się, że drugie wypowiedziane zdanie brzmiało nieco zuchwale przez co zrobiło jej się nieco głupio.- Bo rzadko wychodzę tam do ludzi. Dużo czasu spędzam z babcią. Nie chcę by czuła się samotnie.- odpowiedziała mu i podrapała się po głowie. Fakt, nie zna wielu osób u nich w wiosce. Wychodzi rozmawiać z kimś kiedy musi, bo woli siedzieć przy babci. Ma swoje lata i nie powinna długo siedzieć sama. Mad wychodzi, gdy jakaś koleżanka odwiedza staruszkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 5:14 pm

Przysiadł obok niej na ziemi i obserwował oba smoki. Wiedział,że Agon raczej nie zaatakuje,był bardziej ciekawski niż agresywny. Taki również był Ren,lubił wszystko co nowe lub inne. Nie chciał jej urazić,po prostu stwierdził fakt,nie widział jej w wiosce. - taka ładna dziewczyna jak Ty rzuca się w oczy. Mogłabyś już paść ofiarą jakiegoś Upadłego..jak ja - znów uniósł wzrok w jej stronę.
Wział jakiś kawałek drewna i wyjął sztylet,zaczął robić małe cięcia w drewnie. - jak poznałaś swojego smoka? - zapytał zaciekawiony.
Sam pamiętał jak miał swojego smoka...Miał chyba wtedy dziesięć lat,smoczyca strąciła jedno ze swoich jaj z gniazda i Ren musiał je ogrzewać. Niestety smoczek który sie wykluł był chory i zdechł po kilku dniach. Pamiętał jak jego brat go pocieszał..Westchnał ciężko na swoje wspomnienia i znów miał minę zamyśloną albo smutną.
Powrót do góry Go down
Madilyn

avatar

Postów : 73
Join date : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 5:26 pm

Mad było odrobinę zmęczona po walce z bagnem. Chociaż sama nie wiedziała co mogło zmęczyć ją bardziej: jej panikowanie i histeryzowanie, czy może jednak sama walka z przyrodą. W każdym razie jedno bez drugiego byłoby mniej wyczerpujące. Madilyn miała całe przemoczone buty i nogi do połowy ud. Było jej przez to dość zimno, ale była wstanie to znieść. Jednak dla wolniejszego dalszego przemarzania postanowiła wstać ze śniegu. Na kolejne słowa z ust Rensila znów się zarumieniła. Część jego wypowiedzi było komplementem, a na takie słowa nie potrafi odpowiednio reagować. Zatyka ją i nie wie co powiedzieć. Czuje się najzwyczajniej onieśmielona. To uczucie łatwo u niej wywołać.
- Wiem o tym, ale nie mogę cały czas siedzieć w wiosce.- odpowiedziała cicho, patrząc na swoje stopy. Zaczęła delikatnie rozkopywać stopą śnieg, by dać sobie jakieś zajęcie podczas rozmowy.
Chwilę później Rensil spytał ją o smoka. Musiała się chwilę zastanowić, by dobrze odtworzyć te wydarzenia. Było yo dawno i nie pamięta tego dokładnie tak samo jak było w rzeczywistości. Po chwili uznała to za mało istotne, bo sens zostanie zachowany. Wzięła głęboki oddech i zgarnęła kosmyk włosów za swoje ucho.
- Jak miałam dwanaście lat mój brat uciekł z domu. Następnego dnia poszłam do szukać, ale gdy szłam przez śnieżne góry, w pewnym momencie zaczął staczać się śnieg i mnie przygniótł. Straciłam przytomność, a gdy się obudziłam znajdywałam się w jakiejś jaskini, a smok ogrzewał mnie pod swym skrzydłem. Od tamtej pory łączy nas szczególna więź.- opowiedziała mu swoją historię, starając się niczego nie pomylić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Bagna   Nie Lut 22, 2015 5:35 pm

wolał nie opowiadać o tym jak sam spotkał Agona,lepiej będzie jak przemilczy ten temat. Dmuchnął w kawałek drewna który przedstawiał małą rzeźbę smoka. Wstał ze śniegu i popatrzył na dziewczynę. Teraz widział jak bardzo jest mała i krucha. Delikatnie sie uśmiechnał i dał jej figurkę.
- Może skusisz się na gorącą czekoladę? - włożył ręce do kieszeni płaszcza. - Dawno nie byłem w domu więc to będzie dobry pretekst żeby odwiedzić stare śmieci- posłał jej delikatny uśmiech,starał się nie przyglądać się jej tak jak wygłodniały wilk na owcę,po prostu dawno nie widział tak ślicznej istoty. Kiedy dziewczyna się zgodziła ruszył w stronę wioski Górskich Wichrów a za nimi,szły ich bestie.

zt oboje
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bagna   

Powrót do góry Go down
 
Bagna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Niebezpieczne bagna
» Bagna
» Bagna Nowego Orleanu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: