Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mglista część lasu

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Mglista część lasu   Nie Gru 14, 2014 6:24 pm

Zgubić można się tutaj łatwo tak samo jak w labiryncie. Zasięg widoku ogranicza się tutaj do czterech metrów, wszystko przez dziwną mgłę, przez którą cały czas coś przemyka.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 5:55 pm

Corinne ponownie postanowiła się wybrać do nawiedzonego lasu. Nigdy zimą tu nie była i ciekawiło ją jak to tu wszystko o tej porze wygląda. Działa się w swoją granatową płachtę, zaciągnęła kaptur na głowę i szła sobie lasem. Nie wiedziała nawet kiedy trafiła w tą zamgloną część. Szła zamyślona, a kiedy się ocknęła nie wiedziała gdzie jest. Nie pamięta kiedy ostatnio zgubiła się w lesie. Przez to była podenerwowana. Cały czas szła i miewała wrażenie, że chodzi w kółko. To było takie frustrujące. Wszystko wydawało się takie samo. Pójście tu zimą, kiedy wszystko jest zasypane śniegiem i nie da się dojrzeć punktów charakterystycznych było z pewnością błędem.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:02 pm

A może trochę wspinaczki po drzewach? Tak, dobry pomysł. Ran już na szczęście nie miał. Pozostały po nich okrutne blizny, ale... Ale wolał o tym teraz nie myśleć. Wspiął się na jakieś drzewko z myślą, że sobie odpocznie. Oczywiście w jego ustach palił się skręt. Jako że jego dni ostatnio nie były dobre, w ten sposób poprawiał sobie minimalnie swój nastrój. Oparł się wygodnie o drzewo. Przymknął oczy i odleciał myślami, ale nie całkowicie i nie na długo.
Do jego uszu doleciał dźwięk czyiś kroków. Otworzył powieki, a lodowe tęczówki skierowały się w stronę dochodzącego dźwięku. Jego oczy zarejestrowały dość znajomą, lecz wyraźnie czymś wzburzoną twarzyczkę. Wziął dwa buchy i uśmiechnął się arogancko.
- A gdzie uśmiech na twojej pięknej twarzy, Corinne? - rzucił głośno, w ogóle tym razem na nią nie patrząc, a jedynie zerkając na nią kątem oka. Pewnie chwilę jej zajmie to, zanim dostrzeże, gdzie Jonathan się znajduje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:14 pm

W pewnym momencie się zatrzymała i oparła plecami o najbliższe drzewo. Uznała, że ciągłe krążenie nie ma sensu. Postanowiła więc stanąć w miejscu, porozglądać się i pomyśleć. Możliwe, że rozwiązanie już parę razy minęła, ale frustracja i ciągłe chodzenie je przysłaniały. W pewnym momencie usłyszała męski głos. Znajomy i jak zwykle od samego początku irytujący. Wyprostowała się i odsunęła od drzewa na parę kroków.
- Ulotnił się trzy okrążenia temu.- powiedziała z niezadowoleniem zanim jeszcze miała całkowitą pewność do kogo należy głos. Rozejrzała się i nikogo nie dostrzegła, dlatego jej spojrzenie powędrowało do góry na drzewa, bo i tam mógł się ktoś znajdywać. Zdjęła kaptur z głowy, bo odrobinę jej w tym przeszkadzał. Lustrowała drzewa, aż w końcu dojrzała. Przeczucie znów jej nie zawiodło i był to Jonathan. Skrzyżowała ręce na piersi i patrzyła na niego z dołu.
- Tobie widzę humor dopisuje.- odparła z udawaną sympatią.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:23 pm

Obeszła się bez kąśliwych uwag na początek. Nie wskazywała nawet na aż takie poirytowanie, jak zazwyczaj zwykła okazywać. Aż tak ich ostatnie spotkanie ją zmieniło? Och. Zlustrował ją z tej dalekiej odległości. Potem westchnął, wziął skręta do buzi i postanowił zejść. Zeskoczył na równe nogi i przeciągnął się.
- Zgubiłaś się? - spytał, uśmiechając się pogardliwie, a jednocześnie będąc nieco rozbawionym. Ruszył w stronę Corinne, która opierała się o drzewo. Bezceremonialnie podszedł do niej i podparł się lewą ręką, a dokładniej łokciem o drzewo, nachylając się nieco w jej stronę. Po prostu, ot tak, naruszał jej przestrzeń osobistą, by już na dzień dobry ją rozdrażnić.
- Nie, nie dopisuje. Dni są parszywe, ale dziękuję, że dbasz o mój stan psychiczny. - odmruknął, przechylając głowę nieco na bok i znów lustrował twarz Corinne. - W cholerę czasu się nie widzieliśmy. Tęskniłem, a ty? - był również sfrustrowany, tak samo jak Corinne, tylko innymi wydarzeniami i o wiele dziwniejszymi, tylko objawiało mu się to trochę w dziwny sposób. - Mogę cię odprowadzić, tak przy okazji. - uśmiechnął się parszywie, spoglądając jej w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:37 pm

Może być to paradoks, ale chyba miała zbyt zepsuty humor, by się tak odgryzać. Teoretycznie przy dobrym powinna umieć zapanować nad kąśliwymi uwagami. Możliwe, że jeszcze jej zwyczaj do odpowiadania Jonathanowi wróci. Póki co może zwalić wszystko na zmęczenie i przemarznięte stopy.
- Nie, po prostu lubię chodzić w kółko.- westchnęła sarkastycznie, gdy ten schodził sobie z drzewa. Odpowiedź na to pytanie była tak oczywista, że nie mogła prosto i normalnie odpowiedzieć. Jonathan zaczął zmierzać w jej stronę i oparł się o drzewo, to samo do którego przyparła plecami Corinne. Był bardzo blisko niej i niemal czuła jego oddech na swoim policzku. Przypomniała jej się nawet rozmowa ze skurwiałym strażnikiem wiedzy, co ponoć miał naruszoną przestrzeń. Już wtedy w głowie sobie układała filozoficzną tezę o tym, jak w ten sposób ludzie próbują denerwować innych ludzi. Dlatego i teraz wiedziała po co on to robi. Żeby tradycji było zadość musiała zrobić mu na przekór i zamiast się tym przejąć postanowiła pozostać niewzruszona jego bliskością.
- Taka już jestem. Troskliwa.- odparła na jego słowa i posłała mu sztuczny uśmieszek, który zniknął równie szybko co się pojawił. Jego lodowe tęczówki niemal przez nią przenikały, ale nie zamierzała zmięknąć przez to. Chyba za dużo już z nim bojowała, by takie męczenie psychiczne ją...męczyło. Na jego wyrazy tęsknoty jedynie cicho prychnęła i nie odpowiedziała, gdy tego oczekiwał. Wyprostowała się i odsunęła o krok o drzewa, by oprzeć się o nie dłonią, nie plecami i zamiast bokiem zastać do jasnowłosego przodem.
- Nie musisz się fatygować.- odpowiedziała mu.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:44 pm

Po głowie chodziły mu cały czas inne myśli. Nie wzruszył się tym, że Corinne pozostała niewzruszona jego aktem naruszenia jej przestrzeni osobistej. Nie odpowiadał na jej słowa, tylko je analizował, choć większej analizy nie potrzebowały. Westchnął ciężko, przymykając na moment powieki.
- Widzę. - odmruknął ironicznie, ale tym razem nie uśmiechał się, tylko krzywił. To wcale nie tak, że był zawiedziony tym, że tak naprawdę wcale się o niego nie troszczyła. Udawała uodpornioną na wszystko dziewicę, co sprawiało, że zrobiło się mu przykro.
- Nie muszę się fatygować? - spytał z cichym westchnięciem. - Och, trudno. - machnął ręką teatralnie i odsunął się od drzewa. - Żegnaj. - rzucił na odchodne, obrócił się na pięcie i poszedł sobie, popalając wesoło skręta.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 6:53 pm

Jonathan był zadziwiająco małomówny i spokojny. Zapewne częściowo przyczynił się do jego spokoju skręt, jednak działo się w nim chyba coś jeszcze. Corinne nie zamierzała w tej chwili wnikać co, bo okazałoby się, że interesuje ją jego osoba. No może interesowała...odrobinę. Był nieźle pokręconą osobą, nigdy nie było wiadomo czego się spodziewać. Prócz tego mocno wkurwiał. Ale jeśli miałaby wybrać towarzystwo jego lub tamtego strażnika wiedzy to zdzierżyłaby jasnowłosego. Zaskoczyło ją to, że tak po prostu sobie poszedł. Możliwe, że gdzieś głęboko była zawiedziona tym. W końcu westchnęła i zaczęła iść dalej, porzucając na razie temat Jonathana. Nadal błądziła, a humor jej się nie polepszał.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 7:34 pm

Szedł sobie przez lasek od czasu śmiejąc się z...w sumie, w tej chwili widział wszystko dosłownie w innych barwach. No tak,nowy narkotyk który wypróbował był mocniejszy od tych które brał zazwyczaj. Trzymał lutnię niezgrabnie w dłoniach. Nie,nie umiał grać. ale kogo to obchodziło? Przytanął i z poważną moną uderzył w struny - Białyyyy Miiiiś! Dla dziewczyyyynyyy- Wydarł się na cały las,no tak..na dodatek,gwiazdą też nie był. Spłoszył juz okoliczne ptaki i reszte zwierząt. - Który...który... Kurwa,zapomniałem tekstu..-mruknał zawiedziony - jebać to ! lalala! -Szedł śmiejąc sie od ucha do ucha i brzdękając sobie dalej w biedny instrument.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 7:46 pm

Nadal się błąkała szukając wyjścia z tej części lasu. Przez moment miała wrażenie nawet, że się do niego zbliża Nagle usłyszała jakieś wrzaski, krzyki, co chyba miało być śpiewem. Rozejrzała się i spostrzegła jakiegoś mężczyznę. Zaciągnęła znów kaptur na głowę. Stała przez moment w miejscu, a ten szedł w jej kierunku. Spostrzegła, że dzierży w dłoniach instrument strunowy, na którym grać nie potrafił. Dziewczyna z pewnością nie miała szans na odzyskanie humoru tego dnia. Ruszyła żwawym i stanowczym krokiem w jego stronę. Po drodze wyjęła sztylet, ale nie wyciągała go przed siebie. Zbliżyła się do nieznajomego i wyrwała mu instrument z rąk, a następnie przecięła wszystkie struny. Wypchnęła lutnię z powrotem w jego łapy i odstąpiła ze dwa kroki w tył.
- Teraz sobie graj.- mruknęła i dopiero teraz zaczęła analizować jego wygląd.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 7:57 pm

Prawie już miał zostać gwiazda rocka a tu proszę,jakiś babsztyl zniszczył jego instrument który i tak wydobywał z siebie żałosne dźwięki. Patrzył na nią i zamrugał podbródek mu zadrżał. Padł na kolana i zapłakał - Grażyno! Nie umieraj! - Jęknął żałośnie i wstał gwałtownie grożąc kobiecie palcem przed nosem - Zabiłaś Grażynę! - pomachał zepsuta lutnią która wymskneła mu się z ręki i rozbiła o drzewo. Złapał się za czerep ale po chwili machnął na instrument reką - i tak stara kurwa z niej była - mruknał i zaczął szperać po kieszeniach. Wyjął swoje cygaro ale jak zwykle..zapomniał o krzemykach - Mała,masz ognia? - mruknął do niej jakby się uspakajając. Zlustrował ja spojrzeniem,miała fioletowe włosy,różowe oczy i trzy pary rąk...tak przynajmniej mu sie wydawało. - Mówił Ci ktoś,że niewyraźnie wygladasz? - to weź rutinoscorbin! ale pewnie wtedy nie było takich bajerów,więc już dalej sie nie odzywał.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 8:10 pm

Odłożyła na razie swój sztylet i założyła ręce na piersi. Przez chwilę patrzyła z politowaniem jak ten użala się nad swoją lutnią. Zrobiła lekkiego zeza patrząc na palec przed swoją twarzą. Potem już skupiła swoje spojrzenie na zaćpanych oczach upadłego.
- Umarła już dawno kiedy zacząłeś na niej grać.- powiedziała, jakby właśnie go ochrzaniała. Zaraz po tym zamachnął się, a instrument powędrował i rozbił się o najbliższe drzewo. Corinne zaklaskała mu z sztucznym uśmiechem na twarzy. Dziwiło ją również to, że nosi przy sobie cygara, a krzesiwa nie miał w odruchu zabrać. Przypomniała sobie przy okazji o skręcie, którego ciągle nosiła w kieszeni.
- Nie mam.- odpowiedziała mu krótko cały czas go obserwując. Uniosła jedną brew, gdy ten się jej przyglądał i zastanawiało ją czego próbuje się doszukać.- Pierwszy raz ktoś uraczył nie takim komplementem.- powiedziała i zamrugała teatralnie.- Pewnie mówisz to każdej.- dodała i machnęła ręką robiąc sobie lekkie żarty.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 8:19 pm

Popatrzył na nią podejrzliwie,później położył dłonie na biodrach i machnął ręką jak ciota - Dunas jestem - specjalnie zmodulował głos na bardziej piskliwy. - a Ty co,zgubiłaś się? - nie czekał na odpowiedź i poklepał dziewczynę po plecach. Też by chciał mieć trzy pary rąk...co on by wtedy..- ruchałbym wtedy więcej babek niz teraz - miał powiedzieć to w myślach ale..no cóż,wymsknęło mu się. Wzruszył ramionami,nie raz mu się zdarzało gadać samemu do siebie. Pstryknął palcami - Wiem jak zdobyć ogień! - Cofnał się od dziewczyny i wyciągnął rękę przed siebie. W dłoni zaczęła pojawiać sie mała,fioletowa kulka wielkości takiej od tenisa. Wirowała w jego ręku a od czasu do czasu było widać małe wyładowania z niej wychodzące. Cisnął kulką w drzewa i zasłonił sobie uszy, mała kulka wysadziła kilka pobliskich drzew zamieniając je w drzazgi. Z duma podszedł do miejsca wybuchu i odpalił cygaro. - No i proszę! mamy ogień! - wyszczerzył sie i poklepał się po ramieniu - Brawo Dunas,jestes zajebisty- Pochwalił się za to.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 8:29 pm

Czeeeeeeść Dunas. Poczuła się jakby miała do czynienia z kimś nie tylko naćpanym, ale obciążony silną chorobą psychiczną. Być niezwykle głośny i pieprzył farmazony. Co to za typ jest. Trudno go było do jakiekolwiek grupy przydzielić.
- Corinne.- mruknęła i nie wiedziała co się dzieje. Nim się obejrzała ten znalazł się u jej boku i zaczął klepać ją po plecach.- Skądże. Biegłam za jednorożcem, a ten znikł.- odpowiedziała mu beznamiętnym tonem, zastanawiając się, czy uwierzy w coś takiego. Zaraz po tym usłyszała, że coś mówi. Otworzyła szerzej oczy i nie zwlekając po prostu walnęła go pięścią w policzek. Tak bardzo kobieco, zamiast z liścia. Popchnęła go i odsunęła się od niego. Jakiś naćpany zbok. Zaraz po tym zaczął jeszcze inne cyrki odprawiać. Wynalazł ogień.
- Zdurniałeś?!- krzyknęła na niego i jeszcze raz go walnęła. - Gaś to natychmiast, bo nie ręczę...- powiedziała nerwowo i stanowczo. Ona już wie jak to jest, gdy się lasy niszczy. Raz stała się ofiarą tego typu zdarzenia.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 8:46 pm

Odruch to odruch,pomyslał, ale żeby z piąchy. Już miał powiedzieć,że nastawi drugi policzek,ale ta go zwyczajnie uderzyła drugi raz. Podirytowało go to. Uśmiechnał się wrednie i popatrzył na nią starając się zapanować nad sobą. To przeciez kobieta,one lubia kwiatki i te sprawy. Skrzyżował ręce na piersi i patrzył na nią z politowaniem - Nie ładnie,poruszasz sie jak słonica w ciaży i na dodatek źle uderzasz,na dłuższą metę sobie nadgarstki uszkodzisz.- Wbił w nią oczy i uśmiech spełzł z jego twarzy. Niestety najbardziej ubolewał nad swoim cygarem. Mocniejsze ciosy dostawał,nagle uśmiechnął się i zrobił ukłon - Wybacz,nie wiedziałem,że mogę Cię urazić tym..drewnem? - Kurwa,baba płacząca nad drzewami. A to dobre... Podniósł się i westchnął,narkotyk powoli przestawał działać co nie było pozytywnym skutkiem,dla niego. - Więc Corinne,chcesz wyjśc z tego lasu,tylko w która stronę? - patrzył na nia spokojnie,wręcz z jakimś żalem w głosie.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 9:34 pm

Lepszy był cios pięścią niż sztyletem. Chciała jedynie by się opamiętał, a nie wykrwawiał, dlatego aż tak radykalnie nie postąpiła. Póki co uznawała go za błąkającego się kretyna, co nie ma co robić tylko ćpać i śpiewać.
- Ty za to wyjesz jak wygłodniały mors na środku sawanny, a zachowujesz się jakbyś miał jakieś płaskomózgowie.- odpowiedziała mu, wyładowując w ten sposób resztki swojej frustracji, bo duża część poszła, gdy go biła. Cóż, był większej masy mięśniowej niż ona i był wyższy. Niedziwne jest, że posiada więcej siły niż ona jak z resztą większa część mężczyzn.
- Nie o to chodzi grajku. Z pewnością już obudziłeś coś w tym lesie.- powiedziała z niezadowoleniem odruchowo rozglądając się na boki. Nie chciała spotkać się z czymś znacznie gorszym od spadających, palących się drzew.
- W którąkolwiek, by tylko z niego wyjść.- mruknęła. Jeżeli wyjdzie z tej części lasu będzie wiedziała już mniej więcej gdzie iść. Tylko tu nie umiała iść bez zataczania błędnego koła.


MG
Zaraz za plecami Dunasa zaczął się śnieg unosić, tak jakby wyrastała tam śnieżna góra. Przestała rosnąć, gdy osiągnęła jakieś dwa metry wysokości. Co gorsza poruszyła się. Można było usłyszeć odgłos pękania i nagle odłamały się od góry ręce i nogi. Zniekształciło się odrobinę to coś na tyle, by miało cztery kończyny, ogon no i głowę, nie zapominając o tułowiu.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 9:42 pm

Miał już coś powiedzieć kiedy nagle jakieś dziwne go uczucie ogarnęło. Coś było za nim,na pewno było za nim.Odwrócił się i zobaczył...sam nie wiedział co zobaczył i czy to było prawdziwe. Cofnął się i stanął obok dziewczyny, pokazał palcem na nią -To ona to zrobiła!- Uśmiechnął się nerwowo ale za chwilę spoważniał. Pierwsza rzecz jaka przyszła mu do głowy to zwiewać i to jak najszybciej. Nie ma rady,popatrzył kątem oka na dziewczynę a jego ciało nagle się spieło,gotowe w każdej chwili do ataku albo do ucieczki.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 9:48 pm

Dlaczego to jej przeczucie jest ostatnio tak trafne? Dobra, w tej sytuacji nie potrzebowała przeczucia. Była pewna, że coś się zdarzy. Gdy ona skosiła parę drzew- no dobra, sporo drzew, natura postanowiła je pomścić i nasłała na nią i Jonathana jakąś ogromną dżdżownicę z zębami. Teraz to.
- Dupek.- mruknęła z niezadowoleniem. Znów pochwyciła swój sztylet, choć sama nie wiedziała jak może nim zdziałać na kupę śniegu. Ona w ogóle coś czuje. Dziewczyna zrobiła krok w tył i przyglądała się bałwanowi. Najchętniej zmiotłaby go falą uderzeniową, ale w ten sposób powaliłaby inne drzewa i znów by coś wyskoczyło.

MG
Śnieżny stwór nie zwlekał. Od razu się zamachnął jedną potężną łapą, by powalić poskramiaczkę, a zaraz po tym drugą, by zrobić to samo z kapłanem.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 9:56 pm

Patrzył na stworzenie gniewnie,kiedy tylko się poruczyło wszystkie jego bodźce zareagowały. Pchnął dziewczynę mocno by jedna z łap jej nie dosięgła a sam wyjął długi miecz z czarnym ostrzem. Odskoczył kiedy bestia uderzała drugą łapą. Uśmiechnął się kącikiem ust i wskoczył na łapę bestii i wbiegł na nią,tylko po to by dotrzeć do jej łba. Podskoczył i wylądował na grzbiecie ów stworzenia. Wbił palce,ale zaraz..to był śnieg? Zmarszczył czoło i nie czekając dalej wbił stworowi ostrze w głowę.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:05 pm

Zaraz stwór wziął mocny zamach, by ją uderzyć. Poczuła jednak pchnięcie z boku, przez co upadła na śnieg pod jej stopami. Gdy bałwan był zajęty Dunasem ta wstała i choć miała tylko sztylet również próbowała coś zdziałać, by nie okazać sie bezużytecznym słoniem. Podbiegła do stwora i wbiła całe ostrze w nogę śnieżnego stwora i zaryła nim w dół, by zadać jak najgłębszą i największą ranę jaką może jednym ciosem. Spróbowała go kopnąć, choć bała się, że noga jej w nim ugrzęźnie. Potem pchnęła go jeszcze raz rękami i spróbowała wbić sztylet w brzuch. 


MG
Dunas pchnął poskramiaczkę, dzięki czemu uniknęła ciosu. Przez to on sam stracił na to czas i jednak został uderzony śnieżną łapą. Odepchnęło go to o jakiś metr dalej i upadł na plecy. Corinne zrobiła śnieżnemu stworowi dziurę w nodze, ale nie był tym przejęty i najzwyczajniej ją kopnął.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:12 pm

Odleciał na jakiś metr,kiedy upadł na plecy poczuł ból w okolicach płuc. Na szczęście śnieg amortyzował upadek. Widząc jak dziewczyna usilnie stara się walczyć ze stworem szybko sie podniósł. Zaszarżował na stworzenie, zdjął z siebie płaszcz i rzucił w stronę potwora by je jakoś zdezorientować. Jednym machnięciem odciął mu tylną łapę i znowu odskoczył obok dziewczyny - Co to do kurwy jest? - warknał zdyszany przez napływ adrenaliny.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:21 pm

Sztyletem chyba nie mogła wiele zdziałać w walce z...śniegiem. Po próbie zrobienia czegokolwiek z jego nogą najzwyczajniej ją kopnął, przez co upadła na plecy. Śnieg zmniejszył ból po upadku. Od razu wstała i spostrzegła, że Dunas leci z mieczem i odcina mu nogę. Ta pchnęła stwora, by stracił równowagę i się przewrócił. Postanowiła oślepić potwora, by kapłan mógł go wykończyć mieczem. Może, jeśli go nie będzie widział to nie będzie umiał go trafić. Nie wiedziała czym to jest, więc nie znała jego możliwości. Mimo to zaryzykowała i pozbawiła go zmysłu wzroku. 
- Teraz nas nie widzi, leć.-powiedziała szybko do mężczyzny wskazując stwora, a sama postanowiła sztyletem odciąć mu rękę, bo ona nie była tak gruba jak noga. 

MG
Dunasowi udało się uciąć nogę, a Corinne go przewrócić i odciąć mu jedynie przedramię. Wyżej łapa była za gruba na to krótkie ostrze. Stwór faktycznie oślepł i zaczął wymachiwać swym śnieżnym ogonem, by w ten sposób cokolwiek zrobić.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:27 pm

- no to się zabawimy - uśmiechnął się i ze śniegu wyrosły czarne macki które oplotły ciało stworzenia by nie ruszało się. Macki trzymały krytyczne miejsca jak szyję,tors,teraz już jedną nogę oraz dwie,złapały nasadę ogona a następna jej początek. Wolał nie czekać, podszedł szybkim krokiem do stwora i zamachnął mieczem pozbawiając ją łba,który przeturlał się pod nogi dziewczyny. To dziwne uczucie,zabijać i nie widzieć widoku krwi. Oby ten skurwiel już nie wstał - Lepiej spadajmy,wolę nie wiedziec czy to cos umie sie regenerować - znowu podszedł do dziewczyny. Lekcja na całe życie,nie rozjebuj połowy lasu bo Mamuska natura sie rozgniewa.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:37 pm

Odskoczyła od stwora bo nagle ujrzała jakieś macki wychodzące z ziemi. Odeszła jeszcze parę kroków, bo nie zamierzała mieć z nimi jakiejkolwiek styczności. Teraz nie pozostało jej nic innego jak teraz spoglądać na to widowisko. Ogromne macki zaczęły oplatać i zgniatać stwora, a kapłan pochwycił swój miecz i odciął mu głowę, która zaczęła się turlać po śniegu prosto pod jej nogi. Popatrzyła na nią, po czym kopnęła ją, by przeturlała się jeszcze dalej. 
- Teraz rozumiesz, że to nie drzewem się przejmowałam.- odparła, patrząc na pozostałości po potworzy, który ich zaatakował. Nasłuchiwała, czy przypadkiem nic innego się do nich nie zbliża. Na Dunasa skierowała swój wzrok dopiero, gdy zbliżył się do niej. 
- Tak, lepiej się stąd ulotnić.- przyznała mu i zaczęła iść tyłem w jakimś kierunku i cały czas spoglądać na stworzenie na wszelki wypadek.

MG
Po trzech sekundach o momentu przecięcia głowy stwora rozsypał się on w drobny śnieg, zlewając się z tym, który tu wszędzie leżał. Nic więcej się nie zbliżało.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:41 pm

Odprowadzał wzrokiem dziewczynę,jednak na chwilę złapał ja za ramię i pokazał palcem w pewien punkt. - Tędy,bo nadal będziesz chodziła w kółko - uśmiechnął się i ruszył w przeciwnym kierunku,podniósł tylko swój płaszcz i narzucił go na plecy - Zapamiętam sobie te lekcje,Corinne!- Krzyknął nie odwracając się do dziewczyny idąc nadal w swoja stronę już bez uśmiechu na twarzy.

zt.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Nie Sty 25, 2015 10:46 pm

Nowy znajomy wskazał jej jakiś punkt. Spojrzała w tamtą stronę próbując sie czegokolwiek doszukać. Dopiero jego słowa wyjaśniły jej o co chodzi. 
- Dzięki- odpowiedziała już spokojnym tonem i pewniejszym krokiem zaczęła zmierzać w tamtą stronę. Miała nadzieję, że teraz już wyjdzie z tego miejsca. Ta mgła i śnieg już ją dobijały. Była zmęczona i miała ochotę znaleźć się już w podziemiach. Zanim zniknęła gdzieś we mgle usłyszała jeszcze, że Dunas coś do niej woła. Zatrzymała się i odwróciła w jego stronę. 
- Nie wątpię!- odpowiedziała mu tak by usłyszał i mimowolnie na jej twarzy zawitał delikatny uśmiech. Myśl, że już wróci była pocieszająca. W końcu wylazła z tego lasu. Brawo!


zt

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Sro Sty 28, 2015 2:49 pm

Ukrył się we mgle,nie oprzyszedł tutaj tym razem zapijaczony czy naćpany,żeby zapomnieć o wszystkim. Był ubrany w swoją czarną zbroję,musiał portenować,jakos wyżyć się fizycznie. To było duże lepsze niż libacje alkoholowe,poza tym..po ostatnej wpadce z tym stworem jego duma została urażona,a raczej był sam na siebie zły...W sumie,nie tylko z tego powodu.
Miał coś takiego jak wyrzuty sumienia..znowu chciał naćpać Jonayhana,jednak najgorsze w tym wszystkim było spojrzenie białowłosego,pełne zawodu. Przebiegł już parę kilometrów,zbroja nie była ciężka,ale jednak ważyła więcej niz zwykłe ubrania. Zdyszany usiadł na chwilę na pniu.
Podpierał się mieczem,był długi,prawię jak laska pasterska. Westchnał głęboko i napawał sie słodką ciszą.
Powrót do góry Go down
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Sro Sty 28, 2015 2:58 pm

Ichura tym razem zapuścił się aż do części Nawiedzonego Lasu. Taka praca. Musiał tu znaleźć pewne zwierzątko, które żyło tylko w tym rejonie, na mało bogatych ziemiach. Co to za zwierzęca szuja, która kryje się we mgle... Że też w takich warunkach zachciało się im zamieszkać. Białowłosy kroczył w swojej zbroi, zachowując czujność i szukał tego, czego musiał znaleźć. Do jego uszu doleciały kroki. Szybkie. Ktoś biegł. Przykucnął, nasłuchując. Miał ciężkie kroki. Ktoś uzbrojony? Zaraz potem podniósł się i spojrzał w stronę, gdzie kroki się urwały.
Zauważył postać siedzącą na pniu. O cholerka. Już na pierwszy rzut oka ten gościu wyglądał na upadłego, który z chęcią by potrenował na KIMŚ. Zaczął powoli odchodzić w przeciwną stronę, ale być może natura tutaj zdecydowanie była przeciwko niemu. Śnieg i tak ugniatał się pod jego ciężarem, więc na pewno było go słychać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Sro Sty 28, 2015 3:05 pm

Cisza była wspaniała,nie ma nic lepszego...Jakis odgłos szybko wyrwał go z myśli,wstał podbierając się swojego mieczyka i poszedł w kierunku hałasu,z daleka widział jakiegoś mężczyznę? Z białymi włosami? Czyżby znowu droga Dunasa skrzyżowała sie razem z drogą tego irytujące go dzieciaka? Pewną ręką chwycił młodego za ramię.
- Co Ty tu...- I nagle doznał niemałego rozczarowania.To ktoś inny,szalenie podobny. Patrzył na dzieciaka dość szeroko otwartymi oczami ze zdumienia. Puścił ramię chłopaka,jednak nie odrywał od niego oczu. - Imię,już- warknął i przyłożył czubek ostrza do szyi chłopaka.
Powrót do góry Go down
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   Sro Sty 28, 2015 3:10 pm

Oczywiście. Tak. Zauważył, że ten dobiera miecz, Ichura na chwilę przystanął i zrozumiał, że jego zakradanie się jednak się nie udało i zaczął wiać. Zdążył zarejestrować zdziwienie na twarzy mężczyzny oraz jego urwane słowa. Upadły go jednak dopadł i w dodatku przyłożył do jego gardła ostrze. Imię? Ach, czyli pewnie znał jego brata. Większość Upadłych musiała go już naprawdę z nim kojarzyć. Otworzył usta, by coś powiedzieć, ale zamiast tego wziął głęboki wdech i uniósł ręce ku górze.
- Po co te nerwy... Imię mogę wyjawić tobie nawet bez podkładania mi ostrza pod gardło. - uśmiechnął się z początku nerwowo, a potem spojrzał pewnym wzrokiem na twarz nieznajomego. Czekał, aż ten się uspokoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mglista część lasu   

Powrót do góry Go down
 
Mglista część lasu
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Obrzeża lasu
» Droga obok lasu
» Strumyk w środku lasu
» Południowa część lasu
» Bajeczna część lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: