Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Ichury White'a

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Gru 14, 2014 8:43 am

Kolejne z pomieszczeń w tunelach, wilgotne i niestety chłodne. Gdyby Ichura posiadał wiele rzeczy, z pewnością panowałby tutaj chaos. Tak to panuje niewielki nieład. Salon, sypialna, kuchnia? Wszystko może być w jednym miejscu, czemu nie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Sty 18, 2015 7:13 pm

Choć po drodze było mu słabo i szedł powoli i nieco chwiejnie, tym razem nie pozwolił sobie, by Corinne znów go prowadziła. Posyłał jej za każdym razem uśmiech i kiwał głową przecząco, czym chciał dać do zrozumienia, że da radę. No i dał. Wszedł do swojego zacisza i wziął głęboki wdech.
- Mam wrażenie, że dawno mnie tu nie było. - skomentował, po czym ruszył w stronę szafek w poszukiwaniu jedzenia, picia, albo używek, coby spędzić miło czas. Miał jakieś owoce. No tak, z jednej z wypraw akurat obficie wrócił i zdążył część zabrać dla siebie. Wyjął dwa owocki cytrusowe, jednego rzucił Corinne, mówiąc "łap!". Potem zaczął przeszukiwać kolejną szafkę, wyciągając suszone roślinki. Nie były one jeszcze w skręciku, dlatego wyciągnął również kartkę starego papieru, ale najpierw ruszył w stronę kominka, coby rozpalić ogień.
- Jak się czujesz? - spytał ni stąd ni zowąd, kiedy dokładał drewna do kominka, a potem wziął i zaczął krzesać ogień. Po prostu lubił rozmawiać podczas jakiejś czynności. No i spytał, bo obchodził go jej stan. Po jakimś czasie udało mu się rozpalić ogień, toteż odsunął się i skierował się do szafek. Wszystko robił nieco ociężale, ale musiał to zrobić. Znaczy, zapalić trzeba ogólnie. Zajął się robieniem skrętów dla ich dwójki.
- Sprezentuję ci raz jeden, hm? - spytał, pokazując jej skręta. - Mogłabyś sobie zapalić w opałowej sytuacji. - kontynuował. - Nie raz takie miałem i nawet nie wiesz, jak to odpręża człowieka, nawet w najgorszej sytuacji. Ba, można nawet doznać oświecenia. - zaśmiał się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Sty 18, 2015 7:29 pm

Przez całą drogę co chwilę zerkała na Ichurę, jakby pilnowała go gdyby nagle miał zasłabnąć. Z lekkim niezadowoleniem ulegała, gdy nie chciał przyjąć jej pomocy. W końcu dotarli do jego domu. Weszła spokojnym krokiem do środka. Niby jest tu trzeci raz, ale nie za dobrze pamiętała jak tu jest. W końcu za drugim razem nie widziała nic, a za pierwszym wystrój był dla niej mniej istotny, bo ból łowy przyćmiewał wszystko.
Spojrzała na niego, gdy usłyszała jego komentarz, ale nic nie powiedziała. Ona sama czasami też tak ma, gdy wraca do siebie. Mało czasu spędza w swojej chatce. Nawet jeśli się nudzi to woli to robić gdzieś indziej. W domu przebywa, gdy leczy rany, gdy musi iść spać lub coś sobie przyrządzić do jedzenia. Złapała od niego owoc i wyciągnęła sztylet, by go obrać. Na rękojeści znajdywała się jeszcze zaschnięta krew, co jednak ją zniechęciło to zrobienia tego. Jeszcze by jakąś zarazę po tym czymś przejęła. Usiadła sobie na podłodze przy kominku, gdy Ichura w nim rozpalał. Palcami zaczęła obierać owoc, bo i tak się dało.
- Znacznie lepiej. Nie miałam nigdzie wbitej strzały, ale trucizna i mnie dosięgnęła.- mruknęła i niemal odruchowo dotknęła opatrunku na policzku. Zaraz zabrała stamtąd dłoń i oderwała kawałek cytrusa, by zaraz go zjeść.- A ty? Jesteś nadal blady.- zapytała również, bo to jednak on był w gorszym stanie i miał większe prawo do narzekania. Martwiła się o niego. Wiedziała, że teraz tylko czekać aż wróci do siebie. Najgorsze za nimi jak na razie. Chyba, że pech jeszcze silniej zacznie ją prześladować.
- Nie wiem czy będzie wtedy na to czas...- odpowiedziała i podrapała się po głowie. W prawdzie ostatnim razem sobie tu z nim paliła, jednakże obawiała się, że przyćmi jej to racjonalne myślenie, gdy takowe będzie potrzebne. Nie zna się na tym zbytnio.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Sty 18, 2015 8:06 pm

Kiedy starał się wykrzesać ogień, co jakiś czas zerkał na Corinne. Zaśmiał się na jej mruknięcie.
- Patrząc na moje życie wstecz... Nie tylko strzała tkwiła w moim ciele. - powiedział dość luźnym tonem. Miał szczęście, że przeżył. - A co do trucizny - kiepska sprawa, ale dawałaś sobie z nią radę. - przyznał jej i pokiwał głową, żeby pokazać, że jest to godne podziwu.
Zamiast najpierw zabrać się za jedzenie, Ichura oczywiście wziął się za suszonkę.
- Hah, opisałbym ten stan... Bardzo mocnego kaca. - zaśmiał się. Tak właśnie się czuł. Stan był bardzo to tego podobny, jak nie raz poprzedniej nocy mocno pochlał, a z rana budził się cholera wie gdzie, bez jedzenia, bez picia Zrobił trzy skręty. Dwa dał Corinne, ale jeden na trudną, opałową sytuację. Sam odpalił skręta od ogniska w kominku, wziął parę buchów i wsadził skręta do ust i trzymał, a w międzyczasie sam zaczął obierać owoc. Gdy skończył, zaczął palić szybko skręta.
- No widzisz, problem jest taki, że to jest skręt właśnie na taką sytuację, w której będziesz mieć czas.- powiedział dość pewnym siebie głosem. - Jeśli nie będziesz mieć czasu, to nawet nie próbuj zapalić. - dodał. Jego mądrości po suszonce się zaczynały objawiać. Palił skręta dość szybko, bo czuł, jak żołądek wołał o jedzenie, a Ichura jak zwykle zaczynał śniadanie od ziółek, zamiast od normalnego jedzenia. Gdy skończył, wyrzucił końcówkę do ognia, a wziął się za zjadanie owocu.
- Chciałbym ci podziękować za wczoraj. - zaczął, spoglądając na Corinne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Sty 18, 2015 8:23 pm

Wzruszyła nieznacznie ramionami. Była to inna trucizna niż ta, którą ostatnio została potraktowana. Atakowała ludzki organizm w inny sposób. Miała jej w sobie niewiele, dlatego jej łatwiej było z nią walczyć niż Ichurze.
Corinne nie jest za bardzo doświadczona w tych sprawach. Pije bardzo rzadko. Gdy jest sama nie odczuwa takiej potrzeby. Do karczmy prawie wcale nie zagląda. Głowę ma słabą, co dodatkowo nakłania ją do niesięgania po procenty. Gdy z Ichurą odwiedziła karczmę sama nie wiedziała co strzeliło jej do głowy. Było świetnie, dawno lub nawet nigdy się tak dobrze nie bawiła. Jednak poranek był dla niej bardzo ciężki. Co to suszonek to już w ogóle nie ma co się wypowiadać. Paliła skręta jeden, jedyny raz, gdy ją poczęstowano właśnie w tym domu. Ten Ichura to nie ma robić tylko demoralizować naszą kochaną Koninkę.
- Przyjęto.- mruknęła, bo jakże ważnej radzie od Ichury, biorąc od niego dwa skręty. Jeden odłożyła sobie na później, a drugi trzymała w dwóch palcach i obracała go w palcach, oglądając go z każdej strony. Wtedy to w ogóle nie wiedziała, co ma w ustach, wiedziała tylko jak działa po tym jak się czuła. Spojrzała na Ichurę, a ten już prawie kończył swojego skręta. Dlatego zaraz się obudziła i odpaliła z kominka swojego. Włożyła go do ust i zaciągnęła się delikatnie, by zaraz nie zacząć się dławić powietrzem. Wypuściła powoli dym z ust i spojrzała na Ichurę. Zaraz wzięła większego bucha i tym razem pozwoliła mu odrobinę dłużej pozostać w jej ciele, by jakkolwiek na nią zadziałał.
- W porządku.- powiedziała i uśmiechnęła się nieznacznie. Jej wzrok powędrował w stronę palącego się drewna. Przyglądała się tańczącym płomykom.- Też byś mi pomógł.- podała i znów zaciągnęła się skrętem. Paliła go jednak wolniej niż Ichura. W czasie, gdy on wypalił całego ona wypaliła może połowę.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Pon Sty 19, 2015 9:14 am

Wystarczy, że napiła się raz z nim, a porządnie i następnego dnia odczuwała kaca. No więc mogła się domyślać, jak się teraz czuł, oczywiście pomijając suszy w gardle i bólu głowy, bo przecież tego nie miał. A co do skrętów, zapali przecież kolejne. Tak to jest jak się zna Ichurę. To nie jest demoralizacja, tylko pomoc w zdobywaniu nowych doświadczeń, autorze posta Corinne, nie osądzaj mnie o to.
- Mhm. - mruknął w odpowiedzi na to, że dziewczyna przyjęła do wiadomości jego radę, która, po głębszym namyśle, była prostacka, bo powiedział tylko o rzeczach aż nad oczywistych. Rada nie była oświecająca czy błyskotliwa.
Zerknął na Corinne, która się obudziła, by palić skręta. Cóż, on zrobił to po prostu znacznie szybciej, bo chciał jeść. I od razu zwała była załatwiona, choć to trochę mało, by później zaspokoić swój głód. Mimo że zjadł, czuł się dalej słabo i być może źle zrobił, że jednak zapalił te ziółka. Zawiesił gdzieś wzrok przed sobą, chcąc się motywować w myślach, by dziewczynie tutaj nie zejść ponownie. Wstał i od razu się zachwiał, ale żeby nie robić z tego poważnej sytuacji, powiedział:
- Łuuu, ale faza. - powiedział dość głośno i spojrzał na Corinne. Zaczął iść w stronę łóżka. - To chyba nie był dobry pomysł palić w tym stanie. - opuścił głowę na chwilę na dół, czując jak się mu kręci w głowie. - cały świat wiruje. - opisywał to, co czuł i położył się na łóżku brzuchem, a twarz schował w poduszce. Wtedy nagle zaczął się śmiać. Po prostu wybuchł salwą śmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Wto Sty 20, 2015 3:58 pm

Corinne sama nie wiedziała, czy chce się tak rozpędzać. Póki nie wzięła dwóch buszków nie było jej jakoś wesoło. Jednak gdy już suszonka zaczynała na nią wpływać dość pewniej się nią zaciągała. Na jej twarzy pojawiło się pewnego rodzaju wyluzowanie. Na jednym policzku- tym zdrowym czuła przyjemne ciepło pochodzące od kominka, przy którym siedziała sobie na podłodze. Na moment nawet przymknęła oczy i rozkoszowała się tym uczuciem. Otworzyła oczy, gdy Ichura wstał. Zauważyła, że się zachwiał, ale teraz chyba nie umiała się tym mocno przejąć.
- Uważaj, bo jak grzmotniesz to...- zaczęła go pouczać kiwają palcem wskazującym i na moment się zawiesiła, bo nie wiedziała jak zakończyć swoją wypowiedź.-... to upadniesz.- dokończyła i kiwnęła energicznie i jakby triumfalnie głową. Nawet nie zorientowała się, że to co powiedziała wcale nie było takie ambitne jak jej się zdawało. Wzięła kolejnego bucha i obserwowała uważnie poskramiacza. Gdy padł na łóżko ona przeciągnęła się leniwie i wyprostowała nogi przed siebie. Siedziała lekko zgarbiona i powoli kończyła swojego skręta. Nagle jasnowłosy wybuchł śmiechem. Przez parę sekund patrzyła na niego tępym wzrokiem, aż w końcu sama zaczęła cicho śmiać się pod nosem jakby chciała, a nie mogła. Z czasem śmiech stawał się coraz głośniejszy i żywszy. W końcu wypaliła całą suszonkę, kawałek pozostałego papierka wrzuciła go ognia i padła plecami na ziemię, przez co dało się nawet usłyszeć uderzenie o deski. Leżała nieprzejęta tym, że właśnie walnęła się dość mocno w plecy. Patrzyła sobie na sufit i chichotała.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Sro Sty 21, 2015 5:38 pm

///Ech, zgubiłam Ichurę gdzieś.

Usłyszał jak Corinne coś do niego powiedziała. W szczególności nie umknęło mu to, że dziewczyna się zawiesiła w pewnym momencie i zmarszczył brwi, kiedy szedł w stronę łóżka, zastanawiał się, czemu dziewczyna złapała chwilową zawiechę. Ostatecznie i tak leżał na łóżku i śmiał się w poduszkę. Kiedy do jego uszu doleciał śmiech Corinne, ten podsycił jego głupawkę. Uspokajał się po jakimś czasie i śmiał się coraz mniej. Odwrócił głowę tak, by nie być cały czas twarzą w poduszce i spojrzał na dziewczynę, która opadła hukiem o deski.
- Uważaj bo się uderzysz. - powiedział zupełnie poważnie, mimo że było już kompletnie po fakcie, gdyż Corinne przed sekundą uderzyła plecami o ziemię. W ogóle nie zdał sobie sprawy ze swojej opóźnionej reakcji. - I w ogóle leżąc tak na ziemi kota... - urwał i zrozumiał, że coś było nie tak - psa... Nie, wilka! Wilka dostaniesz. - powiedział i zmarszczył brwi, zastanawiając się, czy dalej mówił źle, czy powiedział już poprawnie. - Nie... Albo tak. - mamrotał sam do siebie, a potem zaczął znowu się śmiać.
- Zaraz złapie nas głód, taki magiczny skutek tej roślinki. - dodał później i westchnął, rozpatrując ewentualne obgryzanie drewnianych desek z podłogi.
Corinne sobie poszła to on też.

zt.


Ostatnio zmieniony przez Ichura White dnia Sro Sty 21, 2015 9:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Sro Sty 21, 2015 7:13 pm

Wzięło im się na ostrzeżenia. W wykonaniu Corinne było to masło maślane, a Ichury opóźniona reakcja. Słysząc jego głos uniosła na moment jedynie głowę, by na niego spojrzeć. Uniosła jedną brew i przez parę sekund wpatrywała się w niego w milczeniu.
- Okej!- zawołała i z powrotem położyła głowę na parkiecie, po czym również było słychać huk uderzenia.-Ał...- mruknęła, jakby dopiero tym razem poczuła, że się uderzyła, jakby wcześniej taki fakt do niej nie dotarł. Smutek po upadku był nikły, bo szybko zaczęła się znów uśmiechać. Patrzyła sobie na sufit, szukając na nim czegokolwiek interesującego. Żałowała teraz, że nie leży na łące, bo patrzyłaby sobie na chmurki i jak to bywa w filmach o dobrym zakończeniu próbowałaby nazwać jakoś ich kształt. O czym ona myśli?! W tych czasach nie było filmów!
- Lubię zwierzęta...- stwierdziła nieco rozmarzonym tonem, po jego pouczaniu o tym, że dostanie wilka. Właściwie nigdy nie dostała i zaczęła się zastanawiać czy boli to aż tak bardzo jak wszyscy to odpisują. Corinne dość często odczuwała ból i wywoływały je na prawdę różne czynniki. To skaleczenie, to dziura w ręce,nodze lub brzuchu, to oparzenia, to trucizna...to walnięcie plerami o podłogę. Wilka natomiast nigdy nie miała.
- To ugotujesz zupę!- zawołała radośnie, przypominając sobie o tym, że jej to obiecał.
Nagle poczuła delikatne ukłucie na ręce. Spojrzała w jej stronę i zauważyła kolejną iskrę lądującą na jej skórze, co znów ją zapiekło.
- Palę się.- pisnęła chicho przenosząc się do siadu i odsuwając. Spojrzała na rękę i była tam ledwo widoczna czerwona kropeczka.- Jednak nie.- mruknęła z ulgą. Wstała i przeciągnęła się leniwie. Rozejrzała się po pomieszczeniu jakby czegoś szukała, choć sama nie wiedziała czego. W końcu zatrzymała spojrzenie na jasnowłosym.
- Tego...Ja już powinnam iść.- powiedziała i ruszyła w stronę drzwi. Zanim jednak jeszcze wyszła zatrzymała się przed drzwiami.- Do zobaczenia.- zawołała i posłała mu uśmiech, po czym czmychnęła z jego domku.

zt

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 10:18 pm

Siedziała chyba przez godzinę u siebie w domu na krześle i patrzyła w pustą przestrzeń. Była pogrążona we własnych myślach i walką z samą sobą. Chciała zrobić krok w przód, jakiś postęp. Coś zmienić w sobie i w swoim życiu. Wiedziała, że aby to zrobić musi ruszyć dupsko z krzesła, jednak i tak się wahała. Pamiętała jak Ichura niemal konał, był tak bliski śmierci. W końcu fuknęła pod nosem i wstała. Odziała się w swój granatowy płaszcz i wzięła swój sztylet. Była tak uboga pod względem broni, że to smutne. Wyszła ze swojego domu i zaczęła podążać w stronę jego domu.
Stała już przed progiem miejsca, do którego zmierzała. Przez chwilę stała z zawieszoną ręką w powietrzu, przygotowując się psychicznie do tego, by zapukać i powiedzieć, to co zamierzała, odkąd zakończyła walkę wewnętrzną. Wzięła głęboki oddech i w końcu uderzyła trzy razy ręką w drewniane drzwi.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 10:25 pm

Dobra. W sumie na pewien czas znowu zapomniał o swoim życiu prywatnym. Był na chwilę na powierzchni i właśnie wracał stamtąd. Nie spodziewał się jednak, że kogokolwiek napotka przed swoimi drzwiami. Nie spodziewał się też, że to będzie akurat Corinne. Mimowolnie na jego twarz wpełzł delikatny uśmiech uradowanego dziecka, bo nie potrafił tego powstrzymać.
- Coś się stało? - spytał z lekkim rozbawieniem, widząc Corinne, która się wahała przed jego drzwiami. Widać, toczyła ze sobą wewnętrzną walkę. Ciekawe, co ją mogło tutaj sprowadzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 10:34 pm

Jednak coś powstrzymało ją od zapukania, które planowała. Wzdrygnęła, niemal podskoczyła, gdy usłyszała jego głos za swoimi plecami. Zaskoczona odwróciła się do niego przodem i zanim mu odpowiedziała przyglądała mu się z uniesionymi brwiami. Gdy zaskoczenie już zaczęło z niej uchodzić odchrząknęła i posłała mu nikły uśmiech, by nie wyglądać jak jakiś debil.
- Cześć. Tym razem nic konkretnego.- odpowiedziała mu i dopiero po tym się rozluźniła. Jedną rękę zacisnęła na materiale swojej płachty i miętosiła go sobie między palcami. Podeszła bliżej niego i znów się uśmiechnęła, tym razem normalniej, pogodniej.
- Chciałam tylko...- zaczęła i spojrzała na jego twarz, zmuszając się przez chwilę, by w końcu wydusić to z siebie.- Zastanawiałam się tylko, czy nie chciałbyś wyjść na powierzchnię, ale widzę, że właśnie skądś wracasz.- w końcu powiedziała mu normalnie i wzięła głęboki oddech.- Jeśli nie chcesz to nie idź. Nie będę cię na siłę wyciągać. Tak sobie tylko pomyślałam.- buzia jakby nie chciała jej się zamknąć. Zamiast zadać krótko pytanie i czekać na odpowiedź, przeciągała swoją wypowiedź niemiłosiernie. Za bardzo jak na nią.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 10:52 pm

Obserwował jej ruchy cały czas i cały czas z uśmiechem na twarzy. Cóż, z pewnością jej uśmiechu nie potrafiłby nie odwzajemnić. Przekręcił głowę, słuchając jej uważnie. Gdy Corinne zaczęła pewne zdanie i je urwała, Ichura od razu się zaciekawił. Słysząc jej pytanie... Cóż, na pewno się zdziwił. Uniósł brwi ku górze i przez chwilę spoglądał na nią. Po chwili jednak się ogarnął. Mogło to jedynie ją speszyć.
- Kurwa, tego się nie spodziewałem. - powiedział dość głośno z głupawym uśmiechem na twarzy. Nie wiedząc czemu, cieszył się z tego powodu jak małe dziecko. - Nie może mnie ominąć taka okazja... Z chęcią z tobą się wybiorę na powierzchnię. - dodał z delikatnym uśmiechem na twarzy, choć było widać po jego oczach dość dużą nutkę ekscytacji tym faktem. Ni stąd ni zowąd Ichura podszedł do dziewczyny i objął ją, by ją przytulić. Powiedzmy, że tak na powitanie.
- Tak w ogóle miło cię znowu widzieć. - mruknął i pogłaskał ją po głowie. Nie do końca wiedział, jak dziewczyna na to zareaguje, dlatego zaraz potem odsunął się od niej, obserwując jej twarz uważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 11:09 pm

Jego uśmiech wcale nie ułatwiaj jej mówienia. Sama nie wiedziała, czy nie wyśmieje jej w sposób nieprzyjemny, bo dobrze pamiętała ich kłótnię, on zapewne też. Teraz chciała się przemóc i pozbyć się tego absurdalnego problemu, który był powodem ich sporu. Od tamtej chwili stwierdziła, że nie chce z nim kłótni. Jest kimś przy kim psychicznie wymięta i nie potrafi odpowiednio bronić swojej racji. Czuje się przy nim jak jakieś dziecko, które kłóci się ze swoim rodzicem, który wie lepiej, a dziecko i tak się kłóci "bo tak".
- Nie nabijaj się.- mruknęła na jego pierwsze słowa i szturchnęła go delikatnie w ramię. Głupkowaty uśmiech sprawiał, że czuła się głupio przychodząc z takim pytaniem.
Zaraz jasnowłosy podszedł i ją objął. Przez pierwszą sekundę stała ogłupiała, ale zaraz ogarnęła co się dzieję i się delikatnie od niego przytuliła.
- Mi ciebie również. Zwłaszcza w takim dobrym stanie.- odpowiedziała mu spokojnym tonem. Gdy się od niej odsunął uśmiechnęła się do niego pogodnie.- Chcesz coś jeszcze zabrać?- spytała, bo jednak jego przenikliwy wzrok na jej twarzy sprawił, że nie potrafiła milczeć i musiała oderwać swoja uwagę od tego.

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ichura White
Admin
avatar

Postów : 92
Join date : 11/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 11:22 pm

Nie zadawał sobie absolutnie sprawy z tego, że jego uśmiech mógł być interpretowany inaczej. Ani tym bardziej nie zdawał sobie sprawy, że Corinne mogła przy nim się czuć jak dziecko. Zaśmiał się dopiero wtedy, gdy Corinne go szturchnęła w ramię.
- Nie nabijam się. Naprawdę. Po prostu cieszy mnie to, bo nie spodziewałem się tego. - wyjaśnił jej luźnym tonem, wciąż uśmiechając się od ucha do ucha. W momencie, gdy on ją przytulił, Corinne nie zareagowała jakoś dziwnie. Zareagowała pozytywnie, tak mu się wydawało. Dlatego gdy odwzajemniła to, ścisnął ją na chwilę jeszcze mocniej, a potem puścił. Na jej słowa jedynie się zaśmiał. Cóż, podświadomie nie chciałby, żeby dziewczyna musiała go oglądać, jak był u kresu śmierci. Nie zamierzał teraz również sprawić, by to dziewczyna cierpiała. Miał nadzieję na udaną wyprawę.
- Ach... - przypomniał sobie, kiedy Corinne się spytała. - Może jedną ważną rzecz. - mruknął z lekką satysfakcją w głosie, a na jego twarz znów wpełzł uśmiech. Wszedł do swojego domu, sięgnął do szafki po piersiówkę z zawartym w niej alkoholem. - To z pewnością się przyda. - powiedział wesoło. - Możemy iść, ty prowadzisz, jesteś inicjatorem tej wyprawy. - zakomunikował jej pogodnie, spoglądając oczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Corinne
Admin
avatar

Postów : 175
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    Nie Lut 08, 2015 11:36 pm

Trudno było jej nie czuć się jak dziecko, kiedy kłóciła się z nim mimo świadomości, że to on ma rację. Była zbyt uparta, zbyt pochłonięta swoim poglądem i nie umiała przyjąć do świadomości żadnego innego. Po tym wszystkim, gdy jeszcze pewien szok przeżywała próbowała sobie wyobrazić co by było, gdyby bariera jej wtedy nie zatrzymała, gdyby odeszła, a te dziwne stworzenia dopadły tylko ją lub tylko Ichurę. Chyba po tym wyobrażeniu dotarło do niej bardziej to ile miał wtedy racji.
- Może lubię zaskakiwać?- spytała retorycznie i posłała mu łobuzerski uśmiech. Nie gniewała się pod żadnym pozorem. Najzwyczajniej odczuła wrażenie, że nabija się z tego, że tak zmieniła zdanie, mimo że ostatnio go tak broniła. Nie zamierzała się o to denerwować, była to taka odruchowa reakcja. Uczucie, gdy ją mocniej uścisnął mogła określić jako przyjemne. Jest on jedną z bardzo niewielu osób (chyba dwóch), przy których się czuje bezpieczna. Zaufała mu.
Śledziła go wzrokiem i czekała aż wyskoczy zza tych swoich drzwi, z tym, co zamierzał wziąć. Zanim nie ujrzała tego na własne oczy nie miała pojęcia, co takiego chciał zabrać. Właściwie to prędzej spodziewała się, że jakiegoś skręta. Chyba już taki pogląd się w jej głowie utrzymał. Na jego słowa zaśmiała się kręcąc głową.
- Skoro z pewnością...- westchnęła. Jemu alkohol chyba nigdy nie będzie wydawał się nieprzydatny. Właściwie to trudno znaleźć osobę, która by nie była zadowolona z choćby odrobiny trunku. Nawet taka niekiedy przewrażliwiona Koninka potrafi stwierdzić, że piersiówka zawadą nie będzie. - Więc chodźmy.- oznajmiła i zaczęła prowadzić w stronę tunelu, który prowadził na powierzchnię.


zt oboje

----------------------------------

Jestem cichym szeptem swoich myśli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ichury White'a    

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Ichury White'a
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Wzór Karty Postaci
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: -
Skocz do: