Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Opuszczona Leśniczówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jonathan White
Admin
avatar

Postów : 426
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Opuszczona Leśniczówka   Sob Sie 22, 2015 1:11 pm

Zanim jeszcze Przyjaciele Natury porzucili tutejszy las i przestali się nim opiekować leśniczówkę zamieszkiwał jeden z nich. Ponoć został zamordowany, a leśniczówka pozostała i nikt jej po nim nie używał. Jest niewielka, drewniana, zbudowana przy dużym dębie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sawir.forumpolish.com
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczona Leśniczówka   Nie Lis 15, 2015 12:30 pm

Jak praktycznie codziennie, chadzał się po niebezpiecznym, acz intrygującym Żyjącym Lesie. Dzień ten nie różnił się niczym od reszty, no poza tym, że dzisiaj było wyjątkowo cieplej. Nawet zdążył zauważyć gdzieś delikatne przejaśnienie wśród gęstych i ciemnych chmur. Krążąc ścieżkami wkrótce zobaczył starą leśniczówkę, stojącą przy wysokim dębie. Uśmiechnął się kącikiem ust, podbijając nożem do góry i łapiąc go w dłoń za rękojeść, co oznaczało jego ciche zadowolenie. Tak, to był czas na przerwę. Uchylił ostrożnie skrzypiące, drewniane drzwi i wkroczył do środka.
~ Dziwne... ~ pomyślał, marszcząc delikatnie brwi, kiedy zastał tutaj mniejszy bałagan, tak jakby ktoś tu jeszcze przychodził i sprzątał raz na jakiś czas. Zaczął krążyć po tym pomieszczeniu, szukając jakiegoś ewentualnego gościa, odruchowo chwytając za rękojeść swojego noża. Na szczęście nie było tutaj nikogo. Samotność nie była oczywiście dobrym dla niego rozwiązaniem, ale lepsze to, niż potencjalne towarzystwo Upadłego. Gdy już się upewnił, że nikogo nie było, przysiadł na drewnianym krześle przy starym, zakurzonym stoliku i wyciągnął fajkę. Chwilowe popadanie w zadumę nikogo jeszcze nie zabiło. Chyba... Zaczął rozkopywać dawne znajomości, zastanawiać się nad sensem życia i tego typu różne pierdoły.
A mógł wyjść na tę wyprawę z kimś, bo oprócz tego, że chciało mu się myśleć, chciało mu się również dzielić tymi myślami. Czasem bywała z niego papla, ale rozmowy i czyjeś towarzystwo naprawdę wprawiało go w dobry humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczona Leśniczówka   Nie Lis 15, 2015 12:48 pm

Corinne- człowiek biznesu, strategii i zawzięty poszukiwacz przygód, a raczej tarapatów. Nie mogła tak po prostu siedzieć w podziemiach, gdzie jest znacznie bezpieczniej i spokojniej. Tam nie sięgało jej zagrożenie ze strony Upadłych. Z takimi widuje się znacznie częściej niż by tego chciała. Ostatnimi czasy niemal każde wyjście kończyło się jakąś potyczką. Poskramiaczce jednak brakuje oleju w głowie, by wyciągnąć z tego jakieś lekcje i zamiast zostać w domu, znaleźć jakąś pracę, w której nie będzie się czuła spełniona, ale za to coś zarobi woli przełamać fatum ,które na niej ciąży, co do tej pory jej się nie udało i szukać szczęścia na powierzchni. Bez ryzyka nie ma zabawy, nieprawdaż? Cóż z tego, że przez takie podejście o mało nie poszła już kilkakrotnie w piach?
Przechadzała się więc po Żyjącym Lesie. Nawet pogoda jej dziś sprzyjała. Panowała już niemal późna jesień, a jednak tego dnia delikatne promyczki słońca przebijały się przez wielobarwne korony drzew. Z każdym krokiem rozkopywała wilgotne liście i różne gałązki. O takiej porze roku ciężko zachować bezwzględną ciszę, więc umiejętne skradanie się graniczyło z cudem. Jak zwykle po drodze pozakładała kilka drobnych pułapek, najprostszych jakie znała, by złapać choćby królika lub wiewiórkę. Niekiedy dostrzegała rośliny, kwitnące lub owocujące tylko jesienią to oczywiście je zrywała. Nawet te, których nie znała, by zaraz się czegoś o nich dowiedzieć i umieścić je w swoim zielniku. Cała ta przechadzka doprowadziła ją aż do opuszczonej chatki w środku lasu. Była w środku raz w życiu i tylko przez chwilę, bo ukrywała się przez jednym z Upadłych. Gdy tylko mogła to się stamtąd wydostała. Tym razem nogi zaprowadziły ją pod sam próg z czystej ciekawości. Pochwyciła swój sztylet od razu do ręki, bo nie miała pewności, czy nikogo tam nie ma. Powoli pchnęła drzwi i postawiła pierwszy krok do przodu. Zaczęła badać wnętrze leśniczówki, aż dostrzegła drobną chmurkę dymu. Natychmiast przyjęła pozycję gotowości do walki bądź samej obrony, jednak po paru sekundach opuściła ręce i uspokoiła się.
- Ichura...- westchnęła, a na jej twarzy zawitał delikatny uśmiech, świadczący o poczuciu pewnej ulgi.- To twój nowy dom?- spytała pół żartem i podeszła bliżej.- Jak to sie dzieje, że częściej cię spotykam na powierzchni niż w podziemiach?- zapytała, kręcąc głową. W końcu oboje sa mieszkańcami podziemi i tam jest ich miejsce. Tam prawie wszyscy się znają, na co dzień mija się niemal te same twarze. Ich dwójka jednak częściej na siebie wpada na powierzchni.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczona Leśniczówka   Nie Lis 15, 2015 1:13 pm

Dumał i dumał. Bo przecież chwila zadumy nikogo nigdy nie zabiła. Ale cios w plecy podczas zadumy już tak...
Wzdrygnął się mocno, kiedy usłyszał czyiś głos. Dziwnym cudem nie usłyszał tego, jak ktoś wszedł i chadzał się po leśniczówce. Mógł łatwo paść ofierze jakiemuś Upadłemu, tymczasem jednak padł ofierze Corinne, która się tutaj zjawiła i uśmiechała się do niego przyjaźnie. Ichuraj jeszcze przez chwilę oddychał głęboko, wypuszczając resztki dymu, kiedy jego serce biło jak szalone.
- O matko, przestraszyłaś mnie... - odezwał się w końcu, a następnie również się uśmiechnął w jej stronę. Słysząc jej słowa, zaśmiał się.
- A wiesz, że nawet bardziej przytulny...? - zażartował, śmiejąc się jeszcze przez chwilę, a następnie wziął kolejnego bucha z fajki. - Usiądź. - pokazał dłonią na krzesło obok, bawiąc się w tymczasowego gospodarza domu. - Cóż, ostatnio częściej mnie można spotkać na powierzchni niż w podziemiach. - odpowiedział już poważnie, wzdychając cicho. - Chcesz popalić? - spytał, sięgając do kieszeni po kolejną fajkę. - Bardzo wspomaga refleksje i relaksuje. - dodał z uśmiechem, przypominając sobie już wcześniejsze sytuacje, w których ta dwójka już nie raz była zjarana i ogólnie było śmiesznie.
- Właśnie jestem podczas jednego ze zleceń, ale zrobiłem sobie krótką przerwę. Ale skoro ciebie spotkałem, może być to długa przerwa. - rzekł, zawieszając wzrok na dłużej na jej ładnej twarzyczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczona Leśniczówka   Nie Lis 15, 2015 1:42 pm

Jak widać Ichura bardziej się wystraszył niż ona, czego się nie spodziewała. Gdyby nie fakt, że wpadł w głęboką zadumę, a dym od fajki przysłaniał mu widoczność to on miał chyba lepsze położenie. Ona wchodząc do środka nie wiedziała czy ktoś tu jest, a jeśli tak to w którym miejscu dokładnie. On jedynie musiałby bacznie pilnować drzwi, przez które ktoś mógłby wejść.
- Chyba każde miejsce jest przytulniejsze od podziemi.- odparła na jego słowa, wzruszając ramionami w geście bezradności. Bez wahania podeszła bliżej i usiadła na wskazanym krześle. Schowała sztylet do pokrowca i rozsiadła się wygodniej, cały czas spoglądając na Ichurę. Dziewczyna zazwyczaj nie pała radością z powodu spotykania różnych osób, zwłaszcza na powierzchni, bo przeważnie są to Upadli. Jednak na widok Ichury od razu ma ochotę się uśmiechać. Chyba zbyt wiele z nim przeszła by traktować go jak zwykłego podziemnego, z którym dzieli jedynie profesję i stronę walki. Na jego pytanie natychmiast pokręciła głową przecząco. Jednak po krótkiej chwili wpatrywania się na fajkę machnęła ręką z myślą "a co mi tam".
- Albo chcę.- powiedziała szybko i zaśmiała się. Sama sobie również przypomniała ich wygłupy pod wpływem przeróżnych substancji. Najzabawniejsze chyba jest to, że korzystali z tego w najbardziej krytycznych sytuacjach. Grunt, że pomagało. Kuracja poparzonych powiek nigdy nie była tak śmieszna jak wtedy. Ledwo żyła, ale jednak bawić się miała siły.
- Sporo masz tych zleceń, prawda?- spytała zaciekawiona. Ona sama dorabia w podobny sposób. Wyświadcza przysługi i wychodzi na powierzchnię w celach zdobywczych, by potem odsprzedać to kupcom lub zleceniodawcom.- Ja ostatnio mam ich znacznie mniej. W podziemiach nic nie umknie. Widzieli w jakim stanie niejednokrotnie wracałam i sądzą, że już niczego im nie przyniosę. Z resztą sam wiesz...- odparła z lekką rezygnacją w głosie.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opuszczona Leśniczówka   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczona Leśniczówka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opuszczona Kapliczka
» Opuszczona stacja kolejowa
» Opuszczona radziecka baza
» Opuszczona Kuźnia
» Opuszczona klasa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF ::  :: Żyjący las-
Skocz do: