Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stary cmentarz

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lucjan
Admin


Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 7:26 pm

W tej goryczy, której nie potrafił rozumieć, zaczął walić pięściami o nagrobek, nie bacząc na to, że mącił spokój zmarłych. Potem zaczął się uspokajać, a przynajmniej starał się. Zdrowy, ludzki rozsądek powracał, ale z tym nie miał dawno styczności, dawno nie miał styczności z człowieczeństwem, czuł się jak nowo narodzony.
- Lucjan... Nazywam się Lucjan... - mówił drżącym głosem sam do siebie, po czym opuścił ręce wzdłuż ciała, siedząc między dwoma nagrobkami. - Co się dzieje... - pytał samego siebie. Szukając odpowiedzi w przestrzeni, dostrzegł, jak z mgły wyłania się postać dość pokaźnego wilka. Zastygł w bezruchu, niemalże na sekundę przestał drżeć z zimna. ~ Matka Natura o mnie pamięta ~ przemknęło mu przez myśl, odruchowo i całkowicie naturalnie wyczuwając dobre zamiary zwierzęcia, jak i również to, że zwierze nie było zwykłym zwierzęciem. Cały czas spoglądał na wilka, a z jego oczu wciąż płynęły łzy, choć nie tak obficie jak przed chwilą. Poczuł dotyk nosa na jego ramieniu, przeszedł go dreszcz po ciele. Potem zwierze ułożyło się tak, że oplotło jego ciało. Przez moment drżał, ale potem już przestawał. Zamiast tego w jego głowie zaczęły odtwarzać się przyjemne wspomnienia. Wyczuł, że nie było to czymś naturalnym. Wyciągnął ostrożnie dłoń i pogłaskał wilka po łbie.
- Nie jesteś zwykłym wilkiem, mam rację? - spytał, choć nie oczekiwał, że zwierze mu odpowie, ale miał nadzieje, że zrozumie. - Jesteś duchem? Strażnikiem tutejszych terenów? Na pewno jesteś jednym z wielu cudów natury. - mówił i głaskał, czując się niezwykle spokojny. Przetarł swoje oczy. - Ja nawet nie wiem kim jestem... Nie do końca. - powiedział już beznamiętnym tonem, wlepiając mętny wzrok gdzieś przed siebie, opierając się o zwierzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 7:34 pm

Patrzyła na niego spokojnie. Nigdy nie widziała kogoś tak zagubionego. Ogrzewała mężczyznę dalej swoim ciepłem,tak bardzo chciałaby odpowiedzieć na jego pytania. W tej postaci jednak to było niemożliwe.Starała się jakoś uspokoić go. Lucjan...Przytuliła pysk do jego policzka przy tym wycierając każdą jego łzę. Musi się nim zając,może to instynkt albo coś innego. ale po prostu nie mogła go zostawić. Popatrzyła mu w oczy ze spokojem i polizała go. Ciche piski zmieszane z pomrukami miały go uspokoić,chociaż troszeczkę. Kim on był? Przypominał przyjaciela natury. Kiedy nazwał ją cudem natury,sama nie wiedziała co to za uczucie,zawstydzenie? Ocierała się pyszczkiem o niego i przytulała chcąc,żeby przestał czuć ten ból.
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin


Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 7:49 pm

Naprawdę znacznie się uspokoił. Mimo to... Nie wiedział nic. Jaką miał rodzinę, co się wydarzyło w jego przeszłości. Sam fakt, że nie miał miejsca, do którego mógł wrócić, go przerażał. Czując jak wilczyca przytula się do jego pyszczka, Lucjan uśmiechnął się nikle. Zwierze go rozumiało, czuł to.
- Wiem, że mam na imię Lucjan i... I że czasem bywam kimś innym niż jestem teraz. - mówił, przypominając sobie niektóre sceny, które zapamiętał będąc w postaci Żarłacza. - W moich wspomnieniach jest wielka luka. Widzę pojedyncze obrazy, które nie są dla mnie zrozumiałe, a jednak... Gdzieś podświadomie, wiem... Że ja przeszłości nie chcę pamiętać. - dokończył i pokręcił głową. Zacisnął usta, kiedy poczuł, że znów łapie go żal, a jego oczy zrobiły się szklane. Chciałby wrócić... Gdzieś. Tęsknił za... Czymś.
- A ty? Pewnie masz dokąd wrócić, prawda? - spytał ze smutkiem w głosie, spoglądając na wilka i uśmiechnął się potem delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 8:00 pm

Podkuliła uszy.Prawda była taka,że nie miała swojego miejsca. Jej życie było jedną wielka wędrówką w poszukiwaniu szczęścia,przyjaciół. Popatrzyła na niebo jakby jakimś tęsknym wzrokiem. Popatrzyła na niego z bólem,wtuliła pysk w niego. Chciała mu tyle powiedzieć..ale,czy może mu zaufać?W tej postaci może się bronić,w ludzkiej nie. Wstała i stanęła za mężczyzną. W myślach błagała go,żeby się nie odwracał,widok przemiany może być dość nieprzyjemny. Dawno nie widziała siebie w ludzkiej postaci. Zamknęła oczy,poczuła jak każda komórka ciała przemieszcza się. Zacisnęła zęby,to było dziwne uczucie. sierść powoli zniknęła. Pysk spłaszczył się i nabierał bardziej ludzkie kształty,tak jak jej całe ciało. Sapnęła głośno,trochę bolało,ale na szczęście nie tak jak przy pierwszej przemianie. Długie białe włosy opadły zwiewnie na jej plecy. Była bez ubrań,ale nie czuła zimna,temperaturę ciała miała nadal wysoką.Najwidoczniej efektem ubocznym przez ciągłe bycie wilkiem były uszy i ogon,które zostały tak jak były. Pod oczami jak i na czole miała czerwone symbole. Na jej gołych plecach także. Zagryzła lekko wargi i zasłoniła dłońmi oczy mężczyzny.
- Mam na imię..Kiyo-
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin
avatar

Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 8:21 pm

Co jakiś czas zerkał w ślepia zwierzęcia widząc, że ono go słuchało i rozumiało. Ciekawiło go, czym było. Zdawało się mieć w sobie większą inteligencję niż normalne żyjątko. Nagle wilk wstał. Nie wiedział o co chodziło. Mimowolnie i odruchowo oglądał, co robił. Przez chwilę myślał, że już chciał go zostawić, a w jego oczach pojawiło się błagalne spojrzenie, czując kłucie w sercu. Jednakże dostrzegł, że z wilkiem zaczęło się coś dziać. Oglądał całe to zajście z lekkim przerażeniem w oczach, widząc tę przemianę. Postać zaczęła przybierać ludzką sylwetkę. Widok ten zdawał mu się znajomy. Otworzył usta, ale nie wiedział czy z fascynacji, zdziwienia czy z przerażenia. Zauważył kobiece kształty, nagą dziewczynę, ale zaraz potem kobieta zasłoniła mu oczy. Przełknął głośno ślinę. Wciąż miał otwarte usta, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wiedział co.
- Kiyo... - powtórzył za nią. - Jestem Lucjan. - powiedział niepewnie, jakby jeszcze do niego nie dotarło, że kobieta przed nim jeszcze niedawno była wilkiem, któremu już zdążył wyjawić swoje imię. - Ty... - zaczął i przełknął znowu głośno ślinę. Ponownie zaczynał drżeć z zimna. - Ty też bywasz kimś innym? - zadał trochę niejasne pytanie, choć siebie rozumiał. Oczywiście chodziło mu o metamorfozę. - A może jesteś wytworem mojej wyobraźni, bo desperacko nie chciałem być samotny w swoim smutku...? - spytał i delikatnie się uśmiechnął.

----------------------------------
Lucjan w człowieczej formie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 8:29 pm

Uklękła za nim i przytuliła go od tyłu znowu ogrzewając Lucjana swoim ciałem. Uśmiechnęła się sama do siebie i zamachała ogonem,kładąc mu go na kolanach.-Spokojnie,jestem prawdziwa...Tylko rzadko pokazuję się jako człowiek-miała lekko zachrypnięty głos,dawno z nikim nie rozmawiała? Odsłoniła mu oczy. Klęczała mając lekko głowę przechyloną w bok a uczy postawione w stronę jej nowego znajomego. Słuchała go uważnie,patrzyła ze zrozumieniem. Posłała mu ciepły uśmiech.- Tata kiedyś mi powiedział,że każdy ma swoją księgę w której zapisuje nowe rozdziały.Możliwe,że zakończyłeś jeden i rozpoczynasz nowy- przeczesała włosy palcami.- Jesteś z tych..złych,czy dobrych ludzi?- powiedziała szeptem. Nadal bała się,że to może być tylko zwykłą grą i zaraz ją skrzywdzi.
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin
avatar

Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 8:47 pm

Bliskość drugiego człowieka jak i bliskość kobiety była mu zapomniana. W momencie, gdy Kiyo przytuliła go od tyłu, poczuł jej ciepło, a przez to lekkie skrępowanie. To jednak świadczyło, że dziewczyna była prawdziwa. Zamknął oczy. Drżał, ale było mu o wiele cieplej.
- Zdaje się, że ja również... - odpowiedział szeptem na jej słowa. - Mam wrażenie, że z jakichś powodów nie lubię swojej ludzkiej postaci. - dodał i otworzył oczy. Nie odwracał się jednak. Słyszał głos dziewczyny tuż przy uchu.
- Tata? Aaa... Tak, rodzina. - westchnął cicho, przypominając sobie, że takie coś na tym świecie istniało. - Kiyo, mam wrażenie, że ja swoją księgę gdzieś zapodziałem i nie mogę przeczytać żadnego swojego poprzedniego rozdziału, by móc rozpocząć nowy. - odparł ze smutkiem i tak też się uśmiechnął. Pytanie ze strony dziewczyny zmusiło go do pomyślenia.
- Nie jestem zły... Ale też nie jestem człowiekiem. - odpowiedział jej, po czym delikatnie położył dłoń na jej dłoni, która go obejmowała. - Zgubiłem gdzieś człowieczeństwo. Tak, kiedyś byłem człowiekiem... - dodał, znów widząc w głowie niewyraźne wspomnienia. Zawiesił wzrok gdzieś przed siebie na dłużej.

----------------------------------
Lucjan w człowieczej formie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 8:55 pm

Skuliła uszy,nie wiedziała co ma zrobić żeby poczuł się lepiej. Wstała i wyciągnęła do niego rękę. - A może zacznij od początku?- uśmiechnęła sie przyjaźnie. -Skoro niczego nie pamiętasz,to możesz mieć zawsze nowe wspomnienia- Postawiła uszka i machnęła ogonkiem. Może,kiedy pójdzie za nią to wtedy nie będzie sama? Taka cichutka nadzieja zawsze w niej była. Patrzyła mu w oczy nadal trzymając przed nim rękę. - Ja też nie mam rodziny,ani domu.Ale cały czas szukam kogoś z kim mogłabym chociaż posiedzieć..- włosy opadły na jej ramiona. Nie wiedziała dlaczego,ale Lucjan miał w sobie coś innego,wyjątkowego?
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin
avatar

Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 9:12 pm

Kobieta wyciągnęła w jego stronę rękę. Lucjan siedział i spoglądał na nią wzrokiem, jakby odzyskał chociaż cień nadziei, ale zaraz to zniknęło. Miał pewne wątpliwości.
- Od nowa? - powtórzył za nią. - Ale z czasem, jeśli sobie przypomnę pewne rzeczy, mam wrażenie, że znowu osunę się w cień... - dodał zawiedziony i opuści głowę. Zacisnął dłonie w pięści. Kolejne słowa zmusiły Lucjana do podniesienia głowy i ponownego spojrzenia na wilczycę w ludzkiej postaci. Przełknął głośno ślinę. Ale potem... Uśmiechnął się blado. Już miał zamiar podać jej dłoń, gdy pewnym momencie widok tej kobiety coś mu przypomniał, przez co skrzywił się i złapał za głowę prawą ręką. Syknął pod nosem i zamknął na chwilę oczy. Gdy je otworzył, tęczówka w prawym oku zalała się jasnym, wyblakłym żółtym kolorem.
- Przypomniałem sobie, że ilekroć próbowałem to zrobić, działo się ze mną to samo... - powiedział cicho i spuścił głowę na dół. Czuł jak jego ciało zaczynało boleć. - Znowu urwą się wszystkie wspomnienia... - dodał jeszcze ciszej i drżącym tonem, a z jego oczu zaczęły wypływać pojedyncze łzy, ciężko było tym razem stwierdzić, czy to z bólu psychicznego czy fizycznego.

----------------------------------
Lucjan w człowieczej formie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 9:20 pm

Skuliła mocno uszy,znowu czuła ten ból. Co on musiał przeżyć? Nie myśląc nad tym co robi usiadła przy nim i wzięła go delikatnie za głowę i przytuliła go,kołysała brunetem lekko.-Proszę,nie płacz..-tuliła go i głaskała. Nie wiedziała dlaczego,ale jej również było przykro. - Lucjan...coś się z Tobą dzieje?- Popatrzyła mu w oczy,jedno oko było jakieś inne. Teraz rozumiała co do niej mówił,przemieniał się.Ale w co? Siedziała przy nim,kołysząc lekko mężczyzną. Nie wiedziała co ma robić. Prawdopodobnie,niewiele mogła... Gdyby mogła,zabrałaby z niego ten cały ból.
Powrót do góry Go down
Lucjan
Admin
avatar

Postów : 60
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 9:33 pm

Kobieta ponownie wzięła go w objęcia, a Lucjan schował głowę w zgięciu jej szyi. Kołysali się, a on czuł się trochę spokojniejszy, choć wciąż czuł ból, zdawało się, że coraz większy.
- Znikam. - powiedział przez zaciśnięte zęby. Określił to najkrócej jak mógł, bo ból przyćmiewał jego myślenie. Wiedział, że zaraz znowu jego świadomość zniknie. Odsunął się na chwilę od kobiety. Teraz to obie tęczówki oczu były zalane jasnym, żółtym kolorem. Paznokcie zaczęły wyrastać o wiele dłuższe. Póki trzeźwo jeszcze myślał, przyłożył palec wskazujący do swojej dłoni i szponem napisał "Kiyo", by nie zapomnieć. Potem wydał z siebie żałosny krzyk z bólu, a z jego pleców wyrosło skrzydło, rozrywając wcześniej jego skórę.
- Znajdę cię, gdy się ocknę. - wyszeptał, kiedy podniósł głowę. Dyszał głośno i ciężko. Potem oblała go kolejna fala bólu, że opadł na czworaka na ziemię. Kolejne skrzydło wyrosło z jego pleców. Jego skóra nabrała sinego koloru. Lucjan w panice wstał i zaczął uciekać, machając skrzydłami najpierw bez większej kontroli. Jego krzyk z czasem zamienił się w bardziej zwierzęcy. Wzbił się po drodze w powietrze, zahaczając o gałęzie drzew.

zt.

----------------------------------
Lucjan w człowieczej formie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   Nie Sty 18, 2015 9:47 pm

Z początku nie wiedziała o co mu chodzi,znika?Ale jak to? Siedziała na ziemi patrząc na mężczyznę błagalnie,żeby został. Zaczął krzyczeć,cierpiał. Wyciągnęła do niego ale szybka ją cofnęła.Czyli zapomni o niej? -Lucjan,proszę...- Czuła wielka gule w gardle,ledwo wypowiedziała jego imię. To musiał być okropny ból,łzy mimowolnie spłynęły jej po policzkach.Dlaczego dobrych ludzi spotykają takie rzeczy?Jednak słowa mężczyzna dodały jej otuchy,znajdzie ją. Wtedy odleciał. Została sama. Zmieniła się w swoją zwierzęcą postać,kiedy to zrobiła zawyła głośno. wycie było tak donośnie,że można było je usłyszeć nawet z bardzo daleka. Ostatni raz popatrzyła tęsknym wzrokiem gdzie jeszcze niedawno był Lucjan. -Będę czekać- pocieszyła się w duchu i pobiegła przed siebie.

zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stary cmentarz   

Powrót do góry Go down
 
Stary cmentarz
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Stary Cmentarz
» Stary dąb
» Cmentarz
» Stary farmer farmę... A nie to nie ta piosenka.
» O stary, no wyrosłeś jak spod ziemi!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: