Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Słoneczna Grota

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 9:46 pm

Jest to niewielka grota. Jedna z ładniejszych, choć w większości pokryta ziemią i skałą. Jest uznawana za taką, ponieważ na jej ścianie znajduje się wylot o średnicy na pół metra, którym wpada światło z powierzchni. Za dziurą nic nie zasłania słońcu dostępu do środka. Znajduje się w środku również niewielkie źródełko i gdy jest samo południe, promienie słońca trafiają bezpośrednio do niego.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 9:52 pm

Corinne dopiero co wyszła od Ichury. Przez większość czasu drogi zamierzała udać się właśnie do siebie, ale coś sprawiło, że zmieniła zdania. Możliwe, że to suszonka wywołała, albo dziwna zachcianka. A może sentyment? Uwielbia to miejsce. Kiedyś spotkała tu jedną dziewczynkę, które była niemową. No tak jakby, bo mówiła bardzo dużo, tyle że telepatycznie. Ironia...
Poskramiaczka w końcu dotarła w to miejsce. Było już trochę po południu, jednak i tak chciała się znaleźć właśnie tu. Powolnym krokiem weszła do groty. Rozejrzała się badawczo po jej wnętrzu, sprawdzając czy kogoś tu przypadkiem nie ma. Była tu sama. Rzuciła okiem i na źródełko, jednak nic ciekawego się na nim nie znajdywało. Było częściowo przymarznięte. Ogólnie w grocie było jakoś ciemniej niż zazwyczaj, gdy tu przychodzi. Swój wzrok skierowała na dziurę, którą zawsze wpadało tu światło. Niemal całkowicie zostało przysłonięte śniegiem, co odbierało piękno temu miejscu. Corinne podeszła do większego kamienia, mniej więcej na środku groty i usiadła na nim przodem do ściany, na którym był wylot. Choć był tam tylko śnieg i lekkie prześwity to patrzyła w tamtą stronę, jakby dostrzegała tam coś ciekawego.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 10:02 pm

Stuk, puk. To jedyne co słyszał Engi przez ostatnie dwadzieścia minut swego życia, o ile stup pukiem da się nazwać napieprzanie kilofkiem o litą skałę. Jeżeli nikt go jeszcze nie usłyszał okolicy kilometra, to już teraz na pewno słyszą.
- W dupę nosem ze skrótami, toż to jebany granit czy tam kurwa skała macierzysta. Jak tego chuja dorwę co mi sprzedał ten cynk o ładnej jamie z przodu, to mu z dupy zrobię tunel na dwie osoby. - Jego darcie się przebiło nawet i te brzdąkanie i tak więc po kilku kolejnych uderzeniach, Engi zauważył że ściana się poddała i może uda mu się przecisnąć na drugą stronę.
- Mam nadzieję że mi gały policzkiem pociekną od tego "piękna". - Strażnik nie był zadowolony, lecz na pewno był głośny.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 10:28 pm

Przez jakiś czas panowała w grocie głucha cisza. Corinne jak zahipnotyzowana wpatrywała się w zatkaną śniegiem dziurę. Zapewne w takim stanie powinna siedzieć w domciu, bo tam najbezpieczniej, ale trudno.
Całą tą ciszę przerwały głośnie uderzenia i czyjś głos. Był obcy dla uszu poskramiaczki. Spojrzała w stronę hałaśliwego mężczyzny dopiero, gdy był nieco bliżej. W jej oczach malował się spokój i jednocześnie lekkie zdziwienie. Całkiem jakby ktoś ją nagle obudził.
- Ćśśś....- uciszyła go subtelnie, przykładając palec wskazujący do swoich ust. Następnie rozejrzała się, a gdy wzrok wrócił na mężczyznę zabrała swój palec.- Ciszej...- szepnęła i uśmiechnęła się delikatnie. W tym momencie chyba dobrze, że była pod wpływem suszonki, bo jej reakcja w innej sytuacji była by niemal przeciwna.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 10:51 pm

Coś zasyczało, wąż? Nah za zimno. Widząc damę dworu rozwaloną niczym słoń morski, reakcją pierwszą Engi było lekkie zdziwienie. Lecz długo taki stan nie trwał gdyż po chwili wyciągnął zza pazuchy flaszkę grzybówki i napił się parę łyków.
- Miało być piękno. A mam tu jakieś ćpuńsko. - Spluwając na ziemię, przetarł ryja który to mu miło swędział od alkoholu. Widząc że ma do czynienia z kolejnym hipisem, strażnik tylko pokręcił głową i ignorując istotę "nocy", przyświecając sobie latarenką sprawdził na swej mapie gdzie też on się znajduje dokładnie. A raczej starał się to określić wymierzając odbytą drogę od poprzedniego punktu który zaznaczył na kawałku wydartego papieru. Rozglądając się po okolicy, dochodząc do źródełka obmył się nieco, zamieniając natychmiastowo wodę w nim płynącą w brązową breję.
- Podziemie jest stracone. Banda hipisów i garść prymitywów kontra kapitaliści. - Żegnając się, czekał aż woda w źródełku znowu się oczyści.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 11:06 pm

Bacznie obserwowała nieznajomego. Był wyraźnie podburzony. Zastanawiało ją co konkretnie wprowadziło go w taki stan. Wysłuchała tego co mówił, po czym wstała. Przetarła dłonią twarz i przeciągnęła się. Mimo wszystko nadal była zmęczona.
- A co ci się tu nie podoba?- spytała, unosząc jedną brew. Pokręciła głową i podeszłą do ściany groty, na której znajdywała się dziura. Zamiast czekać na to, aż śnieg stopnieje postanowiła szybciej powołać słońce do wnętrza groty. Wspięła się, ale tylko na jakieś pół metra, bo już sięgała. Pamiętała jak ostatnim razem się wdrapywała tu na górę. Uniosła ręce i zaczęła nimi zsypywać śnieg, który zasłaniał widoczki. Piały puch zaczął wpadać do środka groty, aż wylot znów zaczął wpuszczać promienie słońca. Odrobina śniegu przysypała jej twarz, w tym też opatrunek na policzku, o którym niemal zapomniała. Zeszła znów na dół o zdjęła opatrunek, nie przejmując się tym, że jej rana będzie teraz widoczna. Jeszcze niedawno łaziła z trzema takimi, ale płytszymi. Po tej jednak blizna zapewne zostanie.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 11:13 pm

Czując się wystarczająco czysto, postanowił z powrotem wrócić do obserwacji "druidki", lecz widząc iż nie było jej na swym legowisku, tylko wspinała się po ścianie jamy, nie mógł się powstrzymać od komentarza.
- No kurwa dzikuska. Albo to ja tak capie, że stara się umknąć dziurką. - Engi musi przyznać że przebywanie we własnym zapachu przez długi czas, sprawia że przestaje się czuć czy się śmierdzi czy nie, dlatego też zaczął obwąchiwać się pod pachami czy rzeczywiście jego smród sprawia że ludzie tracą zmysły.
- Nie. Jednak to tylko wariatka. - Dumny z tego iż nadal pamięta o higienie osobistej i nie capi niczym piżmem bóbr, zauważył dopiero teraz iż dama jest ranna. Co w sumie gówno go obchodziło, naturalna selekcja z tego co pamiętał nadał panowała więc w dupie miał czy ktoś ma obdrapaną twarz czy odgryzioną kończynę.
- Oh to musiało boleć? - Powiedział z nutą sympatii, którą może można było wyczuć gdyby nie lawina sarkazmu.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sro Sty 21, 2015 11:45 pm

Usłyszała jego komentarz i westchnęła ciężko. Poczuła się odrobinę niedoceniona. Specjalnie się wdrapywała, by wprowadzić tu dla niego więcej światła, a on ją nazywa dzikuską. No nie może być! Oparła się plecami o krzywą skalistą ścianę i założyła ręce na piersi.
- Mów sobie co chcesz. Ale to ty będziesz jak głupi biegał dookoła drzewa podczas ucieczki zamiast na nie wejść.- rzekła, niemal pouczającym tonem. Sam fakt tego jak ją nazwał nie był miły, aczkolwiek nie przejęła się tym. Już gorsze obelgi w jej stronę leciały. Nie uważała swoich umiejętności za coś ośmieszającego ją. Wspinanie się już nie raz jej się przydało.
- Po co tu w ogóle przyszedłeś?- zapytała, ignorując w ten sposób jego sarkastyczne pytanie. Nie wiedziała w ogóle czego od niej chce i po co mówi takie rzeczy. Gdyby jeszcze ją to chociaż ruszało, albo zależało jej na opinii obcej osoby...A tak to przyszedł po prostu sobie tutaj i zaczął na nią najeżdżać.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 11:34 am

Ucieczki? Wchodzenie na drzewa? I jeszcze jaka oburzona. On tylko stwierdził fakt o jej zachowaniu, a ta jeszcze ma czelność mu powiedzieć że dla mieszkańca podziemia wspinaczka po drzewach jest przydatna. Chociaż nie, może ma racje, użył złego sformułowania, ona po prostu jest głupia, a nie jak przedtem prosta.
- Ah tak, godziwa uwagi uwaga. - Dodał pokrótce bez większego zainteresowania.Na jej pytanie za to okazał nieco więcej uwagi.
- Po co? Podziwiać piękno? Poszerzać horyzonty? Powiększać mą mapę? Poznawać nowych przyjaznych ludzi którzy nie starają się mnie wyruchać w dupsko? Albo może zostać pirackim królem? Nie wiem sam, a co ty tutaj robisz? Udawanie trupa działa tylko na niedźwiedzie. - Skarcił damę i czując że od tej wody w strumyku stracił czucie w dłoniach od zimna, zaczął się nimi bawić.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 6:14 pm

Właściwie to nie obchodziło ją, co on o tym sądzi. Ta umiejętność faktycznie jej się dość często przydaje, zwłaszcza że są tacy, którzy takiej nie posiadają. Nawet jeśli jest mieszkańcem podziemi. Poza tym sporo czasu spędza na powierzchni i do takiego trybu życia musiała się nauczyć różnych rzeczy.
- Przyjaznych ludzi?- prychnęła i pokręciła głową.- Sam byś musiał chyba taki się stać.- dodała i spojrzała na nieznajomego. Dalej jednak nie rozumiała w czym ma problem. Siedziała sobie jedynie na kamyczku. Nie leżała na nim, ani nie zdychała. Krzesło sobie miała przynieść? Ok, że patrzyła się w jeden punkt, wydawało się dziwne, ale nic poza tym. Sam niezbyt trzeźwo się zachowywał i fakt, że musiał sprawdzić, czy przypadkiem on zbyt nie śmierdział dowodził i jego...dbaniu o higienę.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 6:40 pm

Przyjaznych ludzi. Bycie przyjaznym by ktoś mógł wbić ci nóż w plecy, tak to było jego ulubionym zajęciem.
- Jestem bardzo przyjazny, jeszcze ciebie nie zabiłem, czy też jak to niektórym bardziej przeszkadza uwięziłem i zgwałciłem, czy też torturowałem mentalnie czy też fizycznie, wolę miks tych dwóch aspektów. - Tak, tak właśnie było teraz. Każdy był sobie wrogiem, a każda możliwa relacja mogła skończyć się katastrofą.
- Mówisz jak gdyby spotkało ciebie nieco szczęścia w życiu. Jak gdybyś miała kogoś bliskiego z którym możesz się zwierzać ze wszystkich smutków i żali. - Mówiąc tak uśmiechnął się złośliwie. O tak, tego typu osobniki były łatwe to szantażowania. Słabsza siostra, brat, starsza matka czy też cokolwiek innego, co powstrzymywało ludzi niczym betonowa ściana.
- Widzisz niestety ja nikogo takiego nie posiadam, przyjaciela znaczy się. - Ten jeden raz z Jonem się nie liczy jako przyjaźń, tak przynajmniej sobie dopowiadał Engi.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 6:54 pm

Działanie suszonki zaczynało z niej schodzić przez co oraz łatwiej było jej się wkurzyć. Przyszedł sobie jakiś facet, który się zachowywał jakby sam sens jego istnienia był dla niego największą karą i dlatego w tej chwili wyżywa się właśnie na niej. Sama nie wiedziała czemu akurat ona musi słuchać jego paplaniny.
- Więc co tu jeszcze robisz?!- zapytała już podenerwowana. Dziwnym faktem było, że znacznie szybciej ją zdenerwował niż taki Jonathan, który jest niezwykle irytującą osobą.- Nie lepiej ci będzie tam na górze? Różnisz się od nich jedynie miejscem zamieszkania.- kontynuowała. Dla niej stawał się powoli tyle wart co każdy upadły. Nie miał w sobie nic, co mogłoby jej się spodobać, za co uznałaby go za choć odrobinę dobrą osobę. Był taki krytyczny, bezpośredni, głośny, chamski, arogancki, pozbawiony skrupułów gdy do niej mówił. Zero taktu. Zero wyczucia.
- Ty za to zachowujesz się jakby całe twoje życie było męką. Więc po co to wszystko? Nie lepiej się zabić?- nie potwierdziła, ani nie zaprzeczyła na jego słowa. Niech lepiej popatrzy na samego siebie. Nie potrafił dostrzec choćby jednej pięknej rzeczy na tym świecie. Sam dążył do wyniszczenia tego. Swoją brudną mordą zasyfił nawet to źródełko. - Dziwisz się? Na samym starcie odrzucasz człowieka...- mruknęła, a na jej twarzy pojawił się grymas.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 7:37 pm

Hmm tak, ta pełnia życia i butthurtu mówiła mu o tym jak bardzo dama żyła w złudzeniu tego iż wszyscy powinni trzymać się za ręce i wylizywać se tyłki.
- Po co? Czemu? To są pytania na których odpowiedzi szukam, wiedza jest tym co nas trzyma przy życiu, jak bardzo byś się tego nie wypierała nawet twoje małpie sztuczki zawdzięczasz dla wiedzy, czy to nabytej samodzielnie czy też poprzez kogoś. - Widział jak to się denerwowała na jego oczach, taka oznaka słabości przed nieznajomym, zero siły woli czy też opanowania. Łatwa ofiara losu.
- Wiedza jest tym czego szukam i twoje marne najścia na mój pesymizm nie zmienią tego faktu, może i mógłbym ciebie czegoś nauczyć, lecz sądząc po twoim zachowaniu, wspinanie się po drzewach to szczyt twoich możliwości. - Odburknął, nie wywyższał się nad nią, mówił to tonem niczym by stwierdzał iż słońce się świeci.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 7:50 pm

Nieznajomy wyraźnie nie doceniał swej rozmówczyni. Fakt, nie jest wybitnie zdolna, miewa porażki. Jednak nie jest aż tak nieudolna, bezużyteczna jak może mu się wydawać. Dlaczego wyjawiła swoje nerwy na wierzch? Nie sądziła, by był on osobą przed którą musiałaby je ukrywać. Nie uważała go za wroga. Wiedziała, że prawdziwy wróg czyha na górze.
- Więc na co ci ta wiedza skoro prowadzi jedynie do nienawiści?- spytała już nieco spokojniej. Nie do końca potrafiła go pojąć. Wydawało jej się, że im więcej może on wiedzieć o tym, co ich otacza tym bardziej tego wszystkiego nie znosi. Słuchanie o tym nie było przyjemne. Nadzieja jest chyba jedyną rzeczą, która ją tu trzyma. Bez niej chęć do poznawania świata byłaby niczym. Żyć, by wiedzieć? Zdobywanie wiedzy- jedynym celem ludzkiego istnienia?
- Nie mów jakbyś mnie znał. Nie wiesz o mnie nic.- odparła na jego słowa i wzięła głęboki oddech.- Proszę, naucz mnie czegoś. Uważasz się za lepszego?- westchnęła i podeszła bliżej niego.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 8:05 pm

Widząc że dama się uspokaja doszedł do wniosku że robi coś źle, albo bardzo dobrze. Nienawiść? Kolejne uczucie, on nikogo nie nienawidzi, on po prostu ma w dupie kto co robi. Tak długo jak to nie ingeruje w jego poznawaniu świata i eksperymentach równie dobrze mogą zginąć.
- Jak to nie znam ciebie? Już poprzez twoje zachowanie nieco cię poznałem i jak bardzo mi nie będziesz miauczeć i tak tego faktu nic nie zmieni. - Tutaj prawie zaśmiał jej się w twarz, zaprzecza niczym nafaszerowany hormonami nastolatek. Widząc że zaczęła się do niego zbliżać, nie stanął w pozycji bojowej, jedynie odwrócił się w jej stronę. Jej pseudo prośba/rozkaz również go roześmiała, tym razem się nie powstrzymał.
- Dziwnie się targujesz, wpierw okazujesz obrazę, a potem zainteresowanie. Jak to baby, zawsze problematyczne. - Pokręcił tylko głową o opinię na temat bycia lepszym, on nie uważa, on widzi wady, zalety i jak je można wykorzystać, jej ciągłe używanie ego jako spektrum obserwanci zaczęło go nudzić. " Czy ona może myśleć czymś innym niż cyckami?" Zapytał sam siebie.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 8:23 pm

Prychnęła, jakby odebrała jego kolejne słowa jako najzwyklejszą kpinę. Niektóre rzeczy, które mówił wydawały jej się niedorzeczne. Zachowywał się jakby pozjadał wszystkie rozumy. Przypuszczała, że może być strażnikiem wiedzy. Jednak zastanawiało ją, czy osobnik owej rangi mógł być na tyle głupi by tak szybko snuć, tak pochopne wnioski, które nie są na niczym konkretnym oparte. Na je zachowaniu? Każdy chyba wie, że pierwsze wrażenie potrafi być mocno złudne.
- No przecież...Po tak długiej rozmowie powinieneś znać mnie niemal całkowicie.- odparła i pokręciła głową. Może ona osobiście nie prowadziła w tej chwili żadnej gry. Wie jednak, że niejeden sawiryjczyk to robi. Każdy ma kilka oblicz, nie można ich wszystkich poznać tak szybko. Z Ichurą zna się jakiś czas, lecz nie może rzec, że wie o nim dużo. Mimo to ma go traktować jak gówno?
- Dla kogoś kto mnie zna nie powinno być to dziwne.- rzekła i spojrzała na jego twarz. Nie uszło jej uwadze, że jest niższa od niego, jednak coś takiego jej nie płoszyło. Nie zamierzała z nim walczyć, dlatego nie sięgała po żadną broń (jakby miała jakiś wybór).

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Czw Sty 22, 2015 11:20 pm

Ugh czy ona może być bardziej... bardziej, nie, mniej niż czym jest teraz, było by to bardzo miłe gdyby mogła by taką się stać.
- Hej, hej zaraz, nie trzeba od razu ignorować czyjąś prywatną przestrzeń. Po za tym mogę dobra podziwiać z daleka, nawet jak na kreta wzrok mam jeszcze dobry. - Ani trochę nie speszyła go odległość, lecz wpuszczanie ludzi w niepewność jest jego ulubionym sportem. Tak więc wdał nieco więcej emocji w swe słowa.
- Po za tym, może z chęcią bym cię poznał lepiej? - Po chwili dodał, z nutą zaciekawienia. A tak naprawdę nie obraził by się gdyby się cofnęła kilka kroków i przestała zasypywać go pytaniami egzystencjalnymi. I tak więc wyciągnął ponownie flachę i tym razem nie chowając jej, wpił się głęboko w butelkę i z lekkim zniechęceniem westchnął prosto w łasicę.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Pią Sty 23, 2015 12:24 pm

Corinne uniosła jedną brew. Jemu miałoby to przeszkadzać? Gdyby faktycznie tak było to po prostu sam by się odsunął zamiast narzekać. Poskramiaczka nauczyła się sobie radzić, gdy jakiś gnojek narusza jej przestrzeń. Niejednokrotnie to robiono. To jest chyba jedna z ulubionych sztuczek, by przeciwnik utracił na pewności siebie.
- Oh, przepraszam. Nie sądziłam, że komuś takiemu jeszcze może towarzyszyć krępacja.- westchnęła teatralnie i zrobiła dwa kroczki w tył. Właściwie to z owej sytuacji chciało jej się odrobinę śmiać, ale uznała, że nie jest to właściwy moment. Osoba przed nią wydawała jej się niezwykle dziwna, choć zapewne alkohol w jego krwi miał na to duży wpływ.
- Ooo...To urocze.- powiedziała przesadnie słodziutkim głosem, uniosła się na palcach i poczochrała jego włosy. Tym razem nie mogła się powstrzymać o cichego zaśmiania się.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Pią Sty 23, 2015 12:38 pm

Widząc jej reakcję posępniał. Nie uda mu się wyprowadzić jej z równowagi i dziwnym trafem przestała używać swych cycków do myślenia.
- Ni trochu. - Jego przetłuszczone, wypełnione piachem włosy nie potrzebowały żadnego zabiegu kosmetycznego. Jeżeli jeszcze swej dłoni nie miała umorusanej w tłustym błocie to teraz już ma.
- Nie wiesz że nie powinno dotykać się nieznajomych? - Spytał z lekkim uśmiechem, powodzenia ze zmyciem tej mazi se swojej dłoni. Więc uważała się za odważną, no dobrze.
- Po za tym wyglądasz na taką co woli zwierzęta. - Prychną z udanym zniesmaczeniem, zawsze nadarzy się szansa by kogoś sprowokować. A sądząc po jej zapachu i traktowaniu otoczenia, jej hipisowskie zapędy wychodzą na wierzch, odrobina barbarzyńskiej kultury osobistej, siedzenie w ciemnych jamach. Czemu wszyscy podziemni muszą się zachowywać jak zwierzęta. Kiwał tylko przecząco głową na myśl o tym z kim przyszło mu rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Pią Sty 23, 2015 12:51 pm

Spojrzała na swoją dłoń, która była pełna brudów z głowy nieznajomego. Mogłaby się zgrymasić z tego powodu, ale zamiast tego wzruszyła ramionami. Na moment opuściła rękę w dół, bo usłyszała pytanie od mężczyzny.
- Mówiłeś, że już mnie znasz.- wypomniała mu jego wcześniejsze słowa. Skoro uznał, że po tak krótkich obserwacjach może stwierdzić, że ją zna to czemu teraz nazywa ich nieznajomymi. Corinne spokojnie ruszyła w stronę źródełka mijając strażnika. Przykucnęła przy nim i obmyła swoje dłonie. Wyprostowała się i otrzepała ręce, pozbywając się odrobiny wody z nich. Odwróciła się przodem do nieznajomego, nie idąc tym razem w jego stronę.
- Zwierzęta zachowują więcej higieny niż ty.- prychnęła kręcąc głową. Uznaje ją za dzikusa, ale u na jego głowie powstaje nowa cywilizacja robactwa i brudów.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Pią Sty 23, 2015 1:00 pm

Hah, czyli uważa że higiena osobista świadczy o czymkolwiek w dzisiejszych czasach, urocze. Żałował puki co tylko jednej rzeczy, że przykucnęła, a nie nachyliła się nad strumieniem. Oprócz tego cała ta rozmowa była marnowaniem czasu.
- Znam cię na tyle ile pozwoliłaś mi się poznać, a teraz tylko się powtarzasz, więc niczego więcej nie mogę się dowiedzieć. No może to że jesteś nudna. Do tego co do zwierząt, z takimi tekstami to do hipisów, u mnie za dużo wyrozumiałości za nie znajdziesz. - Nie przepadał za zwierzętami, żarły, srały i się ruchały. Ot cykl życia. Aż go naszło na splunięcie na samą myśl o tych wszystkich pchlarzach.
- Zabawne jest to że wdałaś się ze mną w tak fascynującą rozmowę, a nawet się sobie nie przedstawiliśmy. Nie! Stój, nic nie mów. Już mam dla Ciebie imię. Dzika Dama. Ot powinno wystarczyć, mi możesz mówić Pan Engi. - Przedstawił się milusio.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 2:41 pm

Wcale nie uważa tak, niczego takiego nie powiedziała. Stwierdziła po prostu fakt. Engi dość szybko snuł różne wniosę chyba za szybko, ale cóż. Teoretycznie to on tu powinien być tym mądrzejszym zważywszy na jego rangę.
- Nie szukam jej.- odparła wzruszając ramionami. Już zdążyła zauważyć, że facet ma niewyparzoną gębę i mówi co mu przyjdzie na język, zwłaszcza jeśli jest to zdanie krytyczne. Zastanawiało ją, czy po prostu do niej na starcie zaczął mieć tak sceptyczny stosunek, czy faktycznie nie ma istoty, której sympatię by zdobył.
- Satysfakcjonującą? Póki co zaprzeczasz wszystkiemu co mówię. Jeszcze trochę a przerodzi się to w desperację.- zakpiła sobie odrobinę z niego. W końcu bez przerwy nie może tego robić, na chyba że tak jak powiedziała popadnie w desperację i będzie próbował to robić mimo wszystko.- O nie, żadnego Pana Engiego nie będzie. Co najwyżej Pan Śmierdziel.- westchnęła, kręcąc przecząco głową.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 2:51 pm

Zero kultury osobistej, nawet się nie przedstawiła.
- W sumie masz rację. Dzik będzie do ciebie bardziej pasować. Dziwie się że jeszcze nikt ciebie nie pomylił z jakąś bestią z wścieklizną. - Nie przejął się jej docinaniem, było to na dość niskim poziomie tak czy siak. Uważając że konwersacja z tak nisko inteligentną istotą nigdzie go nie zaprowadzi, Engi postanowił ją ignorować i zabrał się za kopanie sobie legowiska na noc.
- Desperatka się znalazła. - Burknął pod nosem i kończąc dołek, wrzucił w niego swój płaszcz robiąc prowizoryczne legowisko. Następnie zabrał się na ustawianie pułapki w wejściu do groty.
- Tylko cyckami by myślały. - Ignorując dalej Konine, Engi nie przestawał burkać pod nosem.
Powrót do góry Go down
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   Sob Sty 24, 2015 5:55 pm

Dalej nie potrafiła pojąć czego on w ogóle od niej chce. Po co on jej to wszystko mówi? Próbuje ją poniżyć? Przed kim? Ośmieszyć? Przed kim? Sprawia mu to satysfakcję?- debil.
- Faktyczne dziwne.- przyznała z obojętnością. W środku nerwy powoli zaczynały w niej kipieć, ale nie chciała dawać mu tej satysfakcji, bo najzwyczajniej go nie lubiła. Patrzyła z założonymi rękami na to co robił ten gościu. Domu nie miał? Przecież taki mądry jest, że powinien sobie takowy załatwić w atrakcyjny sposób.
- Musisz być takim skurwielem?- zapytała, jakby wynikało to z czystej ciekawości, a nie frustracji. Po chwili stwierdziła, że właściwie nie ma czego tu szukać. Pierdoła zechciała niszczyć jedno z jej ulubionych miejsc, szkoda. Zero szacunku do czegokolwiek. Chyba bardzo go ktoś skrzywdził- dziwne by ktoś bez przykrej przeszłości był kimś takim. Ruszyła w stronę tunelu bez słowa, aż wreszcie zniknęła w ciemności podziemi.

zt

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Słoneczna Grota   

Powrót do góry Go down
 
Słoneczna Grota
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Niedźwiedzia Grota
» Grota Kuvi
» Morska grota

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF ::  :: Groty-
Skocz do: