Sawir to gra osadzona w świecie chylącym się ku upadkowi.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Opustoszałe wzgórza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sro Lut 18, 2015 10:00 pm

Szedł i rozglądał się po drodze za zapłakanym żarłaczem. Zastanawiał się czy nie krzyczeć przy okazji imienia wilczycy, bo to prędzej by go przywołało niż wołanie jego samego. Zamierzał Kiyo odstawić prosto w jego ręce i po prostu sobie pójść. Znalezienie go okazało się jednak znacznie trudniejsze niż sam sądził. Gdzie mógł się podziewać ten zwierz?
Dotarli w końcu na opustoszałe wzgórza, gdzie znajdywały się stare ruiny. Podszedł do jakiegoś rozwalonego murka i przysiadł w miejscu, gdzie jeszcze dało się to zrobić.
- Nie mam pojęcia, gdzie on jest.- mruknął niezadowolony.- Jeszcze parę dni temu mnie ścigał, a teraz jak na złość go nie ma.- stwierdził i spojrzał na dziewczynę. Zauważył, że gdy zajmuje się jej sprawami łatwiej jest mu nie myśleć o jego własnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sro Lut 18, 2015 10:08 pm

Szła za Sethem,rozglądała sie i czasami przykucnęła by złapać trop. Niestety niczego takiego nie było,jakby dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Wzrok miała coraz bardziej pusty,obojętny. Nie odzywała się,milczała jak grób,coraz bardziej bolało ją wszystko.
Przynajmniej nie była sama,to dodawało jej w jakimś stopniu otuchy. Kiedy Kapłan przysiadł ta popatrzyła na niebo.
Wzięła głęboki wdech i usiadła obok mężczyzny,oparła głowę o jego ramię i wbiła oczy w śnieg.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin


Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sro Lut 18, 2015 10:16 pm

Dziewczyna mu nie odpowiedziała, ale usiadła za to obok niego i oparła swoją głowę o jego ramię. Widział, że jest jej źle. Z każdą chwilą ich poszukiwać była coraz bardziej zrezygnowana. On nie czuł się wcale lepiej. Przez całą drogę nie okazywał żadnych specjalnych emocji, bo tak było mu najzwyczajniej łatwiej sobie ze wszystkim poradzić.
- Obiecaj, że dasz sobie radę.- odezwał się znów i patrzył również przed siebie.- Życie z ludźmi nie jest takie złe. Jeśli udasz się do podziemi poznasz ich tam więcej...są milsi niż ci spotykani na powierzchni.- dodał i zmarszczył brwi. Wstał i pogłaskał ją po głowie. Stanął na przeciw niej i spojrzał na jej twarz, czekając na jakąkolwiek odpowiedź z jej ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sro Lut 18, 2015 10:24 pm

Podniosła wzrok w jego stronę,nadal miała włosy spiętę w ten nieudany,acz dla niej uroczy warkocz. Skradzioną sukienkę również miała na sobie. Mogła zmienić się w zwierze,ale chciała być przy nim jako człowiek. Uniosła wzrok na niego,tak..zdecydowanie to było ich ostatnie spotkanie.
Zamkneła delikatnie oczy i uśmiechnęła się delikatnie pod nosem.Wstała powoli i patrzyła w te jego miodowe tęczówki. Nie mogła mu tego obiecać..niestety.
- Ty..Również uważaj na siebie,dobrze? - próbowała,by jej ton głosu nie zdradził jej wielkiego smutku - dziękuję ci za wszystko,jesteś wspaniały- objęła go mocno.
Cofneła się od niego,czas rozstania już nadszedł. Zrobiła jeszcze kilka kroków w tył i nie oglądając sie za siebie ruszyła w swoją stronę. Chciała pójść tylko w jedno jedyne miejsce...

zt
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 7:31 pm

Dziewczyna stała przed nim. On właściwie nie potrzebował wstawać. Teraz gdy siedział, ich głowy były mniej więcej na podobnej wysokości. Sam nagle ją objął i przysunął do siebie, by ją przytulić. Oparł czoło o jej bark i zamknął na moment oczy. Wsłuchał się w jej słowa i nie od razu jej odpowiedział. Czuł, że znów się rozkleja, więc zanim pokaże swoją twarz i cokolwiek powie, wolał się opanować. Nie chciała, by na koniec widziała go jako cierpiącego. Gdy już uznał chwilę za odpowiednią wziął głęboki oddech i odsunął ją od siebie. Złapał rękoma jej ramiona i spojrzał jej w oczy.
- Miło było cię poznać.- powiedział spokojnym tonem i ucałował jej czoło. Posłał jej delikatny uśmiech. Potem ją puścił i odprowadzał ją wzrokiem. Przez moment chciał ją dogonić i jeszcze się z nią nie rozstawał, ale obietnica, obietnicą. Choć nadal się w jej stronę uśmiechał, mimo że się nawet nie odwracała, po jego policzkach zaczęły spływać łzy. Gdy dziewczyna już zniknęła z jego pola widzenia zsunął się z murka i usiadł w śniegu, opierając się o kamienie plecami. Żałował, że nie ma przy sobie alkoholu, bo do tego, co chciał zrobić najchętniej by się upił. Przynajmniej zrobi to świadomiej. Westchnął ciężko i wyjął strzykawkę ze swojej kieszeni, którą kiedyś ukradł z przytułku.
- Dobranoc Seth.- mruknął i zaśmiał się przez łzy. Nabrał do strzykawki odrobinę powietrza i na moment ustał w bezruchu, wahając się przed zrobieniem tego, co zamierzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 8:06 pm

Spacer w tak piękny dzień był jak dar od Stwórcy. Mróz i duża ilość śniegu nie sprawiała żadnego problemu,nawet dodawała uroku tej wycieczki. Wsłuchiwał się w odgłosy przyrody,uniósł lodowe oczy w stronę nieba. Niedługo będzie wiosna,a co za tym idzie,będzie o wiele przyjemniej. Tak,na pewno.
Szedł niedaleko ruin,jego uwagę przykuła pewna postać. To był mężczyzna,siedział pod starym murem. Mimowolnie nogi mężczyzny same zaczęły prowadzić do ów celu. Kiedy był w dostatecznej odległości,żeby uzmysłowić sobie co właśnie widzi szybko podbiegł do bruneta.
Podbiegł do niego i lewą ręką,tam gdzie miał metalową rękawicę ze szponami złapał nieznajomego za nadgarstek. Sam kucnął przed nim i wlepił w niego lodowe spojrzenie. Wszystko to zrobił z niewyobrażalną prędkością. Głupota ludzka nie zna granic. Wyrzucił strzykawkę którą skutecznie skonfiskował.
Nie odzywał się,tylko patrzył ze stoickim spokojem w oczy nieznajomego. Były zapłakane,spuchnięte i czerwone. Poczuł jak coś chwyta go za serce,co takiego musiał przeżyć,że chciał targnąć na swoje życie.
- jak Ci na imię? - spytał przyciszonym tonem głosu,wręcz melodyjnym i przyjemnym.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 8:16 pm

Powoli zaczynał opanowywać swój oddech. Zacisnął zęby i odchylił lekko głowę, opierając ją o mur. Zaczął powoli przybliżać igłę do swojej skóry. Właśnie w tej chwili był gotów coś zrobić, ale nim się obejrzał, ktoś chwycił go za nadgarstek i odebrał mu strzykawkę. Otworzył zszokowany oczy i spojrzał na nieznajomego. Zmarszczył brwi i zlustrował go rozgniewanymi ślepiami. Seth zerwał się i wstał, po czym uderzył pięścią w twarz mężczyzny.
Kurwa. Sądzisz, że w ten sposób mnie jakoś powstrzymałeś? Jest całe mnóstwo innych sposobów.- powiedział sfrustrowanym tonem i kopnął go zaraz w brzuch, by wyładować swoją złość. Wyjął zaraz swój nóż i przyłożył do swojego nadgarstka ostrze.- Co cię to obchodzi. Zaraz wymarzę cię swoją krwią zanim się całkiem wykrwawię.- powiedział i nadal patrzył na niego gniewnie. Albo inaczej. Najpierw siebie pochlastam, a dopiero potem siebie zabiję.- dodał i skierował ostrze noża w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 8:25 pm

Poczuł uderzenie na swojej twarzy,zacisnął jedynie zęby. Leżał na ziemi i patrzył na nieznajomego nadal spokojnie,tym razem mężczyzna chciał go kopnąć w brzuch,złapał go za nogę i pociągnał w swoja stronę by ten stracił równowagę. Obrócił się i usiadł na jego nogach,wyrwał mu sztylet z ręki i przyłożył mu do szyi. Agresja po nieudanej próbie samobójczej była rzeczą normalną,dlatego nie był zły. Zresztą,po sposobie jego wyglądzie i sposobie bycia widział,że jest Upadłym. Z oddali słyszał ryk nadlatującej bestii. Smok wylądował tuż nad głową mężczyzny i pokazał kły ostrzegawczo.
- Spokojnie,to przyjaciel - uspokoił gada który po chwili złagodniał. Znowu powrócił wzrokiem do bruneta. - Uspokój się proszę - przymknał lekko oczy - takie rozwiązanie jest najgłubsze z możliwych - czekał aż ten rzeczywiście opanuje swoje emocje.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 8:36 pm

Setha niekiedy można porównać do bomby zegarowej. Ma swój czas, kiedy wydawałby się opanowany i zdolny do samokontroli. Jednak ten czas się kończy, a on wybucha. Czasami wystarczy jeden czynnik, taki jak obcięcie niewłaściwego kabelka, a efekt przychodzi znacznie szybciej. Był wkurwiony, że ten mężczyzna powstrzymał go od jedynej ucieczki, która mu pozostała. Chciał uzyskać w końcu spokój. Gnój mu wszystko próbuje zepsuć. Gdy ten chciał go kopnąć, on złapał go za nogę i pozbawił równowagi, przez co sam upadł. Zanim jednak zdążył cokolwiek zrobić, on zablokował swoim ciałem jego nogi i zabrał mu jego nóż.
- Wypieprzaj do Śnieżnych Gór, bo to jedyne miejsce dla ciebie.- powiedział surowo. Nie bał się smoka, jeżeli próbowałby mu odgryźć głowę tym lepiej dla Kapłana. - Skąd możesz o tym wiedzieć? O wielu rzeczach przekonasz się dopiero, gdy ich spróbujesz.- odpowiedział na jego słowa, którymi potępił plany Setha. Póki się czegoś nie sprawdzi to się nie wie, czy to nie jest najlepsze. A że żadnej nieboszczyk, samobójca jeszcze się nie chwalił efektami to przekonać się trzeba samemu.
- A teraz złaź ze mnie.- burknął i czekał, aż ten posłusznie to zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 8:54 pm

Przymknął delikatnie oczy i słuchał go. W końcu,nawet głupcy mają do opowiedzenia swoją historię. Cierpliwie znosił jadowite obelgi w swoją stronę,a nawet delikatnie sie uśmiechnął. Nie wiedział? Chętnie by mu pokazał jak wygląda piekło,ktoś kto odbiera sobie życie nie trafiał do raju.
Powoli czuł jak mężczyzna się uspokaja. Wziął głęboki oddech by poskładać myśli. Co może powiedzieć niedoszłemu samobójcy? Zwykle ludzie sami muszą dojść do pewnuch spraw,on może jedynie go nakierować.
- Jak masz na imię? - zadał kolejny raz pytanie. Może jak zajmie go rozmową,sam powie mu czemu chciał odebrać sobie życie.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 9:01 pm

Uspokajał? Do było coś jak cisza po burzy, przed kolejną burzą. Wiedział, że szarpanie się pod nim niewiele mu wniesie. Jednak jego słowa zostały zignorowane, co jeszcze bardziej go poburzyło. Nieznajomy nie zszedł z niego i powtórzył swoje pytanie. Jakby obchodził się z dzieckiem.
- Powtarzasz się.- powiedział niezadowolony i obrócił oczami teatralnie.- Powiedz w końcu coś pożytecznego.- dodał i użył swojej mocy. Przejął kontrolę nad jego ciałem i nakłonił, by z niego zszedł i położył się na plecach na ziemi. Seth wstał i przygniótł stopą jego klatkę piersiową.- Lepiej spierdalaj. Chyba, że jesteś masochistą i czekasz, aż spełnię moją poprzednią sugestię.- syknął jadowicie w jego stronę i mocniej nacisnął na jego tors.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Czw Lut 19, 2015 10:06 pm

Nie czuł niebezpieczeństwa ze strony Upadłego. Nieznajomy był nieźle zwrustrowany i było to widać gołym okiem. Może dlatego był taki wyrozumiały.
- Jeśli to okaże sie użyteczne.. jestem Rensil - nieoczekiwanie Wicher został zmuszony jakimś sposobem do położenia się. Ten Upadły przyciskał go nogą sdo ziemi. No tak,teraz postawa dominująca,chce pokazać jaki jest silny żeby nie było go żal. Pokręcił głową. Smok nerwowo krążył chcac zaatakować.
~ Spokojnie Agon..już dobrze~
Bestia tylko sykneła ostrzegawczo w stronę Setha ale nie zaatakowała.
- Takich jak Ty nigdy nie zrozumiem,gryziesz żeby czuc sie lepiej czy po to żeby zachowac twarz? - przymknał lekko oczy czując jak ten mocniej go przyciska do ziemi.Położył dłoń na jego nodze,i po prostu patrzył.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 7:51 pm

Po tym jak nieznajomy się przedstawił Seth ustał w bezruchu jakby miał się uspokoić. Przez moment patrzył na niego jak gdyby czekał na coś. Minęło parę sekund, a na jego twarz znów wpłynęła frustracja.
- Nie okazało się użyteczne, pierdol się Rensil.- warknął w jego stronę i znów się zaczął szarpać.
Dopiero użycie mocy dało mu jakieś rezultaty i mógł z powrotem wstać. W ogóle nie zwracał uwagi na krążącego obok smoka, bo byłoby nawet na jego rękę gdyby ten zaatakował i na przykład odgryzł mu głowę. Wicher przekonałby się, że jego dyplomacja nie jest na tak wysokim poziomie, a Seth pośmiertnie miałby z tego satysfakcję.
- Gryzę, bo lubię smak krwi.- westchnął i pokręcił głową, następnie kopnął Rensila w bok.- Czego ty w ogóle ode mnie oczekujesz, hm?- spytał odstępując od niego o krok i patrząc na niego z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 8:06 pm

Ten jakże niewychowany Upadły był jednym z bardziej upartych stworzeń które Rensil kiedykolwiek spotkał.Jeszcze ten uroczy mężczyzna go kopnął. Lubił smak krwi? Paranoja. Skrzywił się i jęknał cicho czując kopnięcie. Chyba dyplomacja nie poskutkuje. Wstał i odskoczył od Upadłego. Wyjał swój bicz i machnął nim. Skórzany koniec owinął się wokół szyi nieznajomego. Nie lubił działać w ten sposób,ale skoro nieznajomy prosił się o lanie,to trudno.
Szarpnął bicz w swoją stronę,co poskutkowało,że brunet musiał paść na kolana albo twarzą w śnieg.
- Uspokój się bo ta szamotanina nic ci nie da - mruknął już całkiem poważnie. Smok stanał obok swojego przyjaciela i obnażył kły.
- nie masz nikogo,kto by płakał po tobie? - obluzował uścisk bicza i machnął w swoją stronę uwalniając szyję Upadłego z uścisku.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 8:33 pm

Seth z pewnością przesadził ze swoim stwierdzeniem, ale znacznie wygodniej mu było odpowiedzieć w ten sposób niż wybierając jeden z wariantów, które podziemny przedstawił. Rensil wyjął bicz, a Seth stał z rozłożonymi rękami, jakby po prostu czekał na cios. Wicher zamachnął swoją bronią i sprawił, że owinęła się wokół szyi. Jego końcówka uderzyła w jego skórę zostawiając czerwony ślad. Seth syknął przez nieprzyjemne uczucie. Zaraz po tym został pociągnięty i padł na kolana, omal nie lecąc twarzą w brudny śnieg. Zapobiegł temu jednak, amortyzując upadek rękoma. Wyprostował je w łokciach i przez moment patrzył w dół. Splunął na ziemię i po chwili uniósł wzrok na ciemnowłosego.
- A tobie niby coś da?- prychnął i zaśmiał się ironicznie, kręcąc głową. Nie znał motywów jego działania, ani potrzeb. Chciał być jakimś zbawicielem świata czy co? Gdyby miał jakiś olej w głowie jedynie pomógłby mu się zabić, by było jednego upadłego mniej.
- Wiele osób będzie płakać jeśli jednak przeżyję.- westchnął, ale zachował postawę akby nie było mu przykro z tego powodu. Jedną osobą, o której teraz pomyślał przez słowa Rensila to Kyio, z którą dopiero co się rozstał obiecując jej, że już nigdy nie stanie na jej drodze. Tak się stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 8:44 pm

Podniósł lekko brwi ku górze i skrzyżował ręce na piersi. Spotkał wielu Upadłych,każdy z nich był już wrakiem człowieka. Każdy z nich miał za sobą ciężkie życie ale jednak dawali radę. Rensil nie wiedział jak,prawdopodobnie godzili się ze swoją przeszłością.
- Na pewno jest ktoś kto by się załamał - westchnął ciężko. - jeśli tak bardzo chcesz umrzeć to chociaż powiedz mi dlaczego? - zrobił parę kroków w jego stronę - przecież masz tyle możliwości. Każdy problem da się rozwiązać,poza tym,jesteś Upadłym. Możesz robić dosłownie wszystko innym a sam nie będziesz brał za to żadnej odpowiedzialności - Patrzył z góry na mężczyznę. Faktycznie,Upadli mięli w pewnym sensie łatwiej. Mogli dążyć do celu chodząc po trupach. Pytanie tylko,czy nie zabije ich poczucie winy.
- chyba,że chcesz się zabić bo właśnie gryzie cię to co zrobiłeś..to wtedy wszystko zmienia - pochylił się nad nim i złapał go za ramiona. Wbił swoje lodowe oczy w jego miodowe tęczówki. Troche go to zaskoczyło,nie miał dostępu do jego umysłu,wspomnień czy myśli.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 10:06 pm

Seth nie czuł powinności zwierzania się temu facetowi. Czego on wo ogóle chciał? Zamierzał wygłosić jakąś przemądrą przemowę i sobie pójść, czy jest w tym jakieś drugie dno. Wkurzała go jego obojętność i jednoczesna chęć dociekania do sprawy.
- Kim ty jesteś, że oczekujesz ode mnie zwierzeń, co?- spytał surowym tonem. Dla niego to wszystko było takie głupie i niepotrzebne. Tak z dupy pojawił się podziemny szczur, sądzi że ma coś do powiedzenia Sethowi, którego nie zna, więc gada.- Myślisz, że wniesiesz dzięki temu coś do mojego życia? Zachowujesz się jakbyś był jakimś specjalistą, a tymczasem z każdą chwilą mnie coraz bardziej wkurwiasz.- zaczął do niego mówić, aż wreszcie się podniósł ze śniegu. Przeczesał swoje włosy, a potem zlustrował mężczyznę, a następnie smoka. - To bydle ani trochę nie dodaje ci efektowności. Czekam tylko, aż wyjdzie poza twoją kontrolę.- odparł i zaśmiał się, spluwając znowu, ale tym razem pod łapy smokowi.- Mogę mieć wszystko?- powtórzył udając rozbawienie.- Ach tak, mogę...Więc mi kurwa nie wchodź w drogę.- dodał i szturchnął go mocno w ramię.- Z resztą czemu ci tak na tym zależy?- spytał podejrzliwie i znów go szturchnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 10:44 pm

Smok również splunął,ale ogniem pod nogi nieznajomego. Na co Rensil zareagował karcącym spojrzeniem na gada. Zwierze potrząsnęło łbem i cofnęło się kilka kroków od nich. Wicher nie chciał denerwować Upadłego. W sumie,mógłby się odwrócić na pięcie i sobie pójść,ale co wtedy ten facet sobie zrobi? Może minęła sekunda,albo dwie a Ren był już za Upadłym i przykładał mu sztylet sai do gardła. Drugi był przy jego nerkach. - jesteś żałosny - warknął i kopnał go w plecy by znów padł na śnieg. Przycisnał jego głowę bardziej do ziemi.
- Tak mam Cię traktować? hm? - kopnał go w żebra i odszedł od leżącego mężczyzny. To było nie profesjonalne zachowanie. Podniósł z ziemi leżącą strzykawke i rzucił nią w jego stronę.
- śmiało,uciekaj jak szczurek. Mówiłem,jesteś mocny w gębie. Wolisz się poddać niż walczyć z problemami. Jesteś pizda nie facet - parsknał śmiechem.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 11:12 pm

Śnieg pod stopami Setha natychmiast stopniał, a on poczuł gorąc. Zewnętrzna strona jego butów zajęła się na krótko ogniem, a potem już się tylko dymiły. Kapłan zamiast się tym jakoś przejąć patrzył na swojego nogi i zaśmiał się pod nosem. Przez moment tak zerkał na swoje stopy jakby czekał, aż stanie się z nimi coś jeszcze. Uniósł wzrok, gdy smok się kawałek odsunął. Seth wprost czekał, aż smok wybrnie spod kontroli mężczyzny.
Nim się obejrzał Górski Wicher znalazł się za jego plecami. Jedno ostrze przyłożył do jego gardła, a drugie do pleców. Kąciki ust Setha drgnęły ku górze, tworząc zuchwały uśmieszek. Złapał jedną ręką rękę mężczyzny, którą przystawiał mu do gardła i powoli zaczął ją przyciskać. Nie na tyle mocno, by od razu się przebiło przez jego skórę.
- No dalej..W taki sposób mnie powstrzymujesz?- rzucił do Rensila, a ostrze już nacięło jego naskórek, skąd poleciała krew cieniutkim ciurkiem. Ten zaraz pchnął go znów na ziemię i przycisnął jego głowę do ziemi.- Jeżeli w ten sposób próbujesz mi zaimponować, to kiepsko ci idzie.- mruknął i tak sobie leżał na razie bezczynnie, czekając aż Podziemny przejdzie do kolejnych kroków. Kolejne słowa jednak znów sprowokowały Setha. Chwycił Rensila za kostkę, wsuwając dłoń pod jego nogawkę. Uśmiechnął się jeszcze do niego ze sztuczną życzliwością, a następnie potraktował go dawką napięcia elektrycznego, przez co padł bezwładnie na ziemię, lekko go przyćmiło, a jego ciało było zdrętwiałe. Seth wstał i zaczął go kopać po brzuchu. Wyciągnął swój nóż i usiadł na brzuchu mężczyzny. Wyrysował na jego policzku literę "S" jak i na drugim. Zaczął wodzić ostrzem po jego szyi, potem po ramieniu, aż wbił je w jego rękę na głębokość jakiś 3cm i przeciął wzdłuż na długość około 15cm od początku ramienia, prawie do łokcia. Zszedł z niego i wytarł ostrze o nogawkę. Podniósł swoją strzykawkę i nabrał powietrza ponownie do niej. Przykucnął przy Rensilu i pokazał przed jego oczami strzykawkę. Zaczął nią wymachiwać blisko jego skóry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Sob Lut 21, 2015 11:29 pm

Nagły zwrot akcji. Poczuł niemołosierne skurcze które spowodowały,że padł na ziemię mając jeszcze jakieś drgawki. Później Upadły jeszcze dał mu serię kopniaków w brzuch. Na co Ren zareagował żałosnym jęknięciem i kaszlem. Nie było dobrze,rozjuszył tego osobnika. Agon udawał,że niczego nie widzi. Ufał Rensilowi,że da radę. Innego wyjścia nie miał. Nieznajomy chwycił go za twarz i zaczał ciąć po policzkach. Złapał go metalową ręką za ramię i próbował go odepchnąć. Porażenie prądem jednak robiło swoje. Później krzyknął,skubaniec wbił mu ostrze w ramię i zrobił paskudną ranę,na dodatek jeszcze zrobił niemałe cięcie.Dyszał jak tamten z niego wstał. Nie spuszczał wzroku z niego. Nie wiedział co bardziej go bolało,czy ramię czy duma.
Próbował mu pomóc a wyszło zupełnie na opak. Przymknął lekko oczy. Ciekawe,czy jego brat również byłby takim skurwysynem gdyby żył. To pytanie pewnie jeszcze zdąży mu zadać,jak wiele innych. Kapłan pomachał mu strzykawką przed oczami. Ktoś musi umrzeć żeby ktoś inny mógł żyć? Banał.
- Zobaczymy się w piekle - zaśmiał się cicho,nie mógł wstać a jego smok powoli tracił cierpliwość. Przymknał powoli oczy i w sumie czekałó co ten gość wymyśli.
Powrót do góry Go down
Seth
Admin
avatar

Postów : 162
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Nie Lut 22, 2015 9:31 am

Z każdym kolejnym ciosem, czy to kopniakiem, czy to zranieniem ostrzem furia w nim rosła, co wyraźnie było widać. Wyładowywał swoje wszelkie frustracje właśnie na Rensilu. Jego oczy się wręcz iskrzyły, a usta były ułożone w niepokojący uśmiech od ucha do ucha. Obserwował cały czas reakcje Górskiego Wichra z pewną satysfakcją, ignorując całkowicie obecność smoka, bo najzwyczajniej nie zależało mu na życiu. Wiedział, że Rensil będzie się jedynie z nim paprał i próbował "naprawić" jego podejście do życia. Zaśmiał się na słowa mężczyzny świadom, że ten jest już gotowy na śmierć. Pokręcił głową i spuścił powietrze ze strzykawki. Przejechał delikatnie igłą po jego skórze, tak by jej nie wbić, po czym wstał i popatrzył na niego triumfalnie.
- Ta..- odmruknął, kopnął go jeszcze raz w brzuch i odwrócił się na pięcie, kierując się na tereny Upadłych. Jak widać- stwierdził, że ma jeszcze coś do zrobienia przed śmiercią, by mieć jeszcze trochę satysfakcji w życiu.Jonathan idę po ciebie...huehuehuehuehueheuheuehue.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   Nie Lut 22, 2015 10:10 am

Smok pomógł wstać Rensilowi,patrzył na niego w pewnym sensie z wyrzutem.
- Nie patrz tak..widzisz,poszedł sobie - chciał się zaśmiać,ale chyba miał złamane żebro bo każdy oddech był niczym katorga. Cóż,w wiosce będzie musiał iść do medyków. Popatrzył jeszcze raz na tego Upadłego,co za typ.
Pokuśtykał razem z Agonem do swojego domu.

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Opustoszałe wzgórza   

Powrót do góry Go down
 
Opustoszałe wzgórza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Opustoszały dom
» Opustoszały plac zabaw
» Wzgórze startowe przy Gibraltar Road
» Wilcze Wzgórze rodu O'Connor, Irlandia
» Wzgórza rezerwatu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sawir PBF :: ---
Skocz do: